IX Ogólnopolskie Targi Motoryzacyjne i Biznesowe Fleet Market 2017 - zakończone

Zakończone wczoraj Ogólnopolskie Targi Motoryzacyjne i Biznesowe Fleet Market to największe wydarzenie w tej części Europy. Ponad 7 500 przedstawicieli firm z całej Polski, konferencje, a przede wszystkim goście i premiery. W tym roku najjaśniej świeciła gwiazda najnowszego Nissana Leaf, po raz pierwszy pokazana w Polsce, jak również DS7 Crossback. O innych premierach i nowościach piszemy więcej, dużo więcej...

fot. Alicja Gotowska, autoflesz.com

 

Targi flotowe, to także przedstawiciele sektora MŚP, jak i dużych międzynarodowych korporacji. Premiery i superpremiery to klu tego programu. O wszystkim napiszemy, nic nie przeoczymy, nic nie polukrujemy. Prawda jest taka, iż Targi Flotowe Fleet Market, to mocna konkurencja dla Międzynarodowych Targów Poznańskich, gdzie klimat prezentacji i rzeczowe doradztwo spotykamy na każdym kroku, u każdego importera wystawiającego  tu swoje najnowsze hity. Było ich ok. 200, a  o najważniejszych premierach napiszemy ciut więcej.

Targi to także aktualne oferty leasingowe i kredytowe, konferencje, doradztwo prawne i podatkowe z zakresu podatku VAT, dochodowego, prawa pracy i rozliczeń samochodów firmowych. Nie zabrakło również ofert firm ubezpieczeniowych, sieci serwisowych i oponiarskich, firm z branży IT, nowoczesnych technologii czy paliwowych nowości.

Nissan
Głównym bohaterem był oczywiście elektryczny Leaf, ale na stoisku prężyły muskuły inne auta najnowszej generacji: Nissan X-Trail, Nissan Qashqai czy nowa Micra. Najnowszego Nissana Leaf, po krótkim wprowadzeniu przez panią Iwonę Bartosik,  prezentowała szefowa PR Dorota Pajączkowska.

fot. Alicja Gotowska, autoflesz.com

Nissan Leaf - nowy n Leaf  - według danych producenta - ma przejechać 378 km na jednym ładowaniu, a przy pomocy ładowarki 7 kW czas ładowania wynosi 5,5 godz. (szybkie ładowanie  do 80 proc. pojemności 40 min. (ładowarko 50 kW). więcej: nowy Nissan Leaf

Ford
Wśród wielu niespodzianek jakie przygotowali importerzy świetnie wypadł najnowszy model sportowy Forda. Ford GT to supersamochód, który wyznacza nowe standardy w motoryzacji, oferuje  innowacyjne rozwiązania konstrukcyjne oraz zaawansowane i lekkie nadwozie. Jak na rasowy bolid terenowy przystało został wyposażony w napęd na tylne koła, centralnie umieszczony silnik oraz zaawansowane aerodynamiczne, dwudrzwiowe nadwozie typu coupe.
Źródłem napędu jest najmocniejsza wersja silnika EcoBoost w historii – podwójnie doładowana jednostka 3,5 - litra EcoBoost V6 Twin Turbocharged nowej generacji, produkująca ponad 656  KM (746 Nm przy 5900 obr./min). masa własna - tylko 1385 kg.

fot. Bolesław Kozłowski, autoflesz.com / tego Forda raczej nie zobaczymy we flocie, wyprodukowano jedynie 1000 egzemplarzy (z naszych źródeł wynik, iż jedynie dwa trafiły do Polski)...

Ford Fiesta Vignale – kolejna nowość na targach. Fiesta Vignale to luksusowa odpowiedź na rosnące zainteresowanie klientów. Stąd do rodziny Vignale, składającej się już z Mondeo, C-Maxa czy Edge’a, dołącza nowa Fiesta.

Wybór tak wyposażonej Fiesty, tak dopieszczonej Fiesty ma swoje zalety.  Właściciel Fiesty Vignale otrzymuje  osobistego doradcę, samochód zastępczy na czas serwisu, odbiór auta z dowolnego miejsca na terenie kraju. To także bezpłatna pielęgnacja,  mycie auta i wyjątkowa paleta kolorów. O tym, że ta wersja jest bardzo dokładnie pasowana  w procesie produkcyjnym nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Na liście ekskluzywnego wyposażenia znajdziemy między innymi:  10-głośnikowy system multimedialny Bang&Olufsen z 8- calowym ekranem, wykończenie wnętrza w skórze czy  17-calowymi felgami.

Podstawowa wersja z silnikiem 1.0 EcoBoost 100 KM kosztuje 75. 750 zł (w promocji 66.850 zł), 1.5 TDCi 120 KM 87.200 zł (78.300 zł).

fot. Bolesław Kozłowski, autoflesz.com  

Opel
Świetnie, jak zawsze, zaprezentował najnowszą Insignię  GSi dyr. Wojciech Mieczkowski z polskiej Centrali Opla. W polskich salonach hitowy model Opla dostępny będzie w  w. liftback (Grand Sport) jak i kombi (Sports Tourer).

