Federacja IBDF - seminarium z mistrzami sztuk walki

15 października br. Wyszkowskie Centrum Sztuk Walki należące do Międzynarodowej Federacji IBDF zorganizowało jesienne seminarium z mistrzami sztuk walki. Ta sprawdzona forma treningów, szkoleń, wymiany doświadczeń  z mistrzami praktykowana jest od lat przez prezydenta IBDF Polska Zbigniewa Jeża, 10DAN. Redakcja ma patronat nad tymi wydarzeniami, stąd nasza obecność na kolejnym, udanym spotkaniu. W drodze powrotnej było zwiedzanie zamku w Pułtusku.

 fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

W sobotę w sali gimnastycznej Centrum Edukacji Zawodowej i Ustawicznej „Kopernik” w Wyszkowie  ćwiczyły dwie grupy o rożnym stopniu zaawansowania: dorośli i dzieci. Z Czech przyjechali goście specjalni: Pavel Antony 5DAN, Bohuslav Krivka 1DAN wraz ze swoimi uczennicami.  Ponadto zajęcia prowadzili: shihan Włodzimierz Gołębiowski 7DAN i mistrz Andrzej Kaczmarczyk 5DAN.

Dorośli i młodzież pracowali nad technikami interwencyjnymi z użyciem tonfy. Mocno akcentowane były też techniki bokserskie oraz sprowadzanie przeciwnika do parteru. To specjalność shihana Gołębiowskiego, wieloletniego instruktora ze specjalistycznym wykształceniem i praktyką. Była też obrona przed niebezpiecznymi przedmiotami, rzuty (harai-goshi, hanei-goshi, o-soto-gari, de-ashi-barai), posługiwanie się kijem typu Bo - zajęcia prowadził mistrz Antony z Czech.

 fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Dzieci nie próżnowały, musiały wykazać się zwinnością na  torze przeszkód, koordynacją ruchową i technikami grapplerskimi pod okiem senseiego Krivki 1DAN, Czechy i Krzysztofa Kalwasa 3DAN. Warto dodać, że styl chan shaolin si, dju-su, kung-fu, który od niemal 30 lat prowadzi z namaszczeniem grandmaster Zbigniew Jeż harmonijnie rozwija wszystkie tajniki sztuk walki. Oprócz karate tradycyjnego i kenpo, dzieci i młodzież uczą się ju-jitsu, walki w parterze (grappling), a także rozwijają swoje talenty doskonaląc formy smoka.

Na koniec tradycyjny ceremoniał, od lat praktykowany przez grandmastera Jeża, wręczenie nagród, awanse na kolejne stopnie uczniowskie i mistrzowskie, podziękowania. Etykieta przewiduje wyjątkowo pieczołowicie pielęgnowany ceremoniał „dotykania” mieczem samurajskim, a po obu stronach szpaler uczniów.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

W wyszkowskim seminarium uczestniczyli także uczniowie z Kujawsko-Pomorskiego Klubu Sztuk Walki przy Gimnazjum nr 23.  im. Szarych Szeregów i jego filii przy Młodzieżowym Domu Kultury nr 2 im. Dra Jordana w Bydgoszczy (Kacper Karczewski, Aleksander Przybylak) oraz byli wychowankowie "emdeku" (Ania Lanska, Hubert Ptaszyński, Eryk Gotowski, Mikołaj Kowalik).*

*/ Młodzieżowy Dom Kultury nr 2 im. Dra Jordana, to najstarsza placówka w Bydgoszczy, która dzięki rozwiązaniu praw własności dot. zajmowanego terenu kwitnie. Tu, każdego roku na zajęcia pozalekcyjne, w tym sportowe (karate), tenis stołowy, szachy, fitness przychodzą najmłodsi kandydaci na wojowników. Tegoroczny nabór do sekcji był wyjątkowo liczny, zgłoszenia oddało ponad 40. młodych smoków, którzy dzielnie uczęszczają dwa razy w tygodniu na zajęcia (w środy dodatkowa godzina dla zaawansowanych). I co ciekawe instruktor nie unika zajęć z dziećmi z wadami postawy, z Zespołem Aspergera czy ADHD. Coraz częściej przychodzą na zajęcia 4,5-latki. Wyniki mówią same za siebie, a  od dwóch lat najmłodsze smoki z "emdeku", wyjątkowo uzdolnione smoki, zdają egzamin na pierwszy stopień uczniowski 10 tjie przed samym prezydentem IBDF grandmasterem Jeżem. Najmłodszym wojownikiem, który zaliczył swój pierwszy egzamin był Bartosz Garczyński, 10 tjie. Największy sukces w swojej karierze odniósł też Hubert Ptaszyński 9 tjie, który na Otwartych Mistrzostwach Regionu Kujawsko-Pomorskiegio w karate kyokushin zajął (w 2015 roku) pierwsze miejsce (wygrał wszystkie walki  finałowe). Do finału awansował także Hubert Gotowski, 9 tjie oraz Filip Suproniak 9 tjie.

