Wizytę na zamku Topacz rozpoczęliśmy od prezentacji najpiękniejszych youngtimerów. Zaprezentowaliśmy już przepięknego Bentleya 3.5 L Sport z 1936 roku, a w kolejce czeka już Mercedes-Benz Ponton 220S z 1956 roku. Jednak w przerwie pomiędzy obiema prezentacjami dołączamy perełki elektromobilności ze stajni Mercedesa. Przypomnijmy tylko, że na Motoclassic Wrocław 2019 odbyła się przedpremierowa premiera elektrycznego SUV-a Mercedes-Benz EQC 400.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Do sieci sprzedaży wejdzie dopiero pod koniec września lub na początku października, ale już dziś możemy pokazać tego „elektryka” w całej okazałości. Model ten był gwiazdą w portfolio pokaźniej liczby innych luksusowych aut Grupy Wróbel, w tym, nadwornego tunera Mercedesa firmy AMG.
W rzeczy samej, stoisko Grupy Wróbel była najokazalsze, jak zawsze profesjonalnie przegotowane, podbudowane także ogromną liczbą oldtimerów, a języczkiem u wagi były luksusowe auta ustawione w kształcie podkowy. Nawet wykonano drewniane podesty, aby nie zniszczyć zamkowych trawników. Ale dbałość o szczegóły to codzienność jednego z najlepszych i największych w Polsce salonu. Tu usłyszeliśmy, że właśnie w kręgach Mercedesa jest najwięcej milionerów, ludzi z pasją, którzy odrestaurowują takie perełki ja MB Pagoda czy MB 220S.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Przypomnijmy także, że dwa lata temu, właśnie Grupa Mercedes Benz Wróbel zaprosiła na zamek Topacz jednego z największych projektantów minionej dekady. Paul Braq (z żoną) był bowiem gościem Motoclassic 2017 i spotkał się z miłośnikami starej motoryzacji. To on projektował perełki dla takich producentów jak Mercedes-Benz, BMW, Citroen czy Peugeot. W pracowni Daimlera kierował pracownią projektową w Sindelfingen, a spod jego deski kreślarskiej (wtedy komputery dopiero zaczynały swoją przygodę) wyszły takie perełki jak:
Mercedes-Benz 600, Mercedes-Benz SL Pagoda (wybitne projekty 230SL / 250SL / 280SL), 220S coupé, 250 i 220D, W108 i W114 coupé czy W115. Wszystkie model pochodziły z lat 60. i 70. ubiegłego stulecia.
Mercedes-Benz już na starcie ma konkurentów
Przedstawmy jednak elektrycznego SUV-a, który na starcie ma sporą konkurencję jak np. Jaguara I-Pace czy Audi e-Tron. Model ten jest produkowany w fabryce Daimlera w Bremen i już dziś wiemy, że zamówienia na ten model są większe niż możliwości fabryki. Ponadto dostawca akumulatorów firma Accumotive (główny dostawca akumulatorów dla hybryd i elektryków MB i smarta) musiała zatrudnić dodatkowych pracowników, aby sprzedaż tego modelu mogła ruszyć w drugiej połowie roku. Przypomnijmy, że pierwszym polskim kierowcą, który dostał już ten model jest Adam Bargiel. To on zjechał na nartach z K2, a już we wrześniu chce pokonać także na nartach Mont Everest.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Mercedes-Benz EQC ma nie tylko sportową kreskę nadwozia, ale także podobne osiągi, sprint do setki zajmuje tylko 5,1 s, a na jednym ładowaniu może przejechać 450 km.* Pracownik MB powiedział, że bezproblemowo, w każdych warunkach imponuje zasięgiem ponad 350 km z włączoną klimatyzacją, radioodtwarzaczem i rozsądna prędkością przelotowa. Jest zatem całkiem nieźle, cena zaś - jak zawsze – jednym się podoba, dla innych stanowi zaporę (jak słynna z pożarów Tesla). Pokładowe akumulatory o wydajności 80 kWh można naładować do 80 proc. pojemności w ciągu 40 min. (z szybkiej ładowarki).
*/ przy średnim zużyciu 22,2 kWh/100 km, mierzone wg cyklu NEDC
Z całej trójki konkurentów, najtańszy jest właśnie MB EQC, na brytyjskim rynku kosztuje ponad 270 tys. funtów, Jaguar I-Pace jest droższy o 4 tys. funtów, zaś Audi e-Tron przebija konkurentów na głowę sumą o 10 tys. większą niż EQC. Nieoficjalnie dowiedzieliąmy się, że Daimler długo zwlekał z podaniem ceny, gdyż koncern długo czekał na debiut Audi e-Tron.
Elektrownia pod maską
SUV napędzany jest dwoma silnikami elektrycznymi, umieszczonymi przy przedniej i tylnej osi (napęd 4x4). Łączna moc to 300 kW, a moment obrotowy 765 Nm, daje niesamowite wrażenia podczas jazdy. Na papierze wygląda to dość zagadkowo, ale w praktyce siła bezwładności elektryka wciska w fotel kierowcę! Maksymalna prędkość 180 km/h – jest ograniczona elektronicznie.
Kierowca ma do dyspozycji cztery tryby pracy układu napędowego – Comfort, Eco, Max Range oraz Sport. Dwa pierwsze programy nastawione są na oszczędzanie energii, a dzięki zmiennej twardości pedału przyspieszenia zwykle zachęcając kierowcę do spokojnej jazdy. Łopatkami przy kierownicy można też zmieniać poziom rekuperacji (odzyskiwania energii).
Wspomniana wcześniej ładowarka EQC obsługuje standardy CCS w Europie i USA czy CHAdeMO w Japonii. Układ ładowania jest przystosowany do ładowania prądem o mocy 110 kW, co skraca naładowanie baterii (do 80 proc.) w czasie do 40 min.
Ceny Mercedesa EQC:
EQC 400 4Matic – od 328 300 zł
EQC 400 European Edition – od 364 500 zł
EQC 400 4Matic Edition 1886 – od 367 600 zł
redakcja autoflesz.com![]()