Rajd Szwecji: Robert Kubica dojechał do mety, wygrał jak zwykle…

Mistrzostwa WRC robią się nudne. Ścigają się wszyscy, zwycięża Sebastien Ogier. Tak było i podczas Rajdu Szwecji. Niestety drugi z Polaków Michał Sołowow miał kłopoty i wypadł z trasy.

fot. Thierry Neuville

 

Jeśli chodzi o Roberta, to jechał dobrze, a momentami bardzo dobrze, W piątek wygrał nawet jeden z oesów. Niestety,  później było gorzej, najpierw kłopoty z samochodem (napęd 4x4 w Fieście WRC), później zabrakło krakowianinowi kolcowanych opon Pirelli, na koniec sędziowie dopatrzyli się za wysokiego ciśnienia doładowania w jego turbinie. Dostał 5 minut kary i…. po zawodach!

Ostatni odcinek specjalny, tzw. Power Stage, Kubica zakończył na siódmym miejscu, w sumie awansował na 16. pozycję.  Rajd, jak było do przewidzenia wygrał, Sebastien Ogier. Francuz odrobił straty do An­dre­asa Mikkelsena na ostatnim Power Stage. Świetnie pojechał reprezentant Hyundaia Thierry Neuville (Hyundai i20 WRC), który także wyprzedził Norwega Mikkelsena (VW Polo WRC). Dodajmy, że trzeci z Polaków Jarosław Kołtun z pilotem Ireneuszem Pleskotem (Ford Fiesta R5) zajął 24. miejsce w kat. WRC2.

- To był dla nas dobry rajd, przejechałem go "czysto". Starałem się jechać bezpiecznie, choć nie zawsze oznaczało to lepszą jazdę. Nie popełniłem błędów, ale ze względu na problemy techniczne nie udało się zdobyć punktów - powiedział Kubica, który ostatecznie zajął 16. miejsce

 

Źródło: Eurosport

Publish modules to the "offcanvas" position.