Egzaminy na wyższe stopnie uczniowskie w Kujawsko-Pomorskim Klubie Sztuk Walki

Sobota, 20 czerwca. Wakacje tuż-tuż, ale gorący okres kończący tegoroczny okres szkolenia przeżywali młodzi wojownicy i... jeszcze młodsze smoki z Kujawsko-Pomorskiego Klubu Sztuk Walki. Dziś, specjalnie na egzamin promujący na wyższe stopnie uczniowskie i mistrzowskie, przyjechał soke Zbigniew Jeż 10 Dan z asystentem, mistrzem Andrzejem Kaczmarczykiem 4 Dan  oraz gość ze Stanów Zjednoczonych,  mistrz Rafał Nowakowski 4 DAN kung-fu.

fot. Anna Chabowska, autoflesz.com

Takie egzaminy w KPKSW odbywają się dwa razy do roku, to jednocześnie podsumowanie okresu szkolenia dzieci, młodzieży i dorosłych. Zajęcia z dziećmi do lat 9 odbywają się w Młodzieżowym Domu Kultury nr 2 im. Dra Jordana w Bydgoszczy, pozostałe grupy ćwiczą w dojo Gimnazjum nr 23. Jak zawsze obecni są rodzice, dziadkowie, prawni opiekunowie. Podczas pierwszych egzaminów dokładnie  widać jak najmłodsze smoki przemieniają się w wojownika, jak larwa w motyla...

Po zakończonym egzaminie jest chwila przerwy na uzupełnienie płynów, bo pot leje się strumieniami. Jednym słowem to trudny i wyczerpujący etap w życiu każdego wojownika.

Egzamin w stylu chan shaolin si, dju su, kung-fu
Egzamin obejmuje takie elementy jak: podstawy karate, dźwignie i obchwyty (uwalnianie się),  kopnięcia, jujutsu z elementami MAA, (walka w parterze), formy smoka. Elementem spinającym poszczególne działy jest kung-fu.
Większość od razy myśli o Brusie Lee i niezrównanym mistrzowie wing tsun kung-fu, Yip Manie. Tymczasem kung-fu to osiąganie wysokiego poziomu doskonałości. To media dość znacznie wypaczyły obraz kung-fu,  stopniowo  odchodzono od oryginału  językowego i skomercjonalizowano kung-fu upraszczając do głównego nurtu chińskich sztuk walki. To takie samo uproszczenie, jak ze sportami walki i sztukami walki.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Wojownika Bushido obowiązuje kodeks samuraja i jest nierozerwalny z filozofią  Wschodu. To coś więcej niż tylko walka sportowa, choć przyznajemy, że dziś coraz trudniej przychodzi nam tłumaczyć niepokornym buntownikom,  o co w tym chodzi. Ale w okresie kinowej dominacji "stylem bez stylu", jak to nazywał Bruce Lee niemal wszyscy chcieli być tacy jak ich idol. Dziś z wysiłkiem, wylanym potem na  treningach, kontuzjami, bólem wygrywa komputer, smartfon, Play Station. Młodzi nie chcą dziś latami dochodzić do doskonałości, dla nich liczy się chwila, wygórowane wymagania, zawyżona samoocena. Na szczęście są jednak wyjątki, to najmłodsi zjawiają się w dojo. Niektórzy będą tacy jak ich idol Bruce Lee.

Ogólnie rzecz biorąc trendu komercjalizacji, taniego blichtru, szukania tanich wartości już nie zmienimy, świat podąża w zupełnie innym kierunku, życie toczy się szybko, zbyt szybko.

Egzamin i seminaria w praktyce
W Kujawsko-Pomorskim Klubie sztuk walki egzaminy odbywają się dwa razy do roku, ale to instruktor decyduje, czy młode smoki zgłębiły wiedzę i umiejętności na tyle, aby poddać  się ocenie Mistrza Szkoły. Tylko On przyjmuje egzaminy, nawet na pierwsze stopnie 10 kyu/tjie. Tak było i tym razem. Miło nam jednak poinformować, że za długoletnią pracę, umiejętności nauczyciela,  honorowy tytuł soke Jeż nadał najstarszemu wojownikowi,  panu Ryszardowi Dolacie 2Toan.

Najmłodsi mogli wykazać się także umiejętnościami walki w parterze, co z ochotą zaprezentowali: Mateusz Antoniewicz 9 tjie i Piotrek Okoński 9 tjie. Obaj byli najlepszymi i najmłodszymi wojownikami zaczynającymi swoją przygodę w sztukach walki w MDK nr 2 im. dra Jordana.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

 Ich starsi koledzy Mikołaj Gackowski 5 tjie i Mikołaj Topolski 5 tjie już musieli stoczyć walkę w parterze. Okazuje się, że parter (grappling) ma też swoich zagorzałych zwolenników, co udowodnili na macie dorośli przystępujący do egzaminu na 10 i 9 tjie: Alicja Gotowska, Bolesław Kozłowski, Zbigniew Gackowski, a także Grzegorz Rozbicki 6 tjie.