Wprawdzie zabrakło wersji OPC, ale dostępne motory są odjazdowe. Pod maską turbodoładowany motor  benzynowy 2.0 260 KM (400 Nm). Czterocylindrowy, doładowany  silnik współpracuje z nową, 8-biegową skrzynią automatyczną (w sekwencyjnym trybie zmiany biegów dokonujemy manetkami przy kierownicy). Seryjnie napęd jest na wszystkie koła (20-calowe). Kierowca Insignii GSi może wybrać jeden z 3 trybów jazdy: Standard, Tour lub Sport. Dla kierowców ze sportowym zacięciem dostępny jest też tryb Competition, w którym można wyłączyć kontrolę trakcji.

fot. Bolesław Kozłowski, autoflesz.com

- Nową Insignię GSi skonstruowano tak, by przede wszystkim dostarczała kierowcy maksymalnej przyjemności z jazdy na każdej drodze. Cieszę się, że ten wspaniały samochód uzupełni szeroką gamę modelową nowej Insignii, wprowadzoną w tym roku na polski rynek – powiedział Grzegorz Handzlik, dyrektor sprzedaży Opel Poland

Ceny Opla Insigni GSi zaczynają się od 168 tys. zł za wersję 2.0 260KM benzyna, natomiast za jednostkę Diesla 2.0 210 KM zapłacimy 177 500 zł. Dopłata do kombi wynosi w obu przypadkach 5000 zł.

Oprócz Insigni Opel pokazał także modele: Grandland X, Insignię ST, Crossland X i Astrę ST. Warto dodać, że nowy właściciel Opla PSA dość istotnie zmodyfikuje produkcję w roku przyszłym, a pod maską znajdą się nowe jednostki pochodzące od Peugeota i Citroena.

fot. Bolesław Kozłowski, autoflesz.com

Grandland X - debiutował na tegorocznych targach we Frankfurcie. SUV Opla to bliźniak Peugeota 3008. Mierzy dokładnie 4 447 mm długości, 1 844 mm szerokości i 1636 mm wysokości,  bagażnik pomieści 514 l (po złożeniu tylnej kanapy 1652 l). Rozstaw osi to 2 675 mm. Na polskim rynku Grandland X zmierzy się z  Volkswagenem Tiguanem, Hyundaiem Tucsonem i Fordem Kugą. Wersja 1.2 benzyna 130 KM kosztuje 94 900 zł.

Renault
Renault szeroką ławą już zahacza o pierwszą  szóstkę na liście sprzedaży w Polsce. Szczególnie przychylnie klienci patrzą na takie modele jak Clio, Megane, Captur  czy Talisman. Podczas targów flotowych w EXPO XXI importer pokazał przede wszystkim samochody elektryczne Renault ZOE i Kangoo.

fot. Bolesław Kozłowski, autoflesz.com

Renault ZOE – jego największą zaletą jest zasięg niemal 400 km na jednym ładowaniu. Ładowanie akumulatora trakcyjnego ZOE jest proste i szybkie, układ ładowania Caméléon™ dostosowuje się do maksymalnej dostępnej mocy (prądu jedno- lub trójfazowego, do 43 kW). W ciągu 30 min można podładować baterie, aby zapewnić zasięg do 130 km. Cena rozpoczyna się od 89.900 zł za w. Life (wersja ZOE R90 22 kWh z najmem akumulatora trakcyjnego), ceny rosną wraz z zasięgiem auta – nowy ZOE w. Zoe kosztuje 121.900 zł.

Kangoo Z.E. – pełne ładowanie trwa od 6-9 godz. Model 2-miejscowy 33 kWh kosztuje 116.900 zł. Dzięki pakietom Z.E. 33 o pojemności 33 kWh (zastępujących 22 kWh) zasięg wzrośnie ze 170 km (NEDC) do 270 km (NEDC). Realnie uzyskać będzie można około 200 km. Dodatkowo sytuację w niskich temperaturach poprawić ma pompa ciepła. Renault zaczęło w Kangoo Z.E. montaż własnych silników trakcyjnych (moc pozostaje na poziomie 44 kW), zanika zatem współpraca z firmą Continental.
W Europie jeździ aktualnie ponad 25 tys. Kangoo Z.E.

fot. P.Ptak_magazyn fleet

Toyota i Lexus
Największy producent samochodów na świecie, który od 2-3 lat produkuje ponad 10 mln samochodów  (z okładem) rocznie. W Polsce ociera się o podium, a takie modele jak Toyota CH-R, Toyota Yaris czy Auris są doceniane przez polskich kierowców, w tym firmy logistyczne i wynajmujące pojazdy (rośnie lawinowo zainteresowanie taksówkarzy). Wprawdzie Toyota podąża  ścieżką aut hybrydowych, a nie elektrycznych, w Warszawskim Centrum Wystawienniczym pokazała następujące modele: nowy Prius, Auris Hybrid, Toyota CH-R, a także użytkowy bus  ProAce Verso. Głównym punktem prezentacji była jednak Toyota Land Cruiser 150.

