Robert Kubica wygrał Rajd Janner - Kajetanowicz wycofał się z powodu awarii Forda Fiesty R5

Pierwszą rundą tegorocznych mistrzostw Europy, epitafium do Rajdu Monte Carlo, wygrał Robert Kubica, choć jeszcze przed ostatnim oesem miał 11,8 sekund straty do Czecha Vaclava Pecha.

fot. Lotos

Rober rozpoczął walkę z nowym pilotem Maciejem Szczepaniakiem znakomicie. Po kwalifikacyjnych oesach w piątek  wygrywał 0,9 s nad Kajetanem Kajetanowiczem, również na Fordzie Fiesta (ale w kat. R5). W sobotę, po rewelacyjnym otwarciu Kajetanowicz wymiatał wszystkie kamienie z asfaltowej drogi, był najlepszy. Pech dopadł Kajto na kilka oesów przed metą. Jego Fiest R5 zastrajkowała (zablokowany pedał gazu). Niestety, mechanicy nie dali rady,  Kajetan musiał się wychować.

Wydawać by się mogło, że po takiej przygodzie Kubica miał już otwartą drogę do zwycięstwa. Popełnił jednak falstart – za co został ukarany karą 10 s. Wykorzystał to Czech, nomen omen Vaclav Pech (Skoda S2000) i do ostatniego oesu miał niemal 12 sekundową przewagę nad krakowianinem. Kubica pokazał jednak klasę i cały rajd wygrał z przewagą 19,8 sekundy. Dodajmy, ze Robert miał też kłopoty ze swoim Fordem RRC, a dokładniej z hamulcami. Wynika z tego, że obydwa Fordy nie spisywały się najlepiej. Citroen DS3 RRC takich wpadek nie miał, podobne jak wcześniejsze Subaru Kajetanowicza.

Sukces Kubicy, to też zasługa opon Michelin. Robert jako nieliczny zastosował opony kolcowane i typowe zimówki. To był dobry wybór - przyznał. Następny rajd to już Monte Carlo.

redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.