Poznań Motor Show'2023 – dawniej Międzynarodowe Targi Poznańskie - to jedne z ważniejszych targów motoryzacyjnych w Europie Środkowo-Wschodniej, najważniejsze w Polsce. Po bezwzględnym okresie karencji z powodu pandemii koronawirusa COVID-19, ponownie zagościły w Poznaniu, aczkolwiek w znacznie wycieniowanej gamie marek i modeli.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Mimo to warto zobaczyć, jakie trendy w motoryzacji są aktualnie promowane i lubiane. Zapewniamy, że większość stoisk w pawilonie 5, 6 czy 3 była z efektem wow. Zanim napiszemy fotoreportaż i podsumowanie, z trwających do 2 kwietnia targów, dziś przedstawiamy "Dzień prasowy". Pomimo dość wysokich cen biletów 150-180 zł (w czwartek) było na co popatrzeć, można było porozmawiać z przedstawicielami handlowymi, a także zobaczyć superluksusowe modele jak: McLaren, Porsche, Mercedes klasy S, Aston Martin, Lamborghini, Rolls-Royce czy Bugatti.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Auto Fus Group, w czwartek rano dopiero się rozkręcało karuzela targowa...
Zwiedzających mniej, znacznie mniej, ale boom przypadnie na sobotę i niedzielę. Widzieliśmy też grupy młodzieży szukającej motoryzacyjnego natchnienia, były też wycieczki zorganizowane z innych miast Polski (także młodzieży szkolnej).
Jednym z większych problemów gości targowych jest brak miejsc parkingowych, wszędzie, dosłownie wszędzie wokół targów miejsca parkingowe są już płatne. Powstały też parkingi zewnętrzne, ale cena postoju np. samochodu osobowego to 8 zł/godz., motocykla 5 zł/godz., autobusu 12 zł/godz.; są też podziemne (pod infrastrukturą targów), ale nie wszyscy o nich wiedzą.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / McLaren na stoisku Auto Fus Group
Były też najnowsze motocykle (w tym elektryczne), jak również trajki, łodzie motorowe; mocarnie prezentował się dział e-mobility oraz deatilingu i tuningu.
Na uczestników Poznań Motor Show czeka już w piątek także bogaty program wydarzeń. Ponadto można porozmawiać z gwiazdami motorsportu (Gosia Rdest, Miko Marczyk, Kajetan Kajetanowicz czy Karolina Pilarczyk), ekscytować się pokazami stuntu i driftu w wykonaniu profesjonalnych zawodników.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / w pawilonie nr 3 motocykle, a także takie niespodzianki, owczarek belgijski, na Harley-Davidsonie i miejscu dla... pasażera
Debiuty i prezentacje importerów
Stoisko Mazdy kipiało nowościami: Mazda MX-30 R-EV, Mazda6 20th Anniversary, Mazda CX-5 M Hybrid 2023, Mazda CX-60 Diesel. Tuż obok: Maxus, SsangYong (premiera Torresa), nowości Nissana, Kia i Hyundaia, Suzuki, elektryki Volkswagena, jak również motocykle.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ stoisko Mazdy
Nieodłącznym elementem pierwszego dnia Poznań Motor Show są prezentacje premierowych modeli. W tym roku - jak powiedzieliśmy - swoje nowości zaprezentowała Mazda, która do Poznania zabrała aż cztery polskie premiery. Całą gamę swoich modeli pokazał debiutujący w Poznaniu SsangYong (w tym premiera modelu Torres*). Koreańska marka systematycznie pnie się w górę.
Auto Fus Group
Świetnie zaprezentowała się firma Auto Fus z Warszawy, która pokazała elitarne marki: Aston Martin DBX, McLaren 720S, McLaren Artura (jak również Grupa Karlik). W dniu prasowym na stoisku Auto Fus Group obowiązki gospodarza pełniła Magdalena Konstantynowicz, z którą udało się nam zamienić kilka zdań o motoryzacji (miniwywiad w oddzielnym materiale).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ McLaren Artura - moc elegancja, prestiż...
McLaren Artura - Artura jest najnowszym modelem ze stajni brytyjskiego producenta supersamochodów i następcą McLarena 570S. Pod maską układ hybrydowy plug-in złożony z trzylitrowego silnika V6 585 KM i motoru elektrycznego, którego moc wynosi 67 kW. Superauto generuje łącznie 680 KM, a do pierwszej setki rozpędza się od 0-100 km/h w niecałe 3 s; 200 km/h osiąga w 8,3 sekundy a 300 km/h w 21,5 sekundy. Prędkość maksymalna wynosi 330 km/h!