 

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ od lewej: Eryk Gotowski, Hubert Ptaszyński, Zbigniew Gackowski, Bartek Fons, Alicja Gotowska, Ania Lanska - dolny rząd: Mikołaj Kowalik, Aleksander Przybylak, Kacper Karczewski...

W grudniu w KPKSW zaplanowano egzaminy na kolejne stopnie uczniowskie, na które przyjadą goście ze Stanów Zjednoczonych, federacji IBDF, kolejni mistrzowie. Całość, jak zawsze prowadzi (i przyjmuje osobiście egzaminy) grandmaster Zbigniew Jeż 10 DAN.

Zamek w Pułtusku
Tradycją już jest, że w drodze powrotnej dzieci mają okazję zwiedzić zamek w Pułtusku, obecnie Dam Polonii - Hotel. Zamek lokowany był w XV wieku, ale pierwsze wzmianki drewnianego grodu zachowały się jeszcze z XIII w. Dziś odbywają się tu ciekawe wydarzenia, konferencje, zloty Harley-Davidsona, a nawet targi myśliwskie. Do tego piękny rynek, ciekawa historia miasta i zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od Warszawy.

fot. Alicja Gotowska, autoflesz.com

Chcielibyśmy jeszcze poruszyć bardzo ważny element dotyczący przewozu dzieci. Niektórzy zapominają lub nie wiedzą co może, a czego nie może nauczyciel, trener, wychowawca. To także ważna informacja dla rodziców i opiekunów prawnych.

Czy nauczyciel może przewozić dzieci prywatnym samochodem?
Z ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. - Karta Nauczyciela (tekst jedn.: Dz. U. z 2006 r. Nr 97, poz. 674, z późn. zm.) oraz rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z 31 grudnia 2002 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach (Dz. U. z 2003 r. Nr 6, poz. 69) jasno wynika, iż to dyrektor ponosi odpowiedzialność za zapewnienie uczniom bezpiecznych i higienicznych warunków na zajęciach lekcyjnych i pozalekcyjnych. A skoro tak, to ani nauczyciele, ani rodzice nie mogą przewozić dzieci swoimi prywatnymi samochodami. Nie są oni zawodowymi kierowcami (a nawet jeśli są, to nie są nimi w pracy). Odpowiedzialność za przewóz osób leży po stronie zawodowego kierowcy, natomiast obowiązkiem nauczyciela jest sprawowanie opieki nad uczniami w czasie podróży.

Nauczyciel wraz z uczniami i wyznaczonymi opiekunami uczestniczący w imprezach pozaszkolnych powinni więc podróżować, w miarę możliwości, środkami komunikacji publicznej. Jeżeli jest to jakiś względów niemożliwe, szkoła powinna skorzystać z wynajętego autobusu, busa itp., należącego do przewoźnika, mającego do tego odpowiednie uprawnienia.

Przewóz z grzeczności
Tylko, w przypadku tzw. przewozów z grzeczności kierowca nie ponosi odpowiedzialności za szkodę, jakiej doznał pasażer. Gdyby więc nauczyciel podwoził rodzica z dzieckiem (uczniem) spotkawszy go w drodze ze szkoły do domu, to odpowiedzialności nie ponosiłby. Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 1978 r. przewóz z grzeczności ma miejsce tylko wówczas, gdy zamiarem przewożącego jest świadczenie przewozu bezinteresownie (wyrok SN z dnia 11 stycznia 1978 r., II CR 487/77, LEX nr 8048). /źródło: Alicja Brzezińska, www.oswiata.abc.com.pl/

- przeczytaj także:

Od redakcji: dziękujemy Pani Prokurator Agnieszcze Adamskiej-Okońskiej - za fachową pomoc dot. przewozu z grzeczności i przygotowanie  formularza - zgody rodziców/opiekunów prawnych na przejazd prywatnym środkiem transportu.

 

Krzysztof Golec, autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.