Land Cruiser 150 - Toyota, budująca od 65 lat reputację niezrównanego samochodu terenowego, zdobyła wyjątkową pozycję w swoim segmencie. Zawdzięcza ją zdolności łączenia wysokiej jakości, trwałości i niezawodności z ogromnymi możliwościami terenowymi. Obecnie to także coraz wyższy poziom luksusu, komfortu podróży oraz prestiżu, jaki zapewnia Land Cruiser. Model ten debiutował na Salonie Samochodowym we Frankfurcie.

Pod maską nowy silnik Diesla 2.8 D-4D 177 KM (420 Nm w zakresie 1400-2600 obr./min). Spory moment obrotowy przenosi 6-biegowa skrzynia ręczna lub 6-biegowa automatyczna. Importer podał już ceny obowiązujące od 7 listopada:  w. 3d Prado  189 tys. zł, w. 5d 199 tys. zł. Warto dodać, iż nowy LC może pokonać wzniesienie o kącie nachylenia do 42 st. (przechył boczny 42 st., głębokość brodzenia 700 mm).

fot. Bolesław Kozłowski, autoflesz.com

Nowy Prius plug-in - od czasu premiery wizjonerskiego  modelu plug-in (ładowanie z przydomowego gniazdka)  minęło niemal 5 lat. Teraz na rynek wkracza jego drugie wcielenie – Prius plug-in Hybrid. Nowy model rewolucjonizuje rynek samochodów osobowych dzięki średniemu spalaniu na poziomie 1,0 l/100 km i emisji CO2 wynoszącej jedyne 23 g/km. Cena rozpoczyna się od 155.900 zł. Dodajmy, że Toyota udziela 10-letniej gwarancji na akumulatory hybrydowe, a koszt ich wymiany  nie przekracza 9 tys. zł (+robocizna 707,25 zł brutto).

Lexus – marka coraz lepiej postrzegana wśród klientów lubiących się wyróżnić, dbających o prestiż i rzadkie odwiedzanie ASO. Podobnie jak Toyota kroczy drogą napędów hybrydowych, coraz odważniej wykorzystuje filozofię rzemiosła opartą na mistrzach Takumi. Ostatni hit lexus LS500 i LS 500h to kwintesencja wyrafinowania, dobrego smaku, użycia najlepszych materiałów i wyjątkowo dopracowanych silników. Jeśli chodzi o napędy hybrydowe, inżynierowie Toyoty i Lexusa już dawno udowodnili, ze nie trzeba się ich bać. Są niezawodne i oszczędne, a przy okazji spełniają rygorystyczne normy spalin zatwierdzone przez unijnych urzędników.

fot. Bolesław Kozłowski, autoflesz.com

Lexus LS 500h – ikona luksusu, a do tego piękna, trochę sportowa linia nadwozia i przekonujące wnętrze. Pod maską układ 3,5-litrowego silnika benzynowego V6, bezstopniowa  przekładnia planetarna i dwa silniki elektryczne. Moc produkowana przez napęd Multi Stage Hybrid wynosi 359 KM, a prędkość maksymalna ograniczona jest elektronicznie do 250 km/h. Lexus LS 500h rajd do pierwszej setki pokonuje w zaledwie 5,4 s. Zastosowanie dodatkowej przekładni pozwoliło też na uzyskiwanie wysokiej prędkości jazdy przy niższej prędkości obrotowej silnika – przekłada się to na oszczędność oraz niezwykle niski poziom hałasu. Ponadto, LS 500h otrzymał zwiększony zasięg jazdy w trybie elektrycznym, nawet z prędkością do 140 km/h. 

LS 500h jest wyposażony w lekkie akumulatory litowo-jonowe o niewielkich rozmiarach. Są one o 20 proc. mniejsze niż akumulatory niklowo-metalowo-wodorkowe stosowane w Lexusie LS 600h (protoplasta), ale za to mają większą gęstość strumienia mocy. W efekcie powiększono pojemność bagażnika do 395 l (LS 600h posiadał namiastkę bagażnika 370 l).  Wykorzystanie akumulatorów litowo-jonowych pozwoliło również zmniejszyć masę, co przełożyło się na masę całkowitą samochodu, a to z kolei oznacza mniejsze zużycie paliwa, niższy poziom emisji zanieczyszczeń i bardziej zrównoważoną charakterystykę prowadzenia.
Wersja Elegance kosztuje 490 tys. zł, w. F-Sport 560 tys. zł, w. Omotenashi 660 tys. zł.

