Drugi sezon Europejskiej Serii Le Mans (ELMS) po raz kolejny należał do Dunlopa. Zespoły jadące w barwach brytyjskiej marki zdobyły pierwsze i drugie miejsce. Tym razem zawodnicy G-Drive Racing zwyciężyli w czterogodzinnym wyścigu Monza. Za nimi uplasował się Oreca #33 należący do zespołu TDS Racing. Z kolei klasę GTE zdominował team Spirit of Race.
fot. Dunlop
Istotny wpływ na przebieg czterogodzinnego wyścigu wywarły cztery wyjazdy samochodów bezpieczeństwa. Zespoły musiały też często zmieniać strategie oraz wykorzystywać okazje do tankowania i zmiany opon podczas wolniejszych okrążeń. Ostateczny zwycięzca – zespół G-Drive Racing – prowadził od 39. okrążenia i, nie licząc zjazdów do boksów, przekroczył linię mety niemal 30 sekund przed TDS Racing. Do sukcesu dwóch najlepszych zespołów częściowo przyczynił się fakt, że samochody zjeżdżały do boksów tylko cztery razy, podczas gdy pozostałe musiały zjeżdżać pięć lub więcej razy. Kolejność na linii mety odzwierciedla jednocześnie pozycję zespołów w klasyfikacji ogólnej mistrzostw. G-Drive Racing prowadzi jednopunktową przewagą nad TDS Racing.
Zespoły rywalizujące w klasie LMP2 wykorzystały różne warianty dostępnych opon, od miękkich do średnich. Niektóre teamy zastosowały różnorodne mieszkanki na przednią i tylną oś. Zespoły były bardzo zadowolone z osiągów i niezmienności zachowania ogumienia Dunlop w kolejnych okrążeniach.
Spirit of Race zwyciężył w klasie LMGTE utrzymując przewagę przez cały wyścig. Wyścig w klasie, w której wszyscy zawodnicy jeżdżą na oponach Dunlop był rzadziej przerywany ze względów bezpieczeństwa i wymagał mniejszej liczby zjazdów do boksów. #55 Spirit of Racing prowadził od 9. do 116. okrążenia. Samochód Proton Competition z numerem 77 ukończył wyścig na drugim miejscu, a Riccardo Pera, jadący Porsche należącym do zespołu Ebimotors, wyznaczył najszybszy czas okrążenia w klasie GTE, zajmując ostatecznie trzecie miejsce. Po wyścigu na torze Monza walka o tytuł będzie jeszcze bardzie zacięta, ponieważ pięć najlepszych zespołów dzieli tylko 11 punktów różnicy. JMW Motorsport (Ferrari F488) pozostaje liderem, za nimi plasuje się Porsche 911 RSR z numerem 88, należące do zespołu Proton Competition.
fot. Dunlop
- Wyścig ten znacznie różnił się od pierwszego, ale był równie emocjonujący. Osiągi opon były dobre i zapewniły zespołom elastyczność niezbędną do dostosowania strategii do przebiegu współzawodnictwa. Nie była to łatwa rywalizacja, ale uzyskaliśmy dobre rezultaty i przygotowanie do startu w 24-godzinnym wyścigu Le Mans, który odbędzie się w przyszłym miesiącu – powiedział Paul Bryant, International Event Manager, Dunlop Motorsport
Kolejną rundą zaliczaną do Europejskiej Serii Le Mans jest czterogodzinny wyścig Red Bull Ring, który odbędzie się 22 lipca.
Dunlop jest jedną z wiodących marek opon klasy ultra high performance, wyróżniającym się imponującą historią sukcesów w sportach motorowych. Szerokie doświadczenie Dunlop w wyścigach przekłada się na innowacyjne technologie stosowane w oponach przeznaczonych do codziennego użytku. Dążąc do maksymalizacji przyjemności z jazdy, Dunlop oferuje wszystkim kierowcom osiągi i trwałość najnowocześniejszych technologii oponiarskich. Więcej informacji o Dunlop na stronie www.dunlop.pl.
Źródło: Alena Mialeszka, Consumer Brand Manager
Goodyear Dunlop Tires Polska Sp. z o.o.
Marlena Garucka-Kubajek, Biuro Prasowe Goodyear
Alert Media Communications 