Oficjalna konferencja prasowa rozpoczęła tegoroczny, 52. Rajd Barbórka. Na terenie toru kartingowego Grand Prix dziennikarze spotkali się z organizatorami i głównymi bohaterami imprezy. Gośćmi byli Kajetan Kajetanowicz, Tomasz Kuchar, Wojciech Chuchała, Jarosław Szeja, Jan Chmielewski, Radosław Typa, FELIX oraz Krzysztof Hołowczyc. Ten ostatni na Karowej zaprezentuje się w przejazdach pokazowych.
fot. barborka.pl
- 52 edycje Rajdu Barbórka, to wspaniała historia i cieszę się, że impreza wciąż cieszy się tak wielką popularnością. Kierowcy doskonale zdają sobie sprawę, że tu nie jedziemy wyłącznie po wynik, ale że Barbórka jest także doskonałą okazją do podziękowania swoim zespołom, partnerom i sponsorom – mówił Romuald Chałas, prezes Automobilklubu Polski
- W tym roku znów przygotowaliśmy sporo nowości. Mamy zatem nowy odcinek specjalny, STW Center, jest też trochę zmian w ułożeniu próby na Karowej. Chcemy, aby z roku na rok nasza impreza była jeszcze lepsza, jeszcze ciekawsza i jeszcze bardziej emocjonująca – dodał Daniel Siemczuk, dyrektor 52. Rajdu Barbórka
Barbórce tradycyjnie towarzyszy ogromne zainteresowanie mediów. To impreza, która zamyka rajdowy sezon, a dodatkowego smaku nadaje jej fakt, że jest rozgrywana w dużym mieście. Odcinek Karowa zlokalizowany jest w samym sercu Warszawy i co roku oblegany jest zarówno przez kibiców, jak i przedstawicieli mediów.
- Jesteśmy bardzo wdzięczni wszystkim dziennikarzom, którzy są z nami. W dużej mierze to dzięki nim o Barbórce jest tak głośno w całym kraju. Zainteresowanie mediów przyciąga także partnerów i sponsorów, bez których organizacja tak dużej imprezy byłaby niemożliwa – zapewniała Sylwia Lewandowska, zastępca dyrektora rajdu ds. marketingu
W doskonałych nastrojach byli zaproszeni kierowcy. Dla nich Barbórka także jest rajdowym świętem, na które czekają przez cały sezon.
- Rzeczywiście, dla nas to w pewnym sensie tegoroczny debiut na rajdowych trasach w Polsce. Ale to dobrze, bo czuję się dzięki temu znowu młody! Pojedziemy Fordem Fiesta R5+, który w porównaniu do samochodu, z którego korzystaliśmy podczas mistrzostw Europy jest mocniejszy o jakieś 20 koni mechanicznych, ale za to słabszy o 100 koni od tego, którym wygraliśmy rok temu. Będziemy musieli więc mocno się napracować! – tłumaczył czterokrotny mistrz Polski, zdobywca tegorocznego tytułu ERC Gravel Master, Kajetan Kajetanowicz, który w Barbórce wystartuje wspólnie z Jarkiem Baranem
Aktualny mistrz Polski, Wojciech Chuchała nie krył natomiast, że wygrana w Rajdzie Barbórka byłaby dla niego czymś wyjątkowym.
- Takiego trofeum rzeczywiście jeszcze nie mam na półce, przydałoby się. Pojedziemy bardzo mocnym samochodem i oczywiście będziemy chcieli wygrać, ale też dać kibicom mnóstwo radości. Cały sezon był udany i dobrze byłoby zakończyć go równie dobrze – powiedział Wojciech Chuchała
Gościem specjalnym konferencji prasowej był Krzysztof Hołowczyc, dla którego od kilku sezonów głównym wyzwaniem jest walka o zwycięstwo w Dakarze. Dla Hołowczyca pokazowy przejazd na Karowej będzie sentymentalna podróżą wstecz.
- Pojedziemy Subaru. Takim, jakie kiedyś, za moich czasów, ścigały się w rajdach na całym świecie. Pokażemy kibicom, jak to wyglądało przed laty i na pewno świetnie będziemy się bawić – obiecywał Krzysztof Hołowczyc.
Na prawym fotelu samochodu prowadzonego przez Hołowczyca zasiądzie Maciej Wisławski.
Źródlo: Rajd Barbórki, Biuro Prasowe
Z ostatniej chwili: Kajetan Kajetanowicz liderem
Kajetan Kajetanowicz z Jarkiem Baranem prowadzą po dwóch porannych odcinkach 52. Rajdu Barbórka. Czterokrotny mistrz Polski wygrał obie poranne próby i wyprzedza Tomasza Kuchara o ponad 6 sekund.
Trzecie miejsce przed OS Bemowo zajmuje Grzegorz Grzyb, tuż za nim sklasyfikowany jest Maciej Oleksowicz. Po porannych odcinkach załogi zjechały do serwisu, do zakończenia rajdu jeszcze 4 próby.
- Kiedy wstaliśmy rano to okazało się, że pogoda postanowiła nam trochę urozmaicić rywalizację. Zamiast przyczepnego betonu spotkaliśmy warunki i trasę, na której pewne było tylko to, że możemy się spodziewać dosłownie wszystkiego. Na tych krótkich i bardzo krętych próbach kluczowe było czytanie trasy i przewidywanie miejsc, w których może być niesamowicie ślisko. To były bardzo dobre odcinki specjalne. Wybraliśmy bardzo miękkie slicki, czyli opony bez bieżnika. W niektórych miejscach takie gumy spisywały się lepiej niż deszczówki, a w niektórych gorzej, bo mieliśmy na trasie oblodzone partie. W takich warunkach konieczny jest kompromis w kwestii ustawień samochodu i doboru opon. Jak widać nam udało się znaleźć najszybszy kompromis, bo prowadzimy w rajdzie i wygraliśmy do tej pory wszystkie odcinki specjalne. Jesteśmy bardzo zadowoleni, ale jednocześnie skoncentrowani i ogromnie zmotywowani – powiedział po dwóch odcinkach specjalnych Kajetan Kajetanowicz