SARS-CoV-2 – czy można aktywnie ćwiczyć w domu?

Temat dość „miękki” zwłaszcza  w obliczu wielu obostrzeń i zaleceń przekazanych zarówno  przez premiera Morawieckiego, jak  i min. zdrowia prof. Szumowskiego. Tym razem nie będzie o sporcie wyczynowym,  tylko o ćwiczeniach, formach, nawykach, które mogą przyswajać już najmłodsze smoki, zwłaszcza te z grupy początkującej (a także kontynuującej ) naukę w Młodzieżowym Domu Kultury nr 2 im. dra Jordana w Bydgoszczy.

fot. Krzysztof Golec/ senpai Julia Kamińska prezentuje słynnego już "motyla"

Wstępnie, z przekazów premiera Morawickiego wiemy, że szkoły, przedszkola, uczelnie, a także Młodzieżowe Domy Kultury będą zamknięte do 26 kwietnia br. Tak długi okres wyczekiwania,  domowej kwarantanny, źle - a  nawet bardzo  źle - wpływa nie tylko na psychikę młodego człowieka, ale także na jego formę fizyczną. Choć kwarantanna (zakaz przemieszczania się) w domu jest konieczna, to jednak nawet młode smoki „rdzewieją”, a brak empatii może pogłębiać się z dnia na dzień.

Dlatego wychodząc naprzeciw tym problemom, jak również tym - sygnalizowanym przez psychologów (frustracja, agresja, depresja a nawet ostracyzm społeczny) - chcemy zaproponować młodym smokom formę ćwiczeń nie tylko fizycznych.
Wszak wielokrotnie mówiliśmy, że powtarzanie wyuczonych elementów, sekwencji, płynność  ruchu, to podstawy,  aby wkroczyć na Drogę Smoka - taką  jaką kroczył nieodżałowany i perfekcyjny Bruce Lee. Mamy nadzieję, iż podstawy,  które już zdobyliście podczas zajęć – od wrześnie do początku marca – wystarczą, aby powtórzyć  sobie materiał i nabrać płynności ruchów, jak to robią bardziej zaawansowani adepci kung-fu.

fot. Katarzyna Runge / Aleksander i jego kiba dachi

Niewykluczone, że wspominana przerwa w zajęciach, będzie przedłużona aż do końca roku szkolnego. Ale o tym poinformuje min. Piontkowski. Dlatego tym bardziej zachęcamy do wspólnych ćwiczeń i regularnego ich powtarzania. Wybraliśmy te, które z łatwością możecie ćwiczyć i doskonalić w domu, pod opieką mamy czy taty.

Zatem zaczynamy...
Pamiętajcie, że zawsze trzeba  zrobić lekką  rozgrzewkę, aby zastygłe mięśnie przyzwyczaić do wysiłku. Nie dziwcie się także, że następnego dni będziecie odczuwać objawy  zespołu DOMS – ang. Delayed Onset Muscle Soreness czyli zespołu  opóźnionego bólu mięśniowego (tj. słynne „zakwasy”).

Ćwiczenia rozciągające – tak jak na załączonym zdjęciu ćwiczy senpai Julka Kamińska. Jej gibkość jest powalająca, bo przecież nie zaczynała tak jak większość z was, po ukończeniu 5-6 lat. Jak pamiętacie, przyszła na treningi karate dopiero w październiku ub.r.  Pamiętajcie, aby przed tym nieco trudniejszym ćwiczeniem gibkościowym, wykonać kilka szybkich przysiadów, można też zrobić przysiad na jednej nodze, albo nasz słynny „żuraw” czy „przekładankę”. Na koniec, pamiętając o prawidłowym oddechu...

Siadamy na podłodze z rozkrzyżowanymi nogami (prostymi w kolanach) i wykonujemy skłony. Jeśli dojdziecie do takiej gibkości jak Julka, to słynny „motyl” nie będzie problemem. Warto, w początkowym okresie skorzystać z pomocy mamy, która z wyczuciem będzie „naginać” wasze plecy.  Końcowym elementem tego rozciągania jest praca z przyrządem, jak pokazuje Julka.

fot. 1 Aneta Waszka, fot. 2 Krzysztof Golec, autoflesz.com / "żurawia" prezentuje senpai Julia i senpai Adrian


Drugie ćwiczenie wykonuje bardzo pilny w nauce podstaw karate senpai  Aleksander. To znane wam ćwiczenie izometryczne. Można stanąć pod ściana, ugiąć nogi, tak jak na foto imitując  słynne „krzesełko”.  Jeśli w tej pozycji wytrzymacie co najmniej 30 s, to już możecie mamę poprosić o podwieczorek. Ci co wytrzymają minutę, mogą dostać podwójna kolację. Przypominamy, że rekord naszej sekcji wynosi 4 min. 20 s.


Kiba dachi („jeździec”). Trzecie ćwiczenie możemy zacząć,  jak rozluźnicie  nogi i kręosłup, można wykonać słynny „pajacyk”. Zatem, aby wykonać poprawną pozycje kiba dachi, jedną z podstawowych, musicie wykonać ją tak poprawnie, jak Aleksander. Pamiętajcie, że stopy muszą być ustawione równolegle – tak jak podczas jazdy w strzemionach... konia.

Po zakończeni tych podstawowych elementów zawierających elementy karate shotokan: rozgrzewka, „motyl”, kiba dachi powinniśmy ponownie wykonać popularny „pajacyk”, ponaciągać się, a obręcz barkową najlepiej ponaciągać z kijem tambo (lub zastępstwie kijem od szczotki).

Za kilka dni kolejna seria ćwiczeń, podstaw karate shotokan, kolejnych ćwiczeń wzmacniających  mięśnie brzucha, jak również niezbędne ćwiczenia gibkościowe.
Wniosek jest jeden, ale za to podstawowy – można ćwiczyć w domu, bez napinki, prosząc nawet mamę o pomoc. Gorzej, gdy nie robiąc nic, przyjdziecie na kolejne zajęci do "emdeku" i będziecie zdziwieni, iż koledzy i koleżanki nie przespali tego okresu przymusowej kwarantanny.

Zatem ruszajcie się, wystarczy 10-15 minut dziennie, aby nie zadrzewić, jak stara śruba  w jeszcze starszym samochodzie!

Krzysztof Golec, redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.