Silnik elektryczny jest zasilany zestawem pięciu modułów litowo-jonowych – energia źródła 7,4 kWh, to zapewnia zasięg do 30 km jazdy przy zasilaniu wyłącznie prądem. Bateria akumulatorowa jest chłodzona płynem niezamarzającym. Nowatorskie są także siedzenia, szkielet wykonano z włókna węglowego. Co ciekawe, kierowcy o wzroście do 193 ccm nie będą narzekać na brak miejsca nad głową (drzwi otwierają się do góry, co znacznie ułatwia parkowanie w podziemnym parkingu supermarketu). Cena ok. 325 tys. euro!
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ Ssang Yong Torres
*/ Całkowicie nowy model gamy SsangYong odkrywa nadchodzące zmiany we wzornictwie marki, jednocześnie odzwierciedlając nową filozofię projektowania „Powered by Toughness”. Torres to nowocześnie stylizowany, rodzinny SUV o długości 4,7 metra, czerpiący z charakterystycznego dziedzictwa koreańskiego producenta.
Już wiosną Torres będzie dostępny podczas pokazów przedpremierowych u wybranych dilerów SsangYong i wówczas również salony zaproszą do składania pierwszych rezerwacji.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ Ineos Grenadier prezentowany przez Auto Fus Group Warszawa
Ineos Grenadier - brytyjska marka debiutująca na polskim rynku. Terenowego Grenadiera można już kupić w Polsce. Dwa pierwsze polskie przedstawicielstwa (mają zostać otwarte latem br.) - to firmy Auto Fus Group w Warszawie oraz Team Marek Pasierbski w Długołęce k.Wrocławia. Obsługę mają z czasem zapewnić również wybrane autoryzowane punkty Bosch Car Service, a także warsztaty specjalizujące się w naprawach samochodów 4x4.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ Ineos Grenadier deska rozdzielcza
Po pięciu latach opracowywania i testowania prototypów brytyjski samochód terenowy Grenadier (stworzony od podstaw przez firmę Ineos Automotive, będącą częścią koncernu chemicznego Ineos) wchodzi na rynek. Sieć sprzedaży i serwisów ma do końca roku obejmować ponad 200 punktów w 50 krajach.
Ineos Grenadier to typowo męski twardziel z najlepszym wkładem kilku znanych producentów. Mocny SUV oparto na ramie podłużnicowej, w zawieszeniu wykorzystano monobloki opracowane wraz z firmą Carraro (dostawca m.in. dla ciągników John Deere i Claas), układ pięciowahaczowy, stabilizatory, sprężyny Eibacha oraz opony Bridgestone Dueler All-Terrain 001 lub na życzenie wybitnie terenowe BF Goodrich All-Terrain T/A KO2. Za elementy układu hamulcowego odpowiada znana firma Brembo.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ Aston Martin DBX, Auto Fus Group
Napęd to rzędowe sześciocylindrowe silniki 3,0- litra BMW (według importera zmodyfikowane): benzynowy B58 (286 KM, 450 Nm) lub diesel bi-turbo B57 (249 KM, 550 Nm) współpracujące z 8-biegową przekładnią automatem firmy ZF.
Grenadier ma stały napęd na cztery koła z dwubiegową skrzynią rozdzielczą i centralnym mechanizmem różnicowym (marki Tremec). Przeguby oraz wały napędowe to domena firmy Dana Spicer. Za elektronicznie uruchamiane blokady przedniego i tylnego dyferencjału odpowiada firma Eaton Industries (standard tylko w wersji Trailmaster). Ineos Grenadier rozpędza się do prędkości maksymalnej 160 km/h, a sprint od 0-100 km/h trwa 8,6 s (wersja benzynowa) i 9,9 s (z silnikiem Diesla).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ Aston Martin DBX
Aston Martin DBX – sportowy SUV o ponadprzeciętnych osiągach. Oto, co powiedział o tym modelu główny inżynier brytyjskiej marki: "Astona DBX projektowaliśmy tak, jak samochód sportowy, ale jego wyjątkowa platforma dała nam swobodę stworzenia SUV-a o niesamowitych osiągach i stylistyce” – powiedział Drummond Jacoy, Head of Vehicle Engineering and Procurement
Moc 550 KM, prędkość max 291 km/h, przyspieszenie od 0-100 km/h 4,5 s. Jedynym autoryzowanym importerem w Polsce jest Grupa Auto Fus, Warszawa.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Austral , nowość od Renault...
Renault Austral - to pierwszy model czerpiący ze sportowej marki Grupy Alpine. Wersja Esprit Alpine debiutuje na targach.
Austral został przedstawiony w marcu 2022 roku jako następca Kadjara i jest pierwszym modelem w gamie, który bazuje na platformie CMF-CD trzeciej generacji. W aktualnej ofercie znajdziemy pięć poziomów wyposażenia oraz dwie wersje silnikowe (140-158 KM). W drugim kwartale 2023 roku w sprzedaży pojawi się hybryda E-Tech o mocy 200 KM.
