Już w połowie zakończonego w Walii karuzeli WRC wiedzieliśmy, iź Robert Kubica ma poważny dylemat. Co dalej? Decyzje jeszcze nie zapadły, ale jedno jest pewne. Krakowianin nie pojedzie w edycji WRC 2014 nowym Hyundaiem i20 WRC.
fot. Citreon Racing
Polak ponownie podziękował koreańskiej marce, która w przyszłym sezonie wystawi zespół - startujący w Rajdowych Mistrzostwach Świata 2014 - Hyundai Motorsport. Stajnia Hyundaia ma jednak problem, jedynym (jak dopotąd kierowcą) został Belg Thierry Neuville. Zawodnik teamu M-Sport (dotąd Ford Fiesta WRC) podpisał roczny kontrakt z Hyundai Motorsport. W styczniu 2014 roku zadebiutuje rajdówką i20 WRC w Rajdzie Monte Carlo.
Belg od dwóch sezonów jeździł samochodem WRC (Citroenem DS3, a w tegorocznym Fordem Fiestą). Nigdy nie stawał na najwyższym stopniu podium (dotąd cztery tytułu wicemistrzowskie).
Propozycję startów w i20 WRC dostał Norweg Mads Oestberg (Ford Fiesta WRC), ale podobnie jak Kubica odmówił. Liczy, że dostanie prace w zespole Forda lub Citroena, po dymisji Fina Mikko Hirvonenem.
Wracając do Roberta Kubicy, nadal nie znamy decyzji Polaka odnośnie przyszłorocznej edycji WRC. Krakowianin nadal ma cień nadziei na starty w F1, ale to będzie bardzo trudne. Wydaje się, iż Robert nie poprawi sprawności prawej ręki na tyle, aby operować wolantem bolidu F1. W rajdach WRC ma wielkie szanse na wdarcie się do elity.
Jego tragedią jest nie tylko trauma po odejście pilota Macieja Barana, ale także mentalność genialnego ryzykanta. Polak najczęściej demoluje swoje rajdówki (jak kiedyś śp. Colin McRae, RMS z 1995 roku), a szefowie stajni Citroena nie lubią takich kosztownych wydatków.

Z kolei obecny pilot Roberta Włoch Michele Ferrara został wywołany z tylnej ławki do tablicy. Nie jest zgrany z Polakiem, nie ma tej intuicji i wspólnego rajdowego języka (choć obaj mówią po włosku). Ale jaki inny pilot zaryzykuje życie, dla ewentualnego tytułu?
Robert ma to wkalkulowane. Jest genialnym kierowca, ale zbyt często podejmuje niepotrzebne ryzyko. Aczkolwiek w tym sporcie ryzyko jest wkalkulowane, jak u sapera. Życzymy Robertowi zwycięstwa w przyszłorocznej edycji rajdowych Mistrzostw Świata WRC. Mamy nadzieję, że po zdobyciu tytułu Rajdowego Mistrza Świata WRC2 wystartuje w elicie.
Jeśli będą inne plany Polaka, również co do wyboru jeszcze mocniejszego auta, poinformujemy na szych Czytelników. Jedno jest pewne, Citroen, chcąc nawiązać walkę z Volkswagenem musi bardziej podkręcić wersję DS3 WRC. Volkswagen jednak – mistrz świta producentow – też nie zasypia gruszek w popiele!
redakcja autoflesz.com
Źródło: Eurosport
Koreański koncern po latach przerwy wraca na trasy rajdowych mistrzostw świata z samochodem WRC. Po raz pierwszy zespół Hyundai World Rally Team pojawił się z modelem Accent WRC w 2000 roku. Samochód zadebiutował podczas mistrzostw świata 2000 w Rajdzie Szwecji. Kierowcami byli Szwed Kenneth Ericsson i Brytyjczyk Alister McRae. Zespół nie odniósł jednak większych sukcesów, pomimo wprowadzenia trzech kolejnych ewolucji, i zakończył działalność po sezonie 2003.