Lexus LC 500 - sportowe coupe z ognistym silnikiem i dopracowanym klangiem układu wydechowego. Debiutowało podczas Salonu Samochodowego w Detroit w styczniu 2016 r. Coupe zakotwiczono na nowej platformie tylnonapędowej. Sercem tego hot hatcha jest 5,0- litrowy silnik V8, produkujący 467 KM i 528 Nm.  Wolnossąca, 32-zaworowa jednostka została wykonana  ze stopów aluminium. Motor współpracuje z 10- stopniową skrzynią automatyczną i katapultuje do pierwszej setki już po 4,7 s. Prędkość maksymalna to 270 km/h; cena rozpoczyna się od 557 tys. zł.

fot. Bolesław Kozłowski, autoflesz.com

10- biegowa,  automatyczna skrzynia  potrafi zaskoczyć szybkością zmiany przełożeń (poniżej 150 ms) i jest kolejną innowacją Lexusa na skalę światową. Dla zapewnienia właściwej płynności, koordynacji i dynamiki w przekładni tej zastosowano układ sterujący AI-SHIFT, który analizuje styl dotychczasowej jazdy i wybiera optymalne przełożenie na podstawie preferencji i zamiarów kierowcy, a nie tylko prędkości pojazdu.

Lexus NX - zupełnie nowy SUV NX 300h. Pod maską motor 2,5-litra  197 KM, zużycie paliwa w cyklu mieszanym 5-5,2 l/100 km;  cena wyprzedażowa  159.900 zł.

Seat
Miał chude lata, bo nawet nie istniał w polskich salonach jeszcze kilka lat  temu (2013-2014 r.). Szerokim echem odbijała się sprawa poprzedniego importera Iberii Motor Company SA, była nawet sprawa w sądzie, a auta hiszpańskiej marki nie miały zielonego światła w Polsce. Dziś jest brandem Audi i mierzy wysoko. Wydaje się nawet, że  podobnie jak Skoda – podobno budżetowy klon Volkswagena - uczeń przerósł mistrza. Przypomnijmy, iż w 2002 roku Seat wraz z Audi i Lamborghini dołączył do koncernu Volkswagena. Modele Seata dość często znajdują się na naszym portalu, a ostatnio Leon Cupra ST 300 zrobił piorunujące wrażenie. W Warszawie importer pokazał ostatnią nowość tj. Seata Arona – najnowszy i najmniejszy  crossover Seata.

fot. Bolesław Kozłowski, autoflesz.com

Obecnie Ateca ma młodsze i mniejsze rodzeństwo. Seat Arona to najnowszy SUV, który jak torreador kontynuuje szarżę hiszpańskiej marki. Mniejszy brat Seata Ateci i Skody Kodiak. W tym segmencie aż roi się od konkurencji: Nissan Juke, Toyota CH-R, Renault Captur czy koreańskie bliźniaki Kia Stonic i Hyundai Kona. Podstawowym silnikiem jest motor 1.0 TSI 95- lub 115 KM, później dołączy nowa jednostka 1.5 TSI 150 KM i 1.5 TDI 95- oraz 115 KM. Najtańsza wersja kosztuje 63.500 zł.

Skoda
Skoda  w Polsce, od co najmniej 5 lat,  okupuje pierwsze miejsce na liście najchętniej kupowanych samochodów nad Wisłą.  Wcześniej była to Fabia, później solidna Octavia, a teraz do pierwszej dziesiątki dobija się Skoda Kodiaq. Skoda jest także najchętniej wybieranym autem flotowym (Rapid, Octavia). Luksusowego Superba uwielbiają właściciele  nie chcący się  wyróżniać (księża a nawet biskupi,  ludzie wolnych zawodów, bankierzy czy prezesi mniejszych firm). Na  horyzoncie jednak pojawił się nowy gracz, nieco mniejszy,  kompaktowy SUV – Skoda Karoq.

fot. Bolesław Kozłowski,  autoflesz.com (fot. 1-2 Skoda Kodiaq), Łukasz Durczak (fot. 3-4 Skoda Karoq)

Skoda Karoq - ten crossover, podobnie jak brat bliźniak Seat Arona ma sporą konkurencje w klasie. Od razu dodajmy, cena został skalkulowana bardzo wysoko. Taką politykę cenową w Polsce już przeprowadził Hyundai i KIA. Oznacza to, że producent z Mlada Bolesław ceni się bardzo wysoko, nawet Volkswagen to zauważył.
Trzeba jednak przyznać, że standardowe wyposażenie imponuje na tle konkurencji. Wersja Ambition z silnikiem 1.0 TSI 115 KM kosztuje 87.900 zł, zaś wersja z 7-biegową skrzynią DSG aż 95.400 zł, najtańszy turbodiesel 1.6 TDI 115 KM 99.900 zł. Najdroższa wersja 2.0 TDI 150 KM (skrzynia 7-biegowa DSG) to już kosmos 131.500 zł. Dodajmy, iż jeszcze lepiej wyposażony, znacznie wygodniejszy i większy  SsangYong Rexton G4 z silnikiem 2.0 benzyna 225 KM kosztuje 109.900 (z 5-letnią gwarancją).

Skoda Kodiaq - ten SUV już został jednym z finalistów do przyszłorocznego konkursu COTY 2018. W Polsce tylko jeden SUV jest popularniejszy od Skody Kodiaq - to  Volvo XC60. Kodiaq jest doskonałym zakupem dla rodziny uwielbiającej długie podróże, dzięki słusznej długości 4,7 m i gigantycznemu bagażnikowi o poj. 720l.  

