Tym razem pecha miał Francuz Stephane Peterhansel, który uszkodził zawieszenie. Potknięcie lidera wykorzystał Carlos Sainz. Znakomite, czwarte miejsce zajął Jakub Przygoński.
fot. Peugeot
Bardzo dobrze od startu w La Paz radził sobie Kuba Przygoński. Zawodnik Orlen Team walczył dzielnie i finiszował na czwartej pozycji. Peterhansel znów górował nad rywalami Nasserem Al-Attiyahem, Ginielem De Villiersem i Carlosem Sainzem. Jednak i jemu przytrafiła się awaria, a przypomnijmy iż nie udzielił pomocy Loebowi, koledze z teamu.
Jego potknięcie wykorzystał Carlos Sainz, wygrywając etap i obejmując prowadzenie w łącznej klasyfikacji. Hiszpan wyprzedził Giniela De Villiersa i Nassera Al-Attiyaha.
Niedziela to najdłuższy, niemal 500-kilometrowy odcinek specjalny na etapie wiodącym z Uyuni do Tupiza.
redakcja autoflesz.com![]()
Komunikat prasowy Peugeot Polska
ETAP 6 | AREQUIPA – LA PAZ
Po wcześniejszych zwycięstwach załóg Despres/Castera, Loeb/Elena i Peterhansel/Cottret, tym razem najlepszy czas dnia zaliczyli Carlos Sainz i Lucas Cruz. Trasa szóstego etapu rajdu o długości 313 km zaczynała się w Peru, a kończyła na boliwijskim płaskowyżu.
fot. Peugeot
Trasa tegorocznego Rajdu Dakar na pewien czas opuściła tereny piaszczyste i przeniosła się w wysokie góry. Pomimo znacznego rozrzedzenia powietrza i niedostatku tlenu na wysokościach sięgających 4732 m n.p.m., w szóstym etapie samochody PEUGEOT 3008DKR Maxi zademonstrowały nadzwyczajne osiągi i po raz trzeci od początku rajdu dotarły do mety etapu na dwóch pierwszych miejscach.
Od pierwszego punktu pomiarowego załoga Carlos Sainz/Lucas Cruz przyjęła ostrożne, ale szybkie tempo i konsekwentnie utrzymała je aż do mety. Ani przekroczenie granicy Peru z Boliwią, ani piękne krajobrazy na trasie nad brzegami jeziora Titicaca nie obniżyły pełnej koncentracji hiszpańskiej załogi. Dzięki temu odniosła swoje pierwsze zwycięstwo etapowe w tej edycji Rajdu Dakar, jednocześnie zaliczając już czwartą wygraną PEUGEOT 3008DKR Maxi w najtrudniejszym maratonie terenowym świata. W ten sposób Sainz i Cruz zmniejszają dystans czasowy, dzielący ich od liderów w klasyfikacji generalnej (obecnie +27 min. i 10 sek.).
Stéphane Peterhansel i Jean-Paul Cottret konsekwentnie realizowali swoją strategię. Trasę przejechali z regularnością metronomu, zajęli drugie miejsce i po raz kolejny powiększyli przewagę w klasyfikacji generalnej nad zawodnikami zespołów konkurencyjnych.
fot. Peugeot
Załoga Cyril Despres/David Castera, wolna już od presji walki o wynik w klasyfikacji generalnej, pokonała całą trasę w swoim tempie. Jej samochód funkcjonował w stu procentach sprawnie, a zawodnicy uniknęli wszelkich problemów i ubezpieczali jadących przed nimi kolegów z zespołu. Na mecie etapu zajęli piąte miejsce.
ETAP 7 LA PAZ – UYUNI. Piątkowy dzień odpoczynku w Rajdzie Dakar 2018 okazał się być ciszą przed burzą. W sobotę uczestnicy rajdu mieli do pokonania maratoński odcinek specjalny – 425 km jazdy na czas po bezdrożach i błotach, w dodatku bez możliwości skorzystania z pomocy serwisowej na mecie. Załoga Carlos Sains/Lucas Cruz, jadąca PEUGEOT 3008DKR Maxi z numerem startowym 303, zaliczyła swoje drugie z rzędu zwycięstwo etapowe i objęła prowadzenie w klasyfikacji generalnej Rajdu Dakar. Dotychczasowi liderzy, Stéphane Peterhansel i Jean-Paul Cottret, stracili na trasie 1 godzinę i 45 minut po uderzeniu w kamień. Incydent nastąpił podczas wyprzedzania motocyklisty. Francuzi spadli na trzecią pozycję w tabeli, ale jadą dalej.
fot. Peugeot
Hiszpanie Carlos Sainz i Lucas Cruz, zwycięzcy 6. etapu, poprzedzającego dzień odpoczynku, wygrali także etap 7. i wyprzedzili kolejną załogę aż o 12 minut. Sainz i Cruz wychodzą na prowadzenie w klasyfikacji generalnej Rajdu Dakar 2018, a od najbliższych rywali dzieli ich 1 godzina, 11 minut i 29 sekund.
Na drugim i trzecim punkcie kontrolnym najlepsze czasy należały do PEUGEOT 3008DKR Maxi z numerem startowym 300, jednak jadący za nim Stéphane Peterhansel i Jean-Paul Cottret na 186 km trasy odcinka uderzyli w kamień, uszkadzając wahacz i amortyzator przy tylnym lewym kole. Liderzy rajdu natychmiast przystąpili do naprawy w warunkach polowych, z pomocą załogi Cyril Despres/David Castera, która zatrzymała się koło nich. Po prawie dwóch godzinach unieruchomiony przez uszkodzenie samochód mógł jechać dalej. Zawodnicy zdecydowali się na bardzo wysokie tempo i kosztem ryzyka odrobili część straty, docierając do mety z różnicą 1 godziny 47 minut względem zwycięzców. Pomimo sobotniego niepowodzenia i spadku w klasyfikacji, Peterhansel i Cottret zachowują szanse na końcowy sukces. Od dzisiaj zajmują trzecie miejsce w tabeli, od pozycji drugiej dzieli ich 9 min. i 17 sek., lecz ich przewaga nad czwartą załogą wynosi tylko 8 sek.
fot. Peugeot
Cyril Despres i David Castera wypełnili zadanie, jakie stawiali sobie od czasu, gdy wypadli z rywalizacji o zwycięstwo: poświęcili swój etap i przyszli z pomocą kolegom. Francuzi zatrzymali się, wzięli udział w naprawie uszkodzonego samochodu załogi Peterhansel/Cottret, a nawet udostępnili im części ze swojego auta. Z tego powodu resztę trasy pokonali w wolnym tempie. Do mety i obozu dotarli bardzo późno, długo po innych zawodnikach.
Dorota Kozłowska, PR MANAGER
Peugeot Polska Sp. z o.o.