Raz w roku Organizatorzy dają szansę śmiałkom na pokonanie własnych słabości, jak również akcentują bakcyl synergii z rowerem górskim w otoczeniu - jedynych w swoim rodzaju - widoków Karkonoskiego Parku Narodowego. 30. Uphill Race Śnieżka odbył się w warunkach szczególnych, bo nadal trwającej pandemii koronawirusa COVID-19 i małego jubileuszu.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Jeśli myślisz, że rajd na Śnieżkę to bułka z masłem to patrząc na zdjęcia zmienisz zdanie. Słyszeliśmy za plecami, jak pewna dama z Wrocławia dopingowało kolarzy: "Jesteście wielcy, chylimy czoła!". Zwycięzcami byli wszyscy, którzy wjechali w nieprzekraczalnym czasie 2h 15 min. na swoich górskich rowerach, na metę usytuowaną na szczycie Śnieżki, najwyższego piku Karkonoszy (1602 m n.p.m.). Trzeba wiedzieć, że nie jest to wyścig dla początkujących zawodników, choć formuła jest otwarta. Dziś trudno nam ocenić, czy biorą w niej także zawodowcy, czy amatorzy. Jedno jest pewne, aby pokonać wspinanie na 13,5 km trasie (11,5 km wg Organizatora) trzeba mieć sprężyny w nogach, specjalnie przygotowane rowery i kondycję maratończyka. Czasami i to nie pomaga, bo widzieliśmy wielu śmiałków, którzy dojechali do Świątyni Wang i... odpuścili wyścig (wzniesienie prawie 20 st.). Podjazd z promenady Karpacza do brukowej kostki - ul. Na Ścieżkę - to mordercza próba, jak w Tour de France, z tą różnica, iż tam są liczne wypłaszczenia, a na Śnieżkę ciągle trzeba pedałować... pod górkę. To taka ściana płaczu jak wspinaczka do Białego Jaru...
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Rekordziści trasy pokonują ten dystans w 47 minut z okładem. Tegoroczny (jak również ubiegłoroczny) zwycięzca Poczopko Andrzej Cryospace Olsztyn, załatwił sprawę w 48 min. 48 s. To niewiarygodne tempo, z wzniesieniami sięgającymi nawet 15 st. (w niektórych miejscach, jak powiedzieliśmy, nawet 20 st.), b. trudne podjazdy szlakiem (z kostką brukową) udostępnianym raz w roku dla "Zdobywców Śnieżki". A wszystko w limicie czasowym, ale tak dobranym że można pojechać "swoje"... umiejętne wykorzystując siły na całej trasie.
Gdy zawodnicy wjeżdżali do KPN, tuż po wspinaczce głównymi ulicami Karpacza, czołówkę ( o dziwo) stanowiło czterech zawodników, ale Potoczko cały czas nadawał tempo – tuż za pilotem w SsangYong Musso.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Rowery górskie
W wyścigu Uphill Race Śnieżka sklasyfikowano 320 zawodników (maksymalna liczba dopuszczona przez Organizatorów to 350), jednak nie wszyscy dali radę, byli tacy, co już duktem „Na Śnieżkę” prowadzili swoje rowery. Ale dla wielu liczy się sam wjazd na najwyższy szczyt Karkonoszy, jak pokonanie Dakaru.
Jakie zatem nowinki?
Było ich kilka, widzieliśmy rożne, różniste rowery górskie, jak: Trek, Scott, Peugeot, Giant, Liv Tempt, Haibike (pojedynczy widelec), Cannondale, Bulls (potentat w gamie rowerów elektrycznych) a także nasz Romet i Kross. Wszystkie rowery górskie napędzane były siłą mięśni zawodników (nie dopuszczono rowerów elektrycznych – jeszcze).
