Znamy ich od co najmniej dwóch lat. Zawsze skromni, uśmiechnięci, gadający na temat. To oni rozkręcili bydgoską publiczność, dali popis driftu na zamkniętym placu przed HSW Łuczniczka, uchylili rąbka tajemnicy na najbliższą przyszłość.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / od lewej: Arek Gaik, Adam Gaik, Kasia Bury i Tomek"Ufor" Rataj. Piątym członkiem zespołu jest Stanisław Kwiatkowski.
Rzeczywiście, rozkręcili bydgoska publiczność licznie przybywającą na XI Wystawę Samochodów Tuningowanych i Sportowych STS Tuning-Show, Jeździli bokiem mocno sportowo, nie gwiazdorzyli, zachowywali stoicki spokój. Ale tacy są drifterzy, pokazują na co ich stać, czym jeżdżą, co budują w garażu.
Najciekawsze jest to, że nauczyli Kasię, swoją rzeczniczkę prasową, bezproblemowo zmieniać koło. Już nawet zachęcaliśmy, aby za rok stanęła w szranki z chłopakami w II Mistrzostwach Polski Mechaników Samochodowych kat. JUNIOR.
Jądro Tamu SideWays Drift Team to:
- Adam i Arek Gaik BMW E30 344i Kompressor;
- Stanisław Kwiatkowski BMW E30 340i;
- Tomasz Rataj (UFOR) BMW E30 335i.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Jak powiedzieliśmy nie lubią się chwalić, ale na placu przed halą ogień sypał się z kordu opon. A oni jechali dalej, z dużym zapasem krawędzi bezpieczeństwa. Wszystko mieli pod kontrolą, ile zużyli opon zobaczycie na zdjęciach. Z kolei jazda na fotelu co-drivera dawał niezapominane wrażenia, cholesterol znikał szybciej... niż benzyna z baku.
Po krótkiej sekwencji driftu zjazd do boksu, schłodzenie silnika, opon i intercoolera, ale ich beemki dawały radę i kręciły się na placu, jak jądro atomu na ostatniej orbicie walencyjnej. Resztę zobaczycie na zdjęciach, nie poczujecie jedynie palonej gumy i nie usłyszycie szalonego klangu silnika pracującego na najwyższych obrotach.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Języczkiem u wagi jest ich nowa beemka, która ma mieć niemal 600 KM pod maską. Zostaliśmy zaproszeni na pierwszą prezentację. Życzymy SideWays Drift Team kolejnych sukcesów!
redakcja autoflesz.com, obsługa własna
{nice1}