Seminarium z mistrzami
Po zakończonym egzaminie, kolej na seminarium. Doskonalono techniki parterowe pod czujnym okiem mistrza Andrzeja Kaczmarczyka. Z kolei techniki wysokich kopnięć, elementy walki w stójce, kung-fu  pokazywał i udzielał cennych wskazówek mistrz Rafał Nowakowski, 4 Dan kung-fu, Stany Zjednoczone.

 W czasie, gdy najstarsza grupa ćwiczyła pod okiem, mistrza z USA, najmłodsze smoki chętnie turlały się na macie z mistrzem Andrzejem. Były elementy gimnastyczne, rozciągające,  szkolna walka w parterze. Należy jedynie dodać, że dzieci dla pełnego bezpieczeństwa wałczą w ochraniaczach, rękawicach i kaskach na głowę.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Mateusz Antoniewicz 9 tjie i Piotrek Okoński 9 tjie podczas pokazowej walki w parterze

Dlaczego warto wylewać pot na treningach?
To tylko jeden z przykładów pytań retorycznych, pojawiających się  u najmłodszych wojowników, ich rodziców a nawet dziadków. Zastanów się, co ci da siedzenie godzinami nad najnowszym tabletem czy markowym smartfonem. Co chcesz udowodnić rówieśnikom? Każdy sam musi sobie odpowiedzieć na te proste pytania...
W KPKSW trenują nie tylko młode smoki, ale także seniorzy (Ryszard Dolata 2 Toan, Bolesław Kozłowski 9 tjie), młodzież i dorośli (często rodzice najmłodszych). Tylko dzięki uprawianiu sztuk walki, treningowi ogólnorozwojowemu, samozaparciu  dają sobie radę w każdej sytuacji. A ty, co potrafisz?

Ulica, przynajmniej dziś, stanowi zagrożenie, z byle jakiego powodu. Problem  w tym, że nie masz wykorzystywać swoich umiejętności w każdej sytuacji, np. na zaczepki odbiegające od  zwyczajowych standardów. Masz ich unikać. Jeśli jednak znajdziesz się w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia musisz się obronić. Aczkolwiek musi być zachowane „Prawo obrony koniecznej” i „Stan wyższej konieczności”.

Sam trening 2-3 razy w tygodniu nie jest monotonny. Akcent położony jest na karate tradycyjne (shotokan), jujutsu, grappling, elementy kenpo i formy smoka. Rozpoczęcie zajęć, to solidna rozgrzewka, powinna być na tyle intensywna, aby mięśnie, a przede wszystkim stawy wytrzymały obciążenia treningowe.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Mateusz Antoniewicz, pasowanie na 9 tjie

Postępy widać gołym okiem, szczególnie jeśli rodzice porównują 6-9 latki (najmłodsze smoki) po 8-9 miesiącach szkolenia. Instruktorzy sekcji łączą wywiadówki z małymi pokazami dokonań najmłodszych.  Warto podkreślić, że w dojo (Gimnazjum nr 23 im. Szarych Szeregów i MDK nr 2 im. Dra Jordana) pracuje się każdym uczniem, nawet mającym wady postawy czy problemy z nadpobudliwością. Dość często lekarz kieruje takie dziecko na zajęcia, aby poprawić motorykę, gibkość, a nawet dysplazję  kręgosłupa.

Nie jest sztuką wybrać najlepszych i najmocniejszych, sztuką jest wychować młodego wojownika tak, aby pozbył się kompleksów, niskiej samooceny czy wspominanych wad postawy.

Często najmłodsi poddawani są ocenie przez przełożonych. Dosłownie kilkanaście tygodni temu zakończyła się ewaluacja prowadzona w MDK-u przez Kuratorium Oświaty. Sekcja, nazywana potoczne,  karate (uczestniczyły dwie grupy najmłodszych smoków) była przenicowana na wskroś. Żadnych niedociągnięć, a MDK nr 2  uzyskał ocena B+ (ocena bardzo dobra +). To cieszy, a rodzice mają pewność, że ich pociechy są pod najlepszą opieką.

Egzamin na kolejne stopie uczniowski zaliczyli:

  • TOPOLSKI Mikołaj, 5 tjie
  • ROZBICKI  Grzegorz, 7 tjie
  • TOPOLSKi Kamil, 7 tjie
  • FONS Bartosz, 8 tjie
  • ANTONIEWICZ Mateusz, 9 tjie
  • GOTOWSKI Eryk, 9 tjie
  • SUPRONIAK Filip, 9 tjie
  • KOZŁOWSKI Bolesław, 9 tjie
  • GACKOWSKI Zbigniew, 9 tjie
  • GOTOWSKA Alicja, 9 tjie
  • KAMIŃSKI Robert, 10 tjie

Stopień mistrzowski:

  •  DOLATA Ryszard 2Toan

- przeczytaj:

Podziękowanie: instruktorzy sekcji, mistrzowie sztuk walki, a  także najmłodsi wojownicy dziękują rodzicom za przygotowanie słodkości na zakończenie zajęć. Rodzice przynieśli pyszne ciasta i inne słodkości. To takie małe podziękowanie za zdany egzamin i tytuł najmłodszego wojownika.

Krzysztof Golec, autoflesz.com, obsługa własna

{nice1}


Publish modules to the "offcanvas" position.