Wspomnieliśmy już, że rowery najlepszych były solidnie przygotowane z zestawem przełożeń typowo górskich, tylna kaseta u niektórych była wielkości tarczy hamulca ręcznego (podobnie jak u jeźdźców freestyle). Inni, zdecydowana większość, miała typowe rowery seryjne jak wspominany już Kross czy Romet. Ramy rożne i różniste, niektóre kevlarowe znacząco odchudzające masę roweru.
Pytaliśmy, czy czołówka to zawodowcy? Nie było jednoznacznej oceny, bo wyścig na Śnieżkę ma charakter otwarły i teoretycznie dla wszystkich chętnych Ale już po pierwszych harcach było widać, że czołówka to zawodowcy, znacznie odbiegający od całej reszty (wymodelowana sylwetka, żylaste nogi jak Rafał Majka, profesjonalny sprzęt i ubiór; a nawet zaplecze techniczne. Brakowało tylko osobistego masażysty i mechanika...
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Sponsorzy i inne ciekawostki
Głównym sponsorem była znana firma kurierska dpd, ponadto partnerzy: Karkonoski Park Narodowy, miasto Karpacz, Dolny Śląsk. Wśród sponsorów oficjalnych: SsangYong (marka która powoli wdrapuje się na drabinkę popularności), Lirene, ABUS, Scott, Bye!, Staropolanka, quest. Wśród patronów medialnych: Radio eska, BIKEWORLD.PL czy Men’sHealth.
fot. Grabek Pomotion / Andrzej Poczopko, zwycięzca Uphill Race Śnieżka
Skoro mówimy o sponsorach, to powiedzmy jeszcze o marce SsangYong, która wyposażyła Organizatorów w niezawodne maszyny z napędem na cztery koła. Wspomniany już SsangYong Musso bez najmniejszego problemu pilotował zawodników, aż do samej mety na Śnieżce.
Spytacie pewnie o nagrody. Owszem były, ale najważniejszą nagrodą było wjechanie na Śnieżkę. Ponadto, Organizatorzy obdarowali każdego zawodnika kończącego wyścig rocznicową koszulką, pamiątkowym medalem, imiennym dyplomem uczestnictwa i - dla zwycięzców w poszczególnych kategoriach - nagrodą od sponsorów. Wpisowe: od 250-300 zł.
Wielkim atutem tego wyścigu była i jest trasa przebiegająca tuż obok Świątyni Wang, jednej z największych atrakcji Karpacza. Organizacyjnie wyścig Uphill Race Śnieżka dopięty na ostatni guzik, aczkolwiek warto poprawić trasę przejazdu tuż przy wjeździe zawodników do KPN, gdyż przebiegający turyści nie zwracali żadnej uwagi na kolarzy, którzy w ostatniej chwili musieli hamować lub wymijać pana w... japonkach i panią w baletkach, idących w góry i pewnie na Śnieżkę!
fot. Grabek Pomotion
Organizatorem wyścigu była firma Grabek Promotion Sp. z o.o., Jelenia Góra, Polska.
Dodajmy, że w wyścigu startowały również panie. Zwyciężyła Anna Sadowska, ne startowy 338, magazyn Bike&Bike Atelier Team w czasie 1:05:50 (34. w klasyfikacji generalnej), drugie miejsce w kat. kobiet zajęła Izabela Kamińska, nr startowy 95, Sklepbicykl Pl-perfectsource w czasie 1:08:24 (50. w klasyfikacji generalnej), a trzecie miejsce Ewelina Cywińska (nr 34), Majbike Team 1:11:03 (64. w klasyfikacji generalnej).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Wkrótce napiszemy małe co nieco o Świątyni Wang, miejscu na trasie wyścigu Uphill Race Śnieżka. Dodajmy, jak na koniec wakacji i niedzielne przedpołudnie, turystów na szlaku było zatrzęsienie, a kolejki do kasy karkonoskiego parku narodowego ledwo dawały radę z biletowaniem.
wyniki: Uphill Race Śnieżka 2020
Krzysztof Golec, redakcja autoflesz.com, obsługa własna![]()