Koniec roku szkolnego 2020/2021 w sekcji karate Młodzieżowego Domu Kultury nr2 w Bydgoszczy

Zupełnie inaczej niż zawsze, zakończył się rok szkolny w sekcji karate Młodzieżowego Domu Kultury nr2 w Bydgoszczy. Pomimo nadal trwającej pandemii koronawirusa COVID-19, o czym pewnie młodzież już zapomniała, odbyło się zakończenie roku. Było zebranie rodziców, był obowiązkowy pokaz młodych i tych nieco starszych smoków, było znacznie więcej optymizmu na progu rozpoczynających się właśnie wakacji, wreszcie była deklaracja rodziców o kontynuacji przygody na drodze smoka, którą  dawno temu wędrował niezapominany mistrz Bruce Lee.

fot. Anna Pawlak

W tym roku szkolnym, pomimo trudnej, pandemicznej sytuacji i wielu nękających obostrzeń, smoki chętnie garnęły się do treningu. Niektórzy pewnie się dziwią, że tylu  zdolnych smoków przychodziło, regularnie ćwiczyło, ba... przygotowywało się do pierwszego w życiu egzaminu na biały pas. I co najważniejsze,  ukończyło podstawowe szkolenie trudnego kompendium wiedzy w stylu  karate shotokan.

Rzeczywiście, patrząc na tę młodzież, bo nie chcemy używać skrótów „maluchów”,  aż serce rośnie. To budujące i jednocześnie motywujące nauczyciela - senseia do dalszej pracy.

c

Według znanych i cenionych pedagogów, jest kilka (kilkanaście) cech dobrego nauczyciela, o czym tylko przypominamy:

  • jest pasjonatem, ma osobowość, potrafi zarazić swoją pasją;
  • jest zaangażowany, zmotywowany do pracy;
  • posiada empatię;
  • jest cierpliwy i kreatywny;
  • wskazuje uczniom, że są ważni;  
  • motywuje do nauki;

fot. Anna Pawlak

  • zna swoich uczniów, potrafi słuchać;
  • konsekwentnie nawiązuje więź z rodzicami;
  • ma poczucie sprawiedliwości;
  • dostrzega zmiany rozwojowe swoich uczniów,
  • stymuluje  do dalszego rozwoju.

fot. Anna Pawlak

Pewnie jest kilka innych jeszcze, ale nie jest to wykład psychologii tylko podsumowanie roku pracy, wspólnego roku pracy. Te smoki (i smoczyce) zasłużyły na to, bo podołać zdalnej pracy szkolnej on-line, przy braku kontaktu z rówieśnikami w szkole, co więcej, przychodzenia na  zajęcia w tzw. reżimie sanitarnym (maseczki, odstępy, rękawiczki, płyny antybakteryjne) – a  to już jest wyczyn nie lada. A trzeba wiedzieć, że w pierwszej najmłodszej grupie były 5-7 latki, które bez problemu przyjmowały surowe nakazy dot. przepisów sanitarnych i ograniczeń (np. tylko 12 smoków na sali, ograniczenia w walce grapplingowej, czy zakaz wstępu rodziców do dojo).

fot. Anna Pawlak/ senpai Mateusz Turek 8 kyu, senpai Milena Kozłowska 7 kyu i senpai Julia Kamińska 9 kyu

Ale na koniec młode i te starsze smoki (9-11 – latki pokazały, iż warto było podjąć ten trud, bo zdobyte umiejętności zadziwiły samych rodziców. Czyż nie jest przyjemnie popatrzeć, jak z niemrawej larwy, syn/ córka przemienia się w pięknego motyla!  

Tak zaczynali przed pandemią: Mateusz Turek 8 kyu, Milena Kozłowska 7 kyu, Julia Kamińska 9 kyu, Hubert Cerajewski, 8 kyu czy Maja Świetlicka 8 kyu. Dziś należą do najlepszych smoków "emdekowskiej" sekcji, a w szkole radzą sobie wyjątkowo dobrze. Ale po łydkach skubią już tacy wojownicy, jak: Natasza Kłos 10 kyu, Agata Mularczyk 10 kyu, Mikołaj Skocki 9 kyu czy Aleksander Runge 9 kyu.

fot. Anna Pawlak

Wśród najmłodszych smoków, w wyniku sprawdzianu, zaliczonego egzaminu  pierwsze miejsce zajęła Michalina Zbielska 10 kyu, drugie miejsce ex aequo zajęli: Igor Palicki  i Mieszko Rączkowiak (obaj 10 kyu), trzecie miejsce należało do Wojtka Kaniaka 10 kyu.