Alfa Romeo
Alfa nie jest na sprzedaż, szczególnie dla Volkswagena – tak niedawno wypowiedział się Sergio Marchionie CEO koncernu FCA. W ślad  za tym przekazem pokazano najnowsze hity ze sportowym zacięciem tj. Giulię oraz pierwszego SUV-a w stajni włoskiego producenta. Dziś wiemy – a jesteśmy już po pierwszej jeździe – przebojowym Stelvio, że to mocny gracz w segmencie premium, mogący nawet zagrozić Porsche (model Macan).

fot. Alicja Gotowska, autoflesz.com  

Alfa Romeo Stelvio -  uroczy, by nie powiedzieć seksowny crossover o ponadprzeciętnych możliwościach, szczególnie w zakresie dynamiki jazdy, szybkiej skrzyni biegów  (automatyczna 8-biegowa ZF), jak również bogatego wyposażenia i wzorowej ergonomii wnętrza. Można nawet powiedzieć, że to model wyprzedający całą konkurencję. Podstawowy silnik 2.0 turbo 280 KM wykonany ze stopów lekkich dostarcza wiele przyjemności z jazdy, zaś jednostka 2.9 V6 bi-turbo 510 KM  zaprzecza prawom fizyki. Cena niestety także zaprzecza ogólnie przyjętym standardom – najtańsza wersja 2.0 turbo 280 KM "Stelvio" kosztuje 171.900 zł, najtańszy turbodiesel 2.2 150 KM kosztuje 169.700 zł, zaś najmocniejsza wersja 2.9 V6 510 KM "Quadrifoglio" to wydatek 399.500 zł.

Alfa Romeo Giulia – unikalny design, sportowa dusza. Nowa Giulia jest dostępna z dwoma turbodoładowanymi, wykonanymi w całości z aluminium silnikami, które bezprecedensowo łączą doskonałe osiągi z oszczędnością. Klienci mają do wyboru dwulitrową jednostkę benzynową o mocy 200 KM,  z 8- biegową przekładnią automatyczną oraz silnik wysokoprężny 2.2 o mocy 150- lub 180 KM, wyposażone w 6- biegową przekładnię manualną lub 8- biegową przekładnię automatyczną. Ciekawostką jest tu wał napędowy wykonany z włókien węglowych. Najtańsza wersja 2.2 Diesel 150 KM kosztuje 144.700, najdroższa 2.0 bi-turbo V6 510 KM   Quadrifoglio to majątek  372.800 zł.

Na stoisku FCA pokazano inne modelu koncernu: Jeep Grand Cherokee, Fiata Tipo, Abart, Jeep Renegade, Jeep Wrangler czy Jeep Compass. Tu również była serwowana najlepsza kawa na targach. Warto również odnotować stoisko firmy oponiarskiej GoodYear dostarczającej wiele modeli opon - również dla SUV-ów.

Marka DS
DS. od czerwca 2014 roku jest samodzielną marką należącą do PSA;  w dużym uproszczeniu to lepiej urodzony Citroën (jak Lexus i Toyota). Model DS to samochód, który 62 lat temu rozsławił francuskiego Citroëna z logo szewrona – to także jeden z ulubionych aut gen. de Gaulle.

DS7 Crossbackpo raz pierwszy model pokazany w Polsce podczas Targów Fleet Market 2017. Ekskluzywny model dzieli wiele  podzespołów i części wspólnych z Peugeotem 3008 oraz...  Oplem Grandlandem X (PSA jest nowym właścicielem Opla).

Piękne nadwozie  nowego Crossbacka mierzy 4570 mm długości, a pojemność bagażnika to aż 555 litrów. Na uwagę zasługuje wnętrze i eleganckie  elementy wykończeniowe. DS 7 Crossback będzie dostępny z hybrydowym napędem E-TENSE o łącznej mocy 300 KM (450 Nm) przekazywanej na cztery koła.

fot. Alicja Gotowska/ Bolesław Kozłowski, autoflesz.com  / Tomasz Chodkiewicz, nowy dyrektorem sprzedaży flotowej Grupy PSA w Polsce przedstawił najnowszego DS7 Crossback, a piękne hostessy jeszcze jaśniej podświetliły nowość w klasie premium...

W ofercie są również tradycyjne jednostki: trzy silniki benzynowe oraz dwa wysokoprężne BlueHDi. W hybrydzie, oprócz benzynowego 200 KM silnika  zamontowano dwa silniki elektryczne (po jednym przy każdej osi). Akumulator litowo-jonowy o pojemności 12-13 kWh umieszczono pod podłogą.  Jeden z silników elektrycznych napędza tylną oś, co zapewni mu lepszą trakcję oraz dynamikę podczas ruszania. DS7 Crossback rozpieszcza swojego właściciela wieloma nowinkami technicznymi, np.: system DS Connected Pilot (przedsionek jazdy autonomicznej),  DS Night Vision (poprawiona widoczność nocą), DS Active Scan Suspension (zawieszenie adaptacyjne z... kamerą skanującą niedoskonałości drogi). 

