Wyszków, niedziela 14 kwietnia br. Odkładane seminarium z mistrzami sztuk walki Federacji IBDF Polska odbyło się z małym poślizgiem - z powodu egzaminów na stopnie mistrzowskie (i uczniowskie). Ceremonii wręczenia stopni DAN, po zakończonym seminarium dokonał prezydent Federacji IBDF Polska grandmaster Zbigniew Jeż 10 DAN.
fot. Rafał Nowakowski 6 DAN, Stany Zjednoczone
Zrzeszone w Federacji IBDF szkoły mają dwa razy do roku seminarium z mistrzami. Grandmaster Zbigniew Jeż tak organizuje te spotkania, aby liderzy sekcji z całej Polski pokazali (a także z Europu i Stanów Zjednoczonych) - praktycznie - nowe techniki, w tym: boken, obrona przed przeciwnikiem uzbrojonym w niebezpieczne narzędzia (nóż, pistolet czy coraz popularniejszy baton).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
W niedzielnym seminarium ciekawe techniki prezentowali:
- mistrz Andrzej Kaczmarczyk 6 DAN, Polska: boken, grappling, rozgrzewka;
- mistrz Rafał Nowakowski 6 DAN, Stany Zjednoczone: wysokie kopnięcia, techniki kung-fu;
- sensei Terteryan Hovhannes 3 DAN, Armenia – techniki self defense.
fot. Rafał Nowakowski 6 DAN, Stany Zjednoczone
Seminarium było wyczerpujące, ale merytoryczne, dobrze przygotowane, nastawione na poprawność wykonywanie technik self defense (samobrona). Nikt nie narzekał, choć pot leciał po plecach; jednak wysiłek włożony na macie będzie procentowało w przyszłości. Co więcej, Liderzy poszczególnych klubów z całej Polski przeniosą zdobyte doświadczenie - podczas szkolenia smoków - w swoich sekcjach.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Po zakończonym, wspólnym treningu grandmaster Zbigniew Jeż 10 DAN podsumował zaliczone (z uśmiechem na twarzy) seminarium i przystąpił do ceremoniału pasowania na wyższe stopnie mistrzowskie (i uczniowskie). Niespodzianką były też życzenia z okazji Świąt Wielkanocnych, symboliczne jajeczko i wspólny obiad w najlepszej wyszkowskiej restauracji. To już tradycja w tej federacji - w tym przestrzeganie kodeksu Bushido, a także poprawa własnej samooceny.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Często niewtajemniczeni pytają co daje karate, tak popularne w czasach legendy sztuk walki Bruce'a Lee. Pomijając podbudowę filozoficzną uprawiania karate, a później sztuk walki warto podkreślić, iż karate to nie tylko żmudne ćwiczenia (rozciąganie, gibkość, koordynacja ruchowa). Uprawianie karate rzeczywiście pomaga młodym smokom budować siłę, koordynację, zwinność czy maestrię ruchu; jednocześnie uczy ich dyscypliny, szacunku do starszych i przełożonych, czy tak prostej czynności, jak... wyciągniecie ręki z kieszeni czy odłożenie smarfona w dalszy kąt.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Karate, to także szkoła poprawy własnej samooceny, nauka logicznego myślenia i przyspieszony kurs nabierania umiejętności życiowych (rozwiązywanie problemów czy podejmowanie decyzji). Nie wolno przy tym zapominać, iż uprawianie karate bardzo pomaga w eliminowaniu wad (np. chorób układu kostnego wieku dziecięcego).
Z bydgoskiej sekcji karate* kolejny stopień DAN otrzymał:
- sensei Krzysztof Golec – 4 DAN chan shaolin si, dju su, kung - fu
oraz kolejny stopień uczniowski:
- senpai Bolesław Kozłowski – 1 kyu chan shaolin si, dju su
oraz 4 kyu self defense
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
*/ Sekcja karate w Młodzieżowym Domu Kultury nr 2 w Bydgoszczy działa już ponad 10 lat i ma spore osiągnięcia. Początkowo nabór był dość trudny, obecnie szkolenie smoków prowadzone jest na trzech poziomach: początkujący, średniozaawansowani i zaawansowani. Niedawno w MDK nr 2 oddano nowa scenę i zmodernizowano salę gimnastyczna (dojo), co w zasadniczy sposób zwiększyło możliwości pokazów różnych kół zainteresowań i sekcji, zarówno latem, jak i zimą (scena otwierana, w zależności od pory roku).
redakcja autoflesz.com, obsługa własna