Kujawsko-Pomorski Klub Sztuk Walki przy Szkole Podstawowej nr 30 im. Szarych Szeregów w Bydgoszczy zorganizował wakacyjny kurs dla kobiet, pragnących podnieść swoją samoocenę i obronić się przed napastnikiem. Zajęcia rozpoczęły się już 7 czerwca i potrwają do 12 lipca. Jeśli przeczytasz do końca, dowiesz się, dlaczego powinnaś tu być.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Przy medialnej pomocy Expressu Bydgoskiego i Radiu RMF Maxxx, za co dziękujemy, zapisało się aż 25 kobiet. Jak to zwykle bywa na dość trudnej drodze zgłębiania podstaw sztuk walki następuje selektywna eliminacja, jak w słynnej grupie antyterrorystycznej policji francuskiej RAID – zwykle kwalifikuje się 10-12 policjantów a kończy zaledwie 2-3. Taka selekcja jest także wśród kandydatów w najmłodszej grupie dzieci, które zaczynają przygodę ze sztukami walki w Młodzieżowym Domu Kultury nr 2 im. Dra Jordana (filia KPKSW).
Początki nie są takie trudne
Panie, które pozostały i wytrwały przeszły do kolejnego etapu szkolenia „w parterze”. Na początku były ćwiczenia typowo rozciągające, sprawnościowe, szybkościowe, przede wszystkim nauka padów (koho ukemi, zempo ukemi, yoko ukemi). Obecnie panie uczą się podstaw jiu-jitsu, w tym wybranych rzutów przydatnych podczas obezwładniania potencjalnego przeciwnika. Kursantki, każde zagadnienia powtarzają w parach, aby przynajmniej złapać pewien stopień odruchów obronnych, gdyż jak wiadomo strach przed potencjalnie silniejszym przeciwnikiem paraliżuje ruchy. Dlatego panie tak zręcznie i z kobiecym wdziękiem polubiły szybkie techniki kenpo, uwalnianie się z obchwytów i duszeń. Instruktorzy z niedowierzaniem obserwują, jak kursantki szybko i energetycznie powtarzają ruchy instruktora i asystentów (sensei Ryszard Dolata 2DAN, senpai Alicja Gotowska 5kyu, senpai Jacek Gackowski 1kyu, senpai Bolesław Kozłowski 5kyu).
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Pozycje parterowe bez podtekstów
W lipcu zaplanowano zajęcia w parterze, o co pytała red. Monika Jendrzejewska z radia RMF Maxxx, chodzi o taką sytuację, gdzie napastnik dość wyraźnie zaplanował brutalną technikę "seksualnego molestowania" – mówiąc dość oględnie i bez emocji. Dokładnie takie techniki panie poznają ćwicząc w parach na materacu. Aby rozwiać wątpliwości damsko-męskie nieocenionej pomocy udziela w takich przypadkach (tzw. dosiad) senpai Alicja Gotowska, 5 kyu. Nieco później dojdą jeszcze techniki kończące w parterze, jak kimura, balacha czy podstawowe dźwignie na nogi.
Kurs jest dość krótki, ale nie wymaga wielu nieprzydatnych technik
Warto zapamiętać, że potyczki z napastnikiem, zwykle silniejszym i brutalnym w zachowaniu, nie wygrywa się całym spektrum chwytów i obchwytów. Podczas takiego kursu panie poznają tylko te, które są proste do opanowania, a przede wszystkim skuteczne jak: gilotyna, zerwanie obchwytu, obrona przed duszeniem czy najprostsze podcięcia. Właśnie te proste techniki warto opanować do perfekcji. Ponadto istotnym zagadnieniem w kontakcie z napastnikiem jest psychologia walki. Jakże często napięcie i brutalne zachowanie napastnika można rozładować, co ważne, nie można ignorować. Dlaczego?
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Psychologia walki
Przestępca starannie wybiera miejsce ataku, może to być ścieżka rowerowa, droga do pracy, wiata autobusowa czy wjazd windą na wyższe piętro. Zwykle kobieta ignoruje takie podświadome sytuacje. Niesłusznie!
- Gdy już stajemy twarzą w twarz, kobieta zazwyczaj nie patrzy w oczy napastnikowi, ogarnia ją paraliżujący strach. To także błąd!
- Jeśli znasz podstawy samoobrony, nie jesteś bez szans, ale nie możesz ignorować tego, co nastąpi za chwilę.
- Mogą to być nieprzyzwoite słowa, złapanie za ubranie, dotyk w zakazane miejsce czy uchwyt za rękę. Na to nie możesz sobie pozwolić, bo później może być tylko gorzej, a konfrontacja jest nieunikniona!
- Napastnik zwykle krzyczy (bezmyślnie wydaje polecania) i zachowuje się brutalnie, by nie powiedzieć irracjonalnie. Ty nie możesz wykonać jego niecnych poleceń, zwłaszcza jeśli mają podtekst seksualny. W jego ocenie zgadzasz się na wszystko, a to tylko potęguje jego hardość i zuchwałość. Uwaga: zupełnie inaczej szkoli się kasjerki w banku.
- Możesz to wykorzystać, jeśli znasz wspominane podstawy samoobrony. Pamiętaj, że zwykle nikt ci nie pomoże, jesteś sama, ale masz atuty. Musisz być mądrzejsza i przebieglejsza od napastnika. Jak bardzo, cóż, właśnie po to się uczymy samoobrony, aby wyjść z takiej opresji cało.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
- Pamiętaj, jeśli jesteś mądra i przebiegła, do tego już potrafisz się obronić, jesteś trudnym celem dla potencjalnego napastnika. To po pierwsze.