Jednym ze znanych motorów, wielokrotnie nagradzanych,  będzie 1.2 PureTech 130 KM. Model ten wjedzie do sprzedaży na początku przyszłego roku. Cena: od 127 900 zł.

fot. Fleet /P.Ptak

Grupa PSA pokazała także ognistego hot hatcha, zmykającego spod świateł szybciej niż można to sobie wyobrazić, a także pakownego dostawczaka Peugeot Boxer.

Peugeot 308 GTi – dotąd VW Golf GTi rządził w klasie hot hatchy, dziś pojawili się nowi gracze, jak Peugeot 308GTi, Renault Megane Sport  czy Honda Civic Type-R. Pod maską motor 1.6 w dwóch wariantach mocy 250- i 272 KM. Podobno to jeszcze nie koniec możliwości tego bazowego silnika. Ten niebieski egzemplarz stoi na 19-calowych oponach (235/35R19) o niskim profilu, zaś nadwozie zakotwiczono na znanej platformie EMP2. Co ciekawe 330 Nm dostępnych jest już przy 1900 obr./min. Przedni napęd (samoblokujący dyferencjał Torsena) roluje asfalt na każdych światłach w mieście, sprint do setki trwa jedynie 6 sekund (prędkość max 250 km/g), cena 132.900 zł.

Kolejne nowości na Targach Fleet Market 2017

fot. Bolesław Kozłowski,  autoflesz.com

Volkswagen i Audi
Tu wszystko musiało być "naj" czyli nowości takie jak nowe Polo R-line czy pikap Amarock Aventura Exclusive. Pokazy ubarwiła muzyka zagrana dynamicznie przez wynajęty zespół. Rockmeni dali czadu, a tysiące watów gitary prowadzącej słychać było nawet na zewnątrz CHW EXPO XXI.

Nowe Polo - nowość na targach. Jeśli oceniać kreskę nadwozia, to nowa generacja Polo jest ewolucją poprzednika, wygląda jednak świeżo i sportowo. Nowe Polo otrzymało też nową platformę MQB przeszczepiona po modyfikacjach z większego Golfa. Podstawowa wersja otrzymała motor 3-cylindrowy 1.0 TSI 65KM, nowością jest silnik 1.5 TSI 150KM z opcją odłączania cylindrów. Jeśli chodzi o turbodiesla to producent oferuje motor 1.6 TDI strojony na 80- lub 95 KM. Nowością jest także motor 1.0 TGI 90 KM zasilany LPG. Ceny rozpoczynają się od 44.490 zł w. Start 1.0 TSI 65KM, w ofercie jest także sportowa wersja GTI 2.0 TSI 200KM - 89.690 zł.

fot. Bolesław Kozłowski,  autoflesz.com

Wersja ze sportowymi akcentami i nieco inaczej zestawionymi silnikami Polo R-Line jest jeszcze droższa.

Audi A8 – premiera światowa była w Barcelonie. To jeden z pierwszych luksusowych pojazdów zaprojektowany pod przyszłość motoryzacji tj. auta autonomiczne. Uwagę zwracają światła diodowe HD Matrix i – jedne z pierwszych na świecie – światła Audi Laser. O tym, że na fotelu prezesa można poczuć się jak w salonie dr Ireny Eris – to ju znamy z Lexusa, ale Audi dodaje wodotryski i kolejne wabiki... samo wjedzie do garażu, a nawet może spokojnie czekać w miejskim korku i turlać się za innymi nerwowo podrygującymi kierowcami.  W tym celu podniesiono instalację elektryczną samochodu do 48 woltów. Jeśli chodzi o silniki, to producent wstawił dwa ulepszone motory V6 turbo: 3.0 TDI 286 KM i 3.0 TFSI 340 KM, zaś najmocniejsze jednostki  ośmiocylindrowe - 4.0 TDI  435 KM i 4.0 TFSI 460 KM - pojawią się nieco później. Ale tym razem producent poszedł na całość, nie przejmując się normami spalania – na samym szczycie umieścili jednostkę 6.0 W12 o pojemności skokowej 6,0-  litrów. Złośliwi,  targowi wyjadacze twierdzili, że inżynierowie Audi nadal "projektują oprogramowanie" eliminujące CO2 w procesie homologacji.  Cena jeszcze nieznana, ale w Niemczech zaczyna się od 90.600 euro.

BMW X3  -  kolejna nowość na targach. BMW X3 stanowi wyraz nieograniczonych możliwości bawarskiego koncernu. Zachwyca atletyczną sylwetką i fascynuje niesamowitymi wrażeniami z jazdy. Dzięki częściowej automatyzacji jazdy i inteligentnemu napędowi na cztery koła BMW xDrive oferuje maksymalny komfort poruszania się w każdym terenie, dla innych nadal wyznacza trendy w motoryzacji.

fot. P.Ptak magazyn_fleet / chyba najefektowniejszy pokaz, jakby wykuty z bryły lodu

Dostępne silniki: 3.0 360KM, 2.0d 190KM, 3.0d 265KM. Nowe X3 produkowane jest w amerykańskiej fabryce w Spartanburgu, gdzie powstają jeszcze modele X4, X5 oraz X6. Bazowa wersja X3 xDrive 2.0d o mocy 190KM kosztuje od 199.100 złotych. Topowa X3 M40i o mocy 360KM to wydatek rzędu 314.900 złotych. Sprzedaż rozpocznie się pod koniec listopada.

