Po Genewie, Nowym Jorku, MTP (przełożone na czerwiec) nie odbędzie się kolejna impreza motoryzacyjna Paris Motor Show. Ale, jeśli pandemia odpuści, możliwy jest inny motoryzacyjny spektakl, na znacznie mniejsza skalę - w stylu "Movin'on" lub przełożenie jej na bliżej nieokreślony termin.
Paryskie targi zaplanowano na 29 września br., ale branża motoryzacyjna odczuwa już zapaść. Koncerny zawieszają produkcję, a nawet myślą o zwalnianiu pracowników. W Polsce salony pracują, ale kliencie na forsują drzwi. Dealerzy radzą sobie w ten sposób, ze wysyłają rotacyjnie pracowników na urlopy czy wprowadzają sprzedaż internetową. Totalnie zaniechano prezentacji i promocji najnowszych modeli. Zresztą nie ma komu promować nowości, bo klienci mają teraz zupełnie inne problemy związane z koronawirusem. Jeszcze gorzej jest na rynku wtórnym, tu ie auta czekają na swoją kolej. Pandemia SARS-CoV-2 nie odpuszcza, a rząd nie może pomagać wszystkim.
Zresztą ma też inne problemy, jak forsowanie - na złamanie karku - wyborów prezydenckich.
redakcja autoflesz.com![]()