Były też wyróżnienia za pracę w ciągu roku i za osiągnięte wyniki, które otrzymali: Hubert Cerajewski 8 kyu, Maja Świetlicka 8 kyu, Wojtek Cieślicki 10 kyu, Natasza Kłos 10 kyu, Agata Mularczyk 10 kyu i Mikołaj Skocki 9 kyu.

fot. Anna Pawlak

Warto podkreślić, że w ciągu roku i trwających obostrzeń nie było kontuzji czy przypadków zakażenie wirusem Sars Cov-2, co świadczy o tym, że przyjęte standardy, jak również wytyczne GIS zdały egzamin. Dziś trudno przewidzieć, czy to już koniec koronawirusa, fakt słabnie, ale na horyzoncie pojawia się jego groźniejszy kolego „Delta+”. Czy będzie aktywny jesienią, gdy młodzież powróci do szkół? To pytanie otwarte, ale rodzice muszą nadal trzymać standardy covidowe w miejscach szczególnie zagrożonych (lotniska, wakacje w innych krajach, dezynfekcja rąk, zdrowy tryb życia). Owszem jest szansa, iż  to już koniec podstępnej wojny covidowej, ale zdrowy rozsądek podpowiada, iż wygraliśmy bitwę, ale nie wojnę. Podobnie myśli nasza siatkarska kadra, która dziś ponownie przegrała z brazylijską sambą, ale na Olimpiadzie w Tokio role mogą się odwrócić.

fot. Anna Pawlak

Słów kilka o pokazie dla rodziców. Nie będziemy się rozpisywać, wszystko zobaczycie na zdjęciach. Warto tylko dodać, że dynamiczne kopnięcia (okrężne) mawashi geri świetnie zaprezentowali: Julia Kamińska 9 kyu (b.dobrze rozciągnięta smoczyca) i Mateusz Turek 8 kyu (dokładny, jak najlepszy matematyk... i to nie żadna przenośnia). Młode smoki z kolei, praktycznie wszystkie, opanowały trudną sztukę "latania" (pad w tył, boczny, pad w przód). To zaprocentuje podczas wakacji, bo upadki z roweru czy hulajnogi zdarzają się bardzo często.

Dziękujemy rodzicom, iż nie bali się posyłać dzieci na zajęcia karate, w tym trudnym okresie, ze zrozumieniem przyjmowali ogłaszane obostrzenia sanitarne i dzielnie towarzyszyli swoim pociechom na tej trudnej ścieżce rozwoju. I jak już wcześniej zaakcentowaliśmy... zgodnie z Kodeksem Busido tj. poszanowaniem przeciwnika, nauczyciela (w szkole, przedszkolu czy w dojo).

fot. Anna Pawlak

Kodeks Bushido - honorowy kodeks  samuraja 

„Bushido to wielka droga. Droga nie tolerująca odstępstw, ale dopuszczająca wiele swobody. Droga konserwatywna, ale trwanie w miejscu jest jej wbrew. Bushido to droga doskonała. Droga wojny dla miłujących pokój i droga pokoju dla wojowników” – przekonuje R.Moore & D.Gillette,  „Przebudzenie wojownika”

Bushido uznawane było za metodę samodoskonalenia zarówno cielesnego, jak i duchowego, w efekcie doskonalenie własnego  kung-fu tj. mistrzowskiego opanowania technik, aż do późnej starości. Wielcy mistrzowie z klasztoru Shaolin mając nawet 90. i więcej wiosen potrafili zadziwić perfekcyjnym opanowaniem kung-fu.

fot. Anna Pawlak

Co ważne, kładziono nacisk na:  lojalność, skromność, umiejętności wojenne, a przede wszystkim honor. Choć kanony  Bushido była przekazywana ustnie, z pokolenia na pokolenie, to nigdy formalnie nie spisano zasad. Może właśnie dlatego tak mocno odcisnęły one  ślad w japońskiej  kulturze.

Jednak wśród głównych zasad można wyróżnić:

  • prawość, moralność, uczciwość, sprawiedliwość;
  • odwaga, brak strachu, męstwo;
  • miłość, łaskawość, współczucie;
  • uprzejmość, grzeczność, kultura, szacunek;
  • prawda, prawdomówność;
  • honor;
  • lojalność, wierność, oddanie.

Dziś nadal, drogą samurajskiego kodeksu kroczą mistrzowie sztuk walki i fanatycy  japońskiej kultury. Warto tylko podkreślić, że i w naszym społeczeństwie obowiązują pewne niezbywalne reguły, a przynajmniej powinny obowiązywać. Szacunek dla matki, ojca i autorytetów moralnych wydaje się tu bezsprzecznie niezagrożony. Ale czy naprawdę?

 

redakcja autoflesz.com

 

Publish modules to the "offcanvas" position.