Podczas Międzynarodowych Targów Kolejowych TRAKO’2021 w Gdańsku Pesa, wiodący producent pojazdów szynowych, pokazała drugi na świecie (po Chinach),a pierwszy w Europie, pojazd szynowy zasilany wodorem. Pojazd w wersji mocno przedseryjnej (demo) odbił się szerokim echem w prasie okołomotoryzacyjnej.
materiały prasowe PESA SA
Wydaje się, że PESA wychodzi na prostą, po widmie upadłości kilka lat temu. Polski Fundusz Rozwoju podał rękę i stal się głównym udziałowcem w bydgoskiej firmie (inwestując 300 mln zł).
GAMA, bo tak się nazywa „czysta” lokomotywa to dzieło polskich inżynierów poparte wkładem finansowym takich potentatów jak: PKP SA i PKN Orlen i coraz lepiej funkcjonującej Pesy.
- SM42-6Dn to lokomotywa czteroosiowa z silnikami trakcyjnymi, których moc to 4x180 kW. Energię wytwarzają dwa ogniwa paliwowe firmy Ballard. W wyniku reakcji chemicznej czystego wodoru przechowywanego w zbiornikach (łączna poj. to 175 kg) z tlenem powstaje prąd elektryczny do zasilania silników trakcyjnych – tłumaczą specjaliści PESA SA
materiały prasowe PESA SA
Jak twierdzi producent, lokomotywa może pracować całą dobę... do następnego tankowania. I tu zaczyna się problem, gdzie można tankować tę lokomotywę. Czekamy na odpowiedź firmy, bo z tym tematem zmierzą się w najbliższej przyszłości koncerny motoryzacyjne (Toyota, Lexus, BMW Hyundai czy Kia), które chcą wprowadzić na polski rynek samochody wodorowe.
Przypomnijmy, że już w styczniu tego roku autobus Solaris Urbino Hydrogen wjechał do kilku polskich miast, oczywiście wjechał ekologicznie produkując na dodatek wodę (efekt uboczny przemiany w ogniwach fuel cell).
materiały prasowe PESA SA
Wracając na moment do Pesy, chcielibyśmy wiedzieć, czy podobne , czyste rozwiązania bydgoska firma wiąże ze skroplonym gazem ziemnym LNG, który jest doskonałym medium dla autobusów, ciągników siodłowych i nowoczesnych lokomotyw. O wszystkim będziemy informować.
redakcja autoflesz.com