- Po drugie, jeśli nawet przyjmiesz postawę obronną (dla przykładu zenkutsu), której uczymy na zajęciach, napastnik już wie, że łatwo nie będzie. Dlaczego, bo już "coś wiesz".
- Po trzecie wreszcie, jeśli zostałaś zaatakowana, możesz się bronić całkiem skutecznie. Krzyk o pomoc – zwykle potencjalni świadkowie nic nie słyszą, użycie dostępnych przedmiotów jak klucze, parasolka czy torebka (polecamy yawarę) może utemperować złoczyńcę, ale... Jeśli jego zamiarem jest gwałt, to nadal zbyt słaby arsenał na bestię, musisz mieć większy kaliber, jak wspominana yawara czy wykorzystanie umiejętności z kursu samoobrony. Skuteczne, proste, łamiące hardość napastnika!
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Nie żyj iluzją, to możesz być Ty
Zwykle panie, a takie przykłady obserwujemy na co dzień wypierają z siebie fakt, iż to może dotyczyć właśnie niej, bo mąż jest w pobliżu, bo mam komórkę, bo mogę krzyczeć, bo szybko biegam jak Ewa Swoboda. To kolejny błąd, z żalem przyjmujemy zatem fakt, że wiele pań zgłoszonych na takie zajęcia, zwyczajnie... rezygnuje jeszcze przed ich rozpoczęciem. Lenistwo, obawa przed wysiłkiem fizycznym, pot, potencjalne choroby. No cóż, nikt nie mówił, że będzie łatwo i lekko, ale każdy – umówmy się – w pewnym wieku na coś choruje. Są narkomani czy agresywni pijaczkowie, dla których jedynym celem jest zdobycie pieniędzy na kolejny strzał, a ty możesz być tą ofiarą. I kto ci pomoże?
Nie daj się zwieść na piękne słowa á la "Tulipan"
Często na zajęciach, zwykle pod koniec, wybiórczo sprawdzamy reakcję pań, ale nieco wcześniej typowa „gadka szmatka”. Kobieta chłonie ckliwy tekst, który jest jedynie manipulacją, później następuje... atak. Panie już to wiedzą, przynajmniej te, które wytrwały i nie mdleją na widok niby sympatycznego instruktora. Nie mówimy tu o sobie, bo mamy swoje lata i życiowe doświadczenie, ale takim żartownisiem może okazać się zupełnie (nie)przypadkowo spotkany człowiek. Oby nie był to Kajetan P. brutalny morderca tłumaczki włoskiego, który bez jakiejkolwiek skruchy i odruchów człowieczeństwa poćwiartował swoją ofiarę! Szok, bo to tylko wskazuje do jakich metod zdolny jest oprawca. Wyrok jeszcze nie zapadł, ale pamiętaj, że biegli mogą orzec niepoczytalność, a twoja rodzina nie dostanie zadośćuczynienia. W takich przypadkach zawsze skuteczny był filmowy Steven Seagal, ale i on podpadł Temidzie.
To mrozi krew w żyłach, ale ty musisz być świadoma, a przede wszystkim czujna. Są sytuacje, gdzie jesteś zdana sama na siebie (nawet w tramwaju czy autobusie). Nigdy nie wchodź w takie układy, nie dopuszczaj przeciwnika zbyt blisko do siebie, nie mdlej na widok jego niebieskich oczu... to tylko gra i pozory. Zapamiętaj jednak, że w chwili ekstremalnego stresu dostajesz takiego "pałeru", że możesz powalić napastnika jednym kopnięciem w najbardziej bezbronne miejsce. Dlatego, jeśli sytuacja tego wymaga, jest zagrożenie życia, nie patyczkuj się, uderzaj skutecznie i celnie. Jeśli nie zrobisz tego ty, to napastnik przejmie kontrolę. Resztę już znacie.
Wykłady specjalistów z prawa karnego i opieki przedmedycznej
Dodatkowym atutem tych zajęć jest solidny wykład cenionych prawników na temat obrony koniecznej i prawie wyższej konieczności. Niedawno takie zajęcia przeprowadziła pani mec. Magdalena Turek. W lipcu podobne zajęcia, ale z udzielania pomocy przedmedycznej przeprowadzi dr Sławomir Strzelec.

- jeśli czujesz się zagrożona spróbuj, tym bardziej, że ponownie wrócimy na salę SP nr 30 im. Szarych Szeregów już po wakacjach (na początku września),
- kontakt do sekcji sztuk walki:
- zajęcia do końca tej edycji kursu trwają do 12 lipca w dojo SP nr 30, ul. T.Czackiego 8,
- wszystkie uczestniczki kończące kurs dostają dyplom ukończenia. Istnieje możliwość, że na uroczyste rozdanie dyplomów przyjedzie sam grandmaster Zbigniew Jeż, 10 DAN wiceprezydent federacji IBDF of Europe.
Od redakcji: Dziękujemy prezydentowi IBDF Polska, grandmasterowi Zbigniewowi Jeżowi, 10 DAN za pomoc i poparcie działań zmierzających do zainicjowania takiego kursu samoobrony dla pań. Dziękujemy również pani mgr Grażynie Zielińskiej, Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 30 im. Szarych Szeregów w Bydgoszczy za wyrażenie zgody na przeprowadzenie tych zajęć w sali gimnastycznej, w okresie wakacyjnym. Nie zapominamy również o redakcji Expressu Bydgoskiego, pani red. Hannie Walenczykowskiej i red. Monice Jendrzejewskiej RMF Maxxx za pierwsze spontaniczne materiały o kursie samoobrony dla pań.
Dziękujemy również paniom, które pomimo bardzo wysokich temperatur i nieklimatyzowanej sali przychodzą na zajęcia (choć to już sezon urlopowy) wylewają pot i osiągają coraz lepsze wyniki.
Krzysztof Golec, autoflesz.com