Lexusa ES dość długo kazał czekać na swoją kolej w Europie, ale w lipcu, w kilku autoryzowanych salonach, miał swoją przedpremierową prezentację. Podczas X Targów Motoryzacyjnych i Biznesowych w Warszawie z przytupem pokazano tę hybrydę. Nie inaczej, tylko w towarzystwie najnowszej Toyoty Corolli, Toyoty Camry i Lexusa UX.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Jak zwykle były światła, muzyka, piękne hostessy i gadatliwi prezenterzy (Adam Kornacki i Patryk Nikiciuk). Tym razem przedstawiamy kolejną hybrydę klasy premium, która przyjechała do Europy prosto z Ameryki. W polskich salonach dilerzy przyjmują pierwsze zamówienia na tę hybrydę, w doskonałej cenie. Rzeczywiście, Lexus ES wchodzi do polskiej sprzedaży, ale będzie miał mocnych konkurentów: BMW serii 5, Mercedes-Benz klasy E czy Audi A6 – dodajmy znacznie droższych.
Lexus ES oparty został na płycie podłogowej GA-K (Global Architecture – K), obecnie jest większy od protoplasty i dobrze znanego polskim fanom Lexusa tj. modelu GS. Co ważne, jak zawsze jest świetnie wykończony i obdarzony całkiem sporym bagażnikiem.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
W Polsce importer proponuje kolejną hybrydę ES 300h, czyli 4- cylindrowy silnik benzynowy o pojemności 2,5- litra (178 KM), ale pracującym w cyklu Atkinsona plus motor elektryczny (88,3 kW). Łączna moc tej nieco przytłumionej elektrowni wynosi 218 KM, a cały moment obrotowy przenoszony jest na oś przednią. Według producenta średnie zużycie paliwa nie przekroczy 4,7 l/100 km. Dodajmy tylko, że w USA szósta generacja tego modelu posiada także 6-cylindrowy silnik 3,5- litra, a w Polsce - jak powiedzieliśmy - model ten będzie li tylko hybrydą.
Lexus ES 300h może występować także w wersji usportowionej F Sport, z adaptacyjnym zawieszenie AVS i sportowym trybem jazdy Sport+, wykorzystuje też płytę podłogową nowej Camry (zmodyfikowana na potrzeby nowego modelu, wykonana z wysokowytrzymałej wytłoczki stalowej, z laserowymi spawami).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Jeśli chodzi o systemy bezpieczeństwa to jest ich sporo, standardem jest Lexus Safety System, kamera wykrywająca pieszych i rowerzystów w nocy czy system adaptacyjnych (diodowych) świateł drogowych. Lexus wyposażył także tego luksusowego sedana w równie luksusowy i wyrafinowany system audio firmy Mark Levinson PurePlay, jakby tego było mało na pokładzie znajdziemy 17 głośników tej samej marki. Brzmienie bezdyskusyjnie oddaje akustykę sali koncertowej.
Ciekawostką jest upakowanie baterii litowo-jonowych pod tylną kanapą. Dzięki temu wyczarowano hybrydę bez spłyconego bagażnika. Miejsca jest tyle, aby rodzina z psem mogła przejechać wygodnie z Mielna do Ustrzyk Dolnych.
Lexus ES - wybrane dane techniczne:
- silnik benzynowy R4 + motor elektryczny, napęd na przód
- pojemność skokowa: 2487 ccm
- moc: 178 KM/5700 obr./min
- całkowita moc systemu: 218 KM
- max moment obrotowy: 221 Nm/3600 obr./min
- skrzynia biegów: automatyczna bezstopniowa
- przyspieszenie 0-100 km/h: 8,9 s
- prędkość maksymalna: ponad 180 km/h
- długość/szerokość/wysokość: 4975/1865/1445 mm
- masa własna: 1680 kg
- poj. bagażnika: 454 l
- zużycie paliwa: 4,7 l/100 km
- emisja CO2: 106 g/km
- gwarancja na baterie hybrydowe: 10 lat
Cena: w porównaniu z Audi A6 (tylko silniki 6-cylindrowe) czy Mercedesem Klasy E cena jest rewelacyjna. Podstawowa wersja Elegence kosztuje 199.900 zł, wersja F Sport Prestige 239.900 zł, zaś najdroższa Omotenashi – 279.900 zł (fotele ze skóry półalinilowej).
redakcja autoflesz.com, obsługa własna![]()