Federacja IBDF - techniki skutecznej samoobrony podczas seminarium z mistrzami w Wyszkowie

Wyszków 22 kwietnia. Kolejny raz byliśmy z Wyszkowie na seminarium z Mistrzami Sztuk Walki. To zaplanowane spotkanie, na które przyjeżdżają mistrzowie zrzeszeni w Federacji IBDF, której prezydentem na Polskę jest Grandmaster Zbigniew Jeż, 10 DAN. Redakcja ma opiekę medialną nad tego typu wydarzeniami Federacji, ale nie tylko z tego powodu była tu obecna. Wszak młodych smoków trzeba promować, zwłaszcza jeśli odnoszą takie sukcesy.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Kujawsko-Pomorski Klub Sztuk Walki, przy Gimnazjum nr 23 w Bydgoszczy, gdzie ćwiczą młode smoki jest zawsze obecny na tego typu spotkaniach. Szlifowanie technik pod okiem najlepszych mistrzów  stylu chan shaolin si, dju su, kung-fu przynosi wymierne korzyści. Podczas niemal czterogodzinnych zajęć, które odbywały się  pod czujnym okiem Mistrza Jeża, 10 DAN (gdzie pot lał się ciurkiem) zajęcia z technik grapplingowych prowadził soke Wojciech Karaźniewicz, 8 DAN.

Wśród zaproszonych mistrzów byli także: soke Włodzimierz Gołębiowski  7DAN, Grzegorz Sosiński 5DAN i Andrzej Kaczmarczyk 5DAN.

Soke Wojciech Karaźniewicz przygotował bogaty repertuar technik nie tylko z ju jutsu, ale także  MMA czy kung-fu. Były obezwładnienia, obejścia, podcięcia, słynne duszenie  gilotynowe (tę technikę wykonał Marcin Różalski wygrywając z Mariuszem Pudzianowskim podczas KSW 35).

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

- Najefektowniejsze i chętnie stosowane są najprostsze techniki, bardzo użyteczne w realnej walce – powiedział soke Wojciech Karaźniewicz, 8 DAN

Co ciekawe, wiele szkół walki  obecnie już przejmuje najlepsze techniki  z innych stylów uznawanych dotąd za mocno hermetyczne, jak np. wing chun czy kung–fu. Nawet sifu Didier Beddar, uznawany za wielkiego następcę  Mistrza Ip Mana wplata do treningu elementy ju jutsu czy kick-boxingu. Stąd już całkiem blisko do coraz bardziej popularnego MMA. Trudno też powiedzieć, jaki styl jest najlepszy, bo takiego nie ma. Nawet słynny Bruce Lee wyciągnął najlepsze techniki - z co najmniej - kilku chińskich stylów walki. Choć był uczniem samego Mistrza Ip Mana stworzył własny styl Jeet Kune Do.  

Kiedyś, w jednym z epizodów filmowych Bruce Lee zapytany, jakim stylem walki posługuje się w praktyce, powiedział: (...) to styl bez stylu.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Pod koniec seminarium odbył się także miniturniej ju-jutsu (semi contact i grappling). KPKSW przy Gimnazjum nr 23 w Bydgoszczy reprezentowali: Mateusz Antoniewicz, 7kyu, Piotrek Okoński, 7kyu i Eryk Gotowski 7 kyu. Piotrek Okoński zajął bezapelacyjnie I miejsce w kumite i II m-ce w grapplingu. Z kolei Eryk zajął III miejsce w kumite i I miejsce (ex aequo) w grapplingu. Dodajmy, że startował poza konkurencją. Najmłodszy Mateusz, to drobna... kobra, o niespotykanym temperamencie, do tego najniższy i najdrobniejszy w stawce – otrzymał WYRÓŻNIENIE (w obu konkurencjach).

Warto dodać, że cała trójka to wychowankowie Domu Kultury nr 2 im. dra Jordana w Bydgoszczy. Byli najlepszymi zawodnikami "emdeku", każdy z nich specjalizował się w innej sztuce walki wojownika Bushido. Eryk był najlepszy w układach z elementami grapplingu, Mateusz - podobnie jak Piotrek - był dobry, by nie powiedzieć mocniej - bardzo dobry  we wszystkich układach jakie obowiązują w chan shaolin si, dju su, kung-fu (jiu jitsu, podstawy karate, grappling, formy smoka). Czwarty z nich Hubert Ptaszyński, 7 kyu,  mistrz okręgu nie mógł przyjechać do Wyszkowa.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / bydgoska grupa wojowników  wraz z Mistrzami Sztuk Walki. Od lewej klęczą: Eryk Gotowski, 7kyu, Mateusz Antoniewicz 7kyu, Piotrek Okoński 7kyu, sensei  Krzysztof Golec, 2DAN, grandmaster Zbignew  Jeż 10DAN, sempai Bolesław Kozłowski, 6 kyu, sempai Alicja Gotowska 6 kyu, mistrz Andrzej Kaczmarczyk 5DAN, soke Włodzimierz Gołebiowski  7DAN

Na koniec zajęć odbyło się tradycyjne wręczenie nominacji instruktorskich, dyplomów potwierdzających stopnie uczniowskie i mistrzowskie. Mistrzem ceremonii był grandmaster Zbigniew Jeż. Uczestnicy podziękowali za  seminarium i podzielili się wrażeniami, nikt nie wymiękał, choć kimona były mokre od potu. Tu nie ma nic za darmo, każda technika musi być przećwiczona aż do bólu, a później sprawdzona z partnerem na tatami. Stopni uczniowskich, też nie dostaje się co 2-3 miesiące, a polityka działania Mistrza Szkoły jest przejrzysta.

Mistrz Jeż przypomniał też uczniom ze wszystkich filii Federacji IBDF, że tegoroczny obóz międzynarodowy odbędzie się od 15 lipca w uroczych Pieckach k. Mrągowa, w samym Centrum Parku Krajobrazowego. W tym roku znów mają przyjechać Czesi, Niemcy, niewykluczone iż także wojownicy ze Stanów Zjednoczonych. Zapowiada się kolejny ciekawy i mocno sportowy obóz (trzy treningi dziennie, dryl wojskowy, zajęcia uzupełniające, kąpielisko i sprzęt wodny do dyspozycji uczniów). Wszystko pod czujnym okiem Mistrza i jego asystentów (każda grupa ma swojego instruktora ze stopniem mistrzowskim).

 

Krzysztof Golec, autoflesz.com, obsługa własna

Publish modules to the "offcanvas" position.