Nowość Renault wyróżnia m.in.: logo Esprit Alpine, satynowy lakier, agresywne zderzakami, 20- calowymi felgami (Daytona), tylne światła z efektem 3D, skóra Alcantara z niebieskimi aplikacjami, wieniec kierownicy obitą skórą Nappa z trójkolorową kostką.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Dacia zaprezentowała kilka nowości: nowy model Jogger, nowe Sandero, Dustera, jak również nowe elektryczne wozidełko z wymowną nazwą Spring. Nowy Spring to solidny, przestronny, miejskie kompakt, łączący najważniejsze cechy marki Dacia z atutami 100-procentowo elektrycznego napędu. Dzięki akumulatorowi 26,8 kWh Dacia Spring Electric gwarantuje zasięg do 230 km (test WLTP).
Maxus na targach – nie jest totalną nowością, bo do Polski ta chińska marka trafiła już pod koniec 2008 roku. Wtedy były to modele typu furgon oraz jako zabudowa podwozia z silnikiem wysokoprężnym. Dokładnie tak promuje swoją markę Iveco tzn. rama pod zabudowę.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Dziś portfolio chińskiego producenta obejmuje na polskim rynku cztery w pełni elektryczne pojazdy: średniej klasy SUV-a, sześcioosobowego minivana oraz dwa samochody dostawcze. Pod koniec br. na europejskim rynku zadebiutuje również w pełni elektryczny pikap – Maxus eT90.
Firma Maxus jest częścią jednej z największych spółek motoryzacyjnych świata – SAIC Motor, której siedziba znajduje się w Shanghaju. Spółka odegrała znaczącą rolę przy wprowadzeniu na rynek chińskich aut europejskich - marek Volkswagen i GM. Maxus dostarczył w 2021 roku na rynek chiński 6 mln egzemplarzy aut elektrycznych. Docelowo, w Polsce, gama produktowa debiutującej marki obejmuje cztery pojazdy: Maxus Euniq 6, Maxus Euniq 5, Maxus e-Deliver 3, Maxus e-Deliver 9.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Skywell
Elektrycznym modelem ET5 na polskim rynku zadebiutowała nowa, chińska marka motoryzacyjna Skywell. To jeden z wielu producentów pojazdów z napędem elektrycznym z Państwa Środka, który dotychczas specjalizował się w produkcji m.in. aut dostawczych, ciężarowych i autobusów.
Skywell ET5 jest pełnowymiarowym autem klasy SUV. Źródłem elektrycznego napędu jest silnik o mocy maksymalnej 143 kW (320 Nm). Litowo-jonowa bateria z systemem inteligentnej kontroli temperatury o pojemności 72 kWh pozwala na uzyskanie zasięgu do 520 kilometrów (wg NEDC; 456 km w cyklu WLTP). Prędkość maksymalna została elektronicznie ograniczona do 150 km/h. Ładowanie baterii zajmuje ok. 6,5 h przy wykorzystaniu zasilania AC (11kW), przy zastosowaniu ładowarki DC o mocy 100 kW wystarczy 30 min. (uzupełnienie energii w zakresie 20-80 proc.).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Stoisko Hondy prezentowało się zjawiskowo, aczkolwiek supernowości brakowało. Kryzys w okresie pandemii odcisnął się mocno w portfolia giganta z Japonii. W hali nr 5 firma Karlik pokazała takie modele jak: Honda Civic-e HEV, H-RV-e HEV, Honda Jazz, Jazz Crosstar oraz Honda- e. Na tym samym stoisku pokazano też ważne modele motocykli Africa Twin 1100 w różnym kamuflażu, jak również skutery. W głównej hali motocykli nr 3 firma Karlik zaprezentowała niemal całe portfolio jednośladów w tym najnowszego Horneta CB 750 (o czym jeszcze napiszemy).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
BMW Smorawiński
Trudno nazwać miejsce prezentacji BMW stoiskiem, ale firma i dealer marki Smorawiński zaprezentował modele takie jak: BMW serii 1, BMW M440i, BMW X3, BMW serii 5 oraz kultową Isettę.
BMW Isetta - mikrosamochód produkowany w latach 1955–1962 przez bawarski koncern BMW. To licencyjna wersja włoskiego samochodu Iso Isetta. Model był produkowany z przeznaczeniem na rynek europejski oraz amerykański. Pierwowzór BMW Isetta - Iso Isetta - został odkryty przez wysłannika firmy ze Stuttgartu na Salonie Samochodowym w Genewie (1954 r.).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Zarząd BMW postanowił odkupić licencję od włoskiej firmy Iso i wyposażył pojazd we własną jednostkę napędową pochodzącą z motocykla. Rozpoczętą w 1955 produkcję BMW Isetty zakończono w 1962. Wyprodukowano 161 728 egzemplarzy; obecnie brytyjska spółka Harrington działająca w Sajgonie produkuje elektryczną wersję Isetty.
