Kolejne seminarium w sztukach walki, przed końcem tego roku, zorganizowane przez prezydenta Federacji IBDF Polska grandmastera Zbigniewa Jeża, 10 DAN. Bydgoska sekcja z Młodzieżowego Domu Kultury była obecna w Wyszkowie, w licznym składzie, podekscytowana możliwością uczestniczenia w tym wydarzeniu. Dodajmy, w nowej Hali Sportowej WOSiR przy ul. Geodetów 45.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Seminaria takie jak to - w sesji jesiennej - odbywają się od wielu, wielu lat, z przerwą na pandemię. To okazja dla kadry prowadzącej sekcje sztuk walki w całej Polsce, a nawet w Stanach Zjednoczonych, aby maksymalnie wykorzystać techniki w stylu chan shaolin si, dju su, kung fu, przećwiczyć je praktycznie z mistrzami, a także porozmawiać o problemach dydaktyczno-wychowawczych w sekcjach. Często się o tym zapomina, ale instruktorzy zrzeszeni w Federacji IBFD muszą być także wychowawcami, przewodnikami słynnego Kodeksu Bushido.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Kolejnym, ważnym punktem seminarium był egzamin na kolejne stopnie uczniowskie. Z bydgoskiej sekcji dyplomy otrzymali:
- Zbielska Michalina 7 tije/kyu (chan shaolin si, dju su, kung fu);
- Mirela Bieluszewska 9 kyu (kempo).
Warto dodać, że grandmaster Zbigniew Jeż, ortodoksyjnie przestrzega ceremoniału i pasuje na stopnie uczniowskie/mistrzowskie oryginalnym mieczem samurajskim (katana). To przeżycie, zwłaszcza dla najmłodszych smoków, trenujących w bydgoskim „emdeku” i innych sekcjach IBDF. Warto dodać, że zauważalny jest pęd w kierunku uprawiania – najpierw podstaw karate (shotokan), a później sztuk walki. W bydgoskiej sekcji – grupa początkująca – przyjętych zostało aż 39 młodych smoków pragnących iść w ślady Bruce’a Lee. To pokrzepia serce instruktora, cieszy Dyrekcję, jest też świadectwem dobrze prowadzonej pracy przez senseiego.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Najlepsi z nich, już z czarnym pasem, będą uczyć kolejnych smoków. Podobny styl pracy miał przywołany już Bruce Lee. Jak ważna jest sprawność fizyczna, budowanie własnej (wysokiej) samooceny wiedzą ci, co nie rezygnują z dalszej nauki, przezwyciężają własne słabości, kontuzje, choroby, bo chcą przeżyć piękny okres dziecięcej zabawy - bez siedzenia przy komputerze, bez gapienia się w smartfony i tablety, bez oszukiwaniu samego siebie. Nie każdy z nich będzie Robertem Lewandowskim, Bartoszem Kurkiem, Joanną Jędrzejczyk czy Natalią Kaczmarek, ale z całą pewnością będzie marzył o tym, aby być najlepszym.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Marzenia trzeba mieć, marzenia warto spełniać. Ale co to znaczyć „być najlepszym”, wymieńmy zatem niezbędne cechy:
- motywacja;
- samodyscyplina;
- optymizm
- empatia (akceptowanie krytyki);
- podejmowanie ważnych decyzji, nawet pod wpływem stresu;
- skupienie i koncentracja;
- odporność na przeciwności losy;
- duch rywalizacji;
- naturalne przywództwo;
- pasja.
Seminarium prowadzili:
- grandmaster Zbigniew Jeż, 10 DAN (kempo, prezydent IBDF Polska);
- soke Włodzimierz Gołębiowski, 7 DAN (techniki bokserskie, kij Bo);
- mistrz Andrzej Kaczmarczyk 5 DAN (rozgrzewka, grappling, dźwignie);
- mistrz Rafal Nowakowski, 5 DAN (wysokie kopnięcia, kempo, Stany Zjednoczone)
Krzysztof Golec, redakcja autoflesz.com
obsługa własna