BMW serii 5 - w roku ubiegłym to była totalna nowość, której nie było można nawet fotografować, dziś weszła już do sprzedaży. Model zastąpił serię BMW Neue Klasse, a ostatnim jej protoplastą był BMW 2000.  Seria 5 początkowo występowała jedynie z nadwoziem typu sedan, od 1991 roku weszła do produkcji wersja Touring (wagon/kombi),  w 2009 roku zaprezentowano  5-drzwiowy fastback Gran Turismo. Pod maską motor 2.0 252KM, 3.0 340KM oraz oszczędne turbodiesle 2.0d 190KM 3.0d 365KM. Cena - już od 199.900 zł w ofercie dla biznesu.

Po raz pierwszy na targach pojawiło się Subaru Impreza oraz Subaru XV. Bardzo dobrze przyjęty został VW Polo,  VW Amaroq Aventura i T-Roc. Jak zwykle stoisko Grupy Volkswagena zajmowało największą powierzchnię wystawową.

Konferencje i dyskusje panelowe
To już stały punkt programu prowadzony na pierwszym piętrze Centrum Wystawienniczego EXPO XXI. Tym razem ważne tematy motoryzacyjnego świata, które przebiegały niemal równolegle z premierami motoryzacyjnymi odbywały się w specjalnie przygotowanej na tę okoliczność sali konferencyjnej w hali nr 3. Targi to, poza częścią wystawienniczą, także konferencje, rozmowy, a także pierwsze umowy flotowe.  Z dziennikarskiego obowiązku wymieńmy klu programu podczas konferencji:

  • eksperci  kancelarii Hogan Lovells wytłumaczyli  zawiłości zmian  podatkowych w zakresie VAT, CIT oraz PIT w przyszłym roku;
  • dyr. finansowy  Carefleet SA wyjaśniał problemy dot. wynajmu  długoterminowego;
  • Steven Schoefs, red.  naczelny magazynu Fleet Europ i Global Fleet, zgłębił tajemnice ekologii i elektromobilności;
  • eksperci PSA  przedstawili  zalety i wady programów finansowania samochodów dla MŚP;
  • Jakub Faryś z Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego miał wystąpienie jubileuszowe z okazji 25-lecia Związku, omówił przyszłość rynku motoryzacyjnego w Polsce.

fot. Fleet / akredytacje, konferencje, fotoreporterzy, szefowa PR magazynu Fleet i Jakub Faryś... Oj działo się!

Hyundai i KIA
Hyundai i Kia na polskim rynku radzą sobie świetnie, praktycznie każdy model zdobywa cenne nagrody i uznanie kierowców. Modele koreańskiego producenta są także ważnym ogniwem flotowej działalności wielu firm. Warto też dodać, że szczególnie Hyundai przebojem zdobywa światowe rynki proponując – podobnie jak Toyota i Honda – samochody na wodór fuel cell, a ostatnio elektryczne. Naszym zdaniem jedna z najlepszych prezentacji na parkiecie EXPO XXI. Na stoisku aż roiło się od pięknych modelek, a fotoreporterzy, zamiast obfotografować Kię Stonic we wszystkich płaszczyznach kadrowali jedynie modelki prezentujące ubiegłoroczną nowość Kię  Stinger. Jednak nasz fotoreporter,  rzutem na taśmę, ustrzelił żółtego crossovera Kii.

Hyundai Kona – kolejna nowość na targach. Modny crossover lokowany  segmentami B i C (większy od Kii Stonic, ale mniejszy od kompaktowego Tucsona). Auto zaprojektowano w Europejskim Centrum Projektowania nadwozi, przez europejskich stylistów. Ale nad kreską nadwozia pracowali także styliści w Korei Pd.  i w amerykańskim studiu Hyundaia w Kalifornii. Wyszło to,  co przebojowo zaprezentowano w hali EXPO XXI.

fot. Alicja Gotowska, autoflesz.com

Podstawową jednostką jest 3-cylindrowy motor 1.0 T-GDI 120KM, najmocniejszy to 1.6 T-GDI 177KM (współpracuje ze skrzynią automatyczną 7-biegową). Dopiero w przyszłym roku pod maskę trafi turbodiesel 1,6- litra i napęd hybrydowy. Najtańsza wersja 1.0 T-GDI 120KM kosztuje słono – aż 73.900 zł

