Rajd Sardynii miał być kolejną szansą Kubicy na stawienie czoła kierowcom Volkswagena. Początek był świetny, pierwsze miejsce na odcinkach testowych. W piątek było obiecujące 5 miejsce. Sobota, niestety przyniosła kolejne rozczarowanie.
fot. AFP/Sports Media
Tym razem, na suchej, szutrowej drodze, dosłownie kilometr przed metą 12. Odcinka a Kubica urwał przednie koło w swoim Fordzie Fiesta RS WRC. Jutro wprawdzie pojedzie (dzięki systemowi Rally2), ale regulamin jest bezwzględny – 10 min. kary.
Do ogromnej tragedii mogło dojść podczas piątkowej rywalizacji na trasie rajdu. Mikko Hirvonen w ostatniej chwili opuścił rajdówkę, która po chwili spłonęła doszczętnie. Jak było do przewidzenia Rajd Sardyni ma już jednego faworyta, Sebastian Ogier dzieli i rządzi. Inni borykają się problemami technicznymi, wypadają z trasy, urywają zawieszenie.
W niedzielę dokończenie rajdu.
redakcja autoflesz.com
