O tym, że Władimir Putin lubi nowości motoryzacyjne wiadomo nie od dziś. Podobnie kanclerz Niemiec Angela Merkel, nigdy nie przepuści takiej okazji. Oboje wsiedli do VW XL-1, aby baczniej przyjrzeć się temu innowacyjnemu rozwiązaniu koncernu z Wolfsburga. Nazajutrz wszystkie ważniejsze media poinformują o tym fakcie.
fot. Carscoop
Za to w Poznaniu, na MTP nie było najważniejszych przedstawicieli polskiego rządu, którzy chociaż w ten sposób mogliby zasygnalizować ważności problematyki związanej z motoryzacją. O tym się mówi, gdy jest taka potrzeba, ale w ślad za tym nic nie idzie.
Wróćmy jednak do VW XL-1. Oboje odwiedzili "Hannover Messe Industrie 2013" w Niemczech, gdzie szczegółowo badali samochód, który spala niecały litr paliwa na 100 km. Prezydent Rosji chyba nie był tym osiągnięciem zbytnio uraczony, bo spada mu sprzedaż ropy naftowej przesyłanej rurą po dnie Bałtyku. Podobały mu się za to drzwi Volkswagena otwierane jak w Lamborghini. Dodajmy, że osobistego instruktażu udzielał dr Winterkorn, CEO Volkswagena.
Źródło: Bloomberg, Carscoop







