Drugi dzień Rajdu Dakar na 518 km trasie przyniósł znakomite wyniki. Rafał Sonik zdecydowanie wygrał etap i jest liderem w klasyfikacji generalnej quadowców. Hołek gonił lidera i zajął czwarte miejsce wśród kierowców samochodów. Niestety, Adam Małysz pożegnał się już z Dakarem, jego Buggy doszczętnie spłonęło.
fot. L.Nazdraczew
W klasyfikacji samochodów Hołowczyc dojechał na czwartym miejscu (strata 11 min. 12 s), choć gonił Katarczyka Nasser Al.-Attiyah jak szalony. Drugi był Giniel de Villiers, ze stratą osiem i pół minuty. Ten Brinke z Holandii był trzeci.
Marek Dąbrowski jedzie coraz lepiej, dziś dojechał na czternastym miejscu ze stratą trzydziestu jeden minut i pięćdziesięciu pięciu sekund do lidera. Z kolei Rafał Sonik minął metę na pierwszym miejscu.
Adam Małysz miał wielkiego pecha. Na niecałe 35 km do mety zajmował dobre 15 miejsce. Niestety buggy spłonęlo jak papier wrzucony do ogniska. Cała zawartość sportowo-paszportowa również uległa spaleniu.
Źródło: Rajd Dakar
Z ostatniej chwili: powracający do Polski Adam Małysz krytykuje organizatorów tegorocznego Rajdu Dakar 2014. Małysz (37 l.) wraca do kraju po pechowym występie w Rajdzie Dakar 2014, gdzie start zakończył na 2. etapie po tym jak spłonął jego samochód. Nasz kierowca w ostrych słowach odniósł się do organizatorów:
" Płaci się cholerne pieniądze, żeby wystartować i jak do tej pory byłem przekonany, że organizator zapewnia wszelką pomoc i bezpieczeństwo, ale patrząc po tej sytuacji to już taki pewny tego nie jestem" - mówi w TVN24 rozgoryczony Orzeł z Wisły /źródło: fakt.pl/