Le Mans 2014: nie wszyscy dojechali do mety, wygrywa po raz kolejny Audi

Gary Lineker kiedyś powiedział, na boisku gra 22 piłkarzy, ale zawsze wygrywają Niemcy. Przenosząc się na 24-godzinny wyścig na torze Le Mans można powiedzieć: przybywa  graczy, ale zawsze wygrywa Audi. To trzecia z rzędu wygrano niemieckiego koncernu.

fot. Audi

 

W tym roku sytuacja nie była klarowna od samego początku. Do gry  powróciła stajnia Porsche,  a Toyota wierzyła w sukces po wcześniejszych zwycięstwach, jak Hiszpania na poprzednim Mundialu (przegrany mecz z Holandią 1:5). Miała nawet pole position. Po zakończonym wyścigu oczekiwania były większe. Dziś miała pecha, uczestnicząc w wypadku (kraksie)  na torze.

Wszyscy jednak myśleli, że Porsche szturmem zdobędzie  82. Le Mans, jak Napoleon Moskwę.  Matthias Müller, szef rady nadzorczej Porsche, powiedział przed wyścigiem, iż  bolid 919 Hybrid (kat. LMP1)  został zaprojektowany od podstaw, w jednym celu. Zwycięstwa jednak nie było. Z kolei Wolfgang Hatz,  członek zarządu Porsche powiedział, że koncern nie widzi odwrotu i finansowania hybrydowego projektu.

Co zawiodło? Przyjdzie na to czas. Dodajmy jednak, że Porsche miało znakomity bolid i równie dobrych kierowców. Za kierownicą samochodu z numerem 14 widzieliśmy: Romaina Dumasa, Neela Janiego i Marca Lieba. W drugim bolidzie o numerze 20 jechali: Timo Bernhard, Mark Webber i Brendon Hartley.

Nad ranem padał rzęsisty deszcz, Toyota zderzyła się z innym bolidem podczas wyprzedzania, poważnie uszkadzając lekkie nadwozie. Nie ucierpiał jedynie silnik (moc ok. 1000 KM!). Mechanicy robili wszystko, aby postawić na koła bolid, udało się, ale na zwycięstwo nie starczyło już czasu. W tych okolicznościach, trzecie miejsce Toyoty TS 040 należy uznać za sukces. Za rok znów dojdzie do walki o prymat w klasie LMP1.

Z dziennikarskiego obowiązku dodajmy, że dwa bolidy Audi miału awarię turbosprężarki i także musiały wjechać do boksu. Mechanicy szybko się uporali z problemem.

Jeśli chodzi o koncerny oponiarskie, to bezsprzecznie wygrało Michelin, ale w klasie LMP2 dominował Dunlop. W tym roku nie udało się pobić rekordu toru. Przypomnijmy, że w 2010 roku bolidy przejechały 5410km. Z ciekawostek warto powiedzieć, że bolid klasy LMP1 zużywa ok 1480 litrów ON w czasie 24-godzinnego wyścigu.

redakcja autoflesz.com

Źródło: Eurosport

Publish modules to the "offcanvas" position.