Robert Kubica, przynajmniej na razie, nie ma problemów z Fordem Fiestą WRC i zajmuje siódme miejsce po trzech odcinkach specjalnych. Sebastian Ogier, kory już na tym rajdzie mógł zapewnić sobie tytuł Mistrza Świata WRC 2014 miał pecha, jego Polo R WRC zawodzi.
fot. William West, AFP
Wprawdzie dziś jeszcze trzy odcinki specjalne, ale Polak ma dobrą pozycję do atakowania najlepszych. Nadal prowadzi Andreas Mikkelsen i Jari-Matti Latvala. Ten ostatni jedzie coraz szybciej. Sebastian Ogier, dotąd najskuteczniejszy zawodnik Teamu Volkswagena czeka na decyzję mechaników. Jego rajdówka zawodzi.
Z ostatniej chwili: Kubica jechał rewelacyjnie, niestety dziś (niedziela) popełnił błąd i rolował.
- Bardzo żal mi straconej szansy - napisał na swoim oficjalnym profilu Kubica, po wypadnięciu z ostatniego oesu Rajdu Francji.
- Na ostatnim odcinku popełniłem błąd. Źle oceniłem stan przyczepności na wilgotnej partii oesu - przyznał polski kierowca za pośrednictwem facebooka
- Przy poprzednim przejeździe pojechałem tam dość ostrożnie. Niestety za drugim razem na asfalcie leżało sporo naniesionego brudu i już nie zdołałem się z tego wybronić. Bardzo mi żal straconej szansy. Zdobywanie doświadczenia w nowej dyscyplinie bywa frustrujące - dodał krakowianin
Kubica, niejako przy okazji wyśrubował inny polski rekord, zwyciężając w pierwszym porannym oesie. Dotąd ma już pięć wygranych odcinków na trasach WRC. Nie dokonał tego żaden inny Polak.
Rajd Francji wygrał Latvala, na mecie wyprzedził Norwega Andreasa Mikkelsena (VW Polo R WRC) o 44,8 oraz Brytyjczyka Krisa Meeke (Citroen DS3 WRC) o 1.05,3. Na czwarte miejsce, po wypadnięciu polskiego kierowcy, awansował Hiszpan Dani Sordo (Hyundai i20), który stracił do zwycięzcy 1.48,7.
Źródło: Eurosport