Kia Stonic – kolejna premiera targowa. Słyszeliśmy nawet opinie, że bliźniak Hyundaia Kona jest pozbawiony emocji. Czyżby?
Klienci, którzy już czekają na ten model z 7-letnią gwarancją - od jakiegoś czasu sprawdzają konta bankowe. Tak czy owak ten crossover jest autem praktycznym, zwłaszcza dla flotowca śmigającego po Polsce. Pod maską znany motor 1.4 100 KM, prawdopodobnie najchętniej wybierany przez klientów oraz  turbodiesel 1.6 110 KM. Ceny - naszym zdaniem - nie do przyjęcia, ustawione w górnym stanie podgorączkowym:  1.0 T-GDI 120KM (nie występuje w wersji najtańszej M) 70.490 zł,  1.2 84KM 54.990 zł, 1.4 100KM 60.990 zł. Najdroższa wersja 1.6 CRDi 110KM to kosmos - 81.990 zł.

fot. Bolesław Kozłowski, autoflesz.com

Pojemność bagażnika to 332-1135 l, max ładowność holowanej przyczepy to 450 kg, na zewnątrz sporo tanich plastików.

Hyundai i30N – kolejna nowość na targach w EXPO XXI. Pierwszy model ze sportowej linii N (czyli Namyang, główne centrum badawczo-rozwojowe Hyundaia). Niektórzy dopatrują się także zależności linii N, od pobliskiego toru Nurburgring, gdzie testowano (i dostrajano) tego hot-hatcha. Pod maską i30 N pracuje turbodoładowany silnik benzynowy 2.0 T-GDI 250 KM (353 Nm), a w wersji Performance 275 KM.  Napad przenoszony jest na koła przednie poprzez 6-biegową skrzynię ręczną, a wszystkie dane fabryczne – na tę chwilę – są w stanie homologacji. Ten usportowiony model pojawi się w salonach pod koniec roku, cena jeszcze nieznana, ale z przecieków wynika, iż może wynieść ponad 130 tys. zł!

fot. Alicja Gotowska, autoflesz.com

Wspomnieliśmy o pakiecie performance, zawiera on: 19-calowe koła ze sportowymi  oponami Pirelli P-Zero, większe tarcze hamulcowe z czerwonymi zaciskami, elektronicznie sterowany mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu, wydech z regulowanym brzmieniem oraz wspomniany już wzrost mocy o 25 KM.

Mercedes-Benz
Mercedes-Benz na polskim rynku ma już wyrobioną pozycję i zawsze pokazuje prestiżowe nowości. Stoisko inne niż wszystkie, z przewagą czerni, ale piękne też były modelki.

Mercedes-Benz Klasa X – nowość na targach flotowych. W ubiegłym roku to był prototyp Concept X-Class.  Mercedes zapragnął, aby pikapy nie odstawały od klasy Premium. I tak się stało. Aczkolwiek przyjrzyjcie się uważnie, czy aby Klasa X nie jest bliźniakiem Nissana Navary i Renault Alaskana, pokazanego także w EXPO XXI w roku ubiegłym. Luksusowo wyposażony pikap ma 202 mm prześwitu i może przewieźć 1042 kg ładunku.

fot. Alicja Gotowska, autoflesz.com

Wersje X220d i X250d mają pod maską turbodiesle 2.3 o mocy 163- i 190 KM (ten ostatni bi-turbo), jednostka benzynowa X350  ma otrzymać w przyszłym roku motor 3.0 V6 258KM. Ceny: X220d Progresive 145.500 zł, X250d Power 170.400 zł

Podsumowanie - Targi Fleet Market,  przemierzając poprzez nurtujące tematy świata „flotowego”,  dostarczają szeroki zakres wiedzy, która pozwala na płynne zarządzanie flotą samochodową.  Przybliżając najnowsze trendy i idee,  tworzy swoistą inspirację zarówno dla dużych korporacji jak i dla małych przedsiębiorstw, które posiadają w swych szeregach flotę, stanowiącą istotny atrybut w prowadzeniu interesów. Nowości modelowe (jak zawsze obecne), najnowsze technologie, szeroka baza ofert usługowych oraz wsparcie w zakresie rozwiązań prawnych i finansowych, wszystko to sprawia, że organizowane co roku targi Flett Market stanowią niezwykły w swej postaci wydarzenie, które łączy świat motoryzacji i biznesu przyciągając coraz szersze grono gości (ponad 7,5 tys. gości, 100 dziennikarzy motoryzacyjnych).

W Polsce są już organizowane targi próbujące być konkurencją dla Ogólnopolskich Targów Flotowych i Biznesowych w EXPO XXI, jak Ptak Warsaw Expo w Nadarzynie czy Międzynarodowe Targi Poznańskie. Nigdzie jednak nie ma takiego klimatu, supernowości i organizacyjnego dopięcia tematu. Jesteśmy dumni, że mając patronat prasowy możemy  uczestniczyć w tym wydarzeniu, a współpraca z Panią Dominiką Wejksznią, szefową PR,  to czysta przyjemność. Za rok już dziesiąte, jubileuszowe targi, które znów dostarczą wielu nowości i supernowości.  

 

Alicja Gotowska, Bolesław Kozłowski, redakcja autoflesz.com
obsługa własna

 

Publish modules to the "offcanvas" position.