Co ciekawe, Isetta korzystała z silników motocyklowy o pojemnościach: 250 ccm 12 KM (83 km/h), 300 ccm 13 KM (86 km/h) i 800 ccm 19,5 KM (103 km/h)
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Mercedes-Benz i firma MB Motors
Osiem modeli z portfolio Mercedes-Benz oraz Mercedes-AMG pokazał MB Motors (autoryzowany dealer marki). W strefie zero ulokowano: Mercedes-AMG EQE 43 4MATIC, Mercedes-AMG SL 63 4MATIC+, Mercedes-AMG GT 63 S E Performance, Mercedes-AMG G 63, Mercedes-Benz S 400 d 4MATIC, Mercedes-Benz GLC 220d 4MATIC, Mercedes-EQ, EQS SUV 450 4MATIC i Mercedes-EQ, EQA 300 4MATIC.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Podobno największa grupa dealerska w Polsce – Zasada-Cichy – wystawiła mocną drużynę: Audi, Volkswagen, Porsche - ale brakowało supernowości. Pokazano zatem: Audi e-tron GT, Audi R8 Coupe, Audi RS3 Sportback, Audi RS5 Sportback, nowy ID.3, ID.5 GTX.
Na stoisku Hyundaia i KIA widzieliśmy: Kia EV6, Kia Stonic, Kia Niro Electric, Kia Sportage oraz Hyundaia Kona, model Tuscon, Ioniq5, Elantrę i nowość - Hyundai Bayon. Elektromobilność nadal mocno krąży wokół koreańskiej marki, tylko te ceny nie z tej ziemi. Zainteresowanie elektrykami, jak widać - raczej... z czystej ciekawości.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Hyundai Bayon - stylizowany i dobrze wyposażony – umówmy się SUV, do tego oszczędny, 3- cylindrowy z silnikiem 1.0 T-GDI (100 KM, zużycie paliwo ok. 5,4 l/100 km). Cena bazowa 89.400 zł.
Wielu zwiedzających zawiesiło też oko, w tym oko kamery, na chyba najbardziej luksusowym modelu - to z pewnością Rolls-Royce Cullinan. Choć tu niemal wszystko robione jest ręcznie, model ten został głęboko zmodyfikowany przez tunera Keyvany.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Rolls-Royce Cullinan by Keyvany
Potężna limuzyna wygląda tak, jakby szejk z Kuwejtu kazał dołożyć wszystkie możliwe dodatki - najdroższe i dla wielu niedostępne, brakowało jedynie złotych klamek. Pod maską 6,75- litrowy, 12-cylindrowy silnik produkuje 740 KM, a felgi mają jedynie 24”. O cenę nikt nie pytał, bo dla przyszłego posiadacza takiego cuda jest nieważna. Wiemy, że o ten model starał się sam detektyw Rutkowski, ale ostatecznie wybrał BMW serii 7, bo nadal nie sprzedał pałacu w Szczepowie.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Rolls-Royce Cullinan by Keyvany
Podsumowanie
Poznań Motor Show to największe targi motoryzacyjne w Polsce, miały też lepsze i te gorsze czasy. Jeśli czytelnicy pamiętają te lepsze, to dobrze, bo wtedy niemal każdy importer chciał tu być i zaprezentować swoje nowości. Dziś targi to czysta komercja, kartka w kalendarzu, wydaje się także, iż to twór z przeszłości, który zginie jak kiedyś dinozaury czy targi we Frankfurcie. Obecnie producenci, salony samochodowe przenoszą się do internetu. Nawet zaniechano dawnych prezentacji najnowszych model wśród dziennikarzy. Internet jest tańszy, ogólnodostępny, merkantylny.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Warto też zauważyć, że tak mocno reklamowane elektryki nie przyciągają tak licznej rzeszy fanów. Modele spalinowe, także hybrydowe nadal walczą o swój byt w światowej motoryzacji, pomimo straszaka ze strony Unii Europejskiej i zakończenia produkcji w niedalekiej przyszłości.
Targi Motor Show w Poznaniu, po pandemii, to to głównie dilerzy, a nie importerzy. Brakowało tu gwiazd motoryzacji: Toyoty, Volvo, Mitsubishi, Tesli czy Opla. Owszem warto tu być, zobaczyć nowości, porozmawiać z dealerami czy gwiazdami motorsportu, ale czas wielkich targów już minął.
Szkoda, bilety drogie, zwłaszcza w dniu prasowym, miejsc parkingowych brakuje, wystawcy czekają tylko na dotrwanie do zakończenia dnia pracy, a organizatorzy czekają na hojnych sponsorów.
redakcja autoflesz.com