Departament Stanu USA wyraził zgodę na sprzedaż czołgów Abrams w najnowszej konfiguracji M1A2 SEPv3 do Polski. Wszystko wskazuje na to, że pierwsze czołgi trafią do jednostek WP jeszcze w 2022 r. (najprawdopodobniej 18 Dywizja Zmechanizowana, 16 Pomorska Dywizja Zmechanizowana).
fot. Shutterstock
Szef MON Mariusz Błaszczak, przekazał te informacje mediom, a TVP 1 była jedną z pierwszych redakcji, która pokazała ten sprzęt w "Wiadomościach". Tym samym umowa na zakup 250 czołgów Abrams M1A2 w najnowszej wersji SEPv3 staje się faktem. To jeden z najważniejszych zakupów nowoczesnego sprzętu dla naszej amii. Wartość kontraktu ustalono na 23,3 mld zł.
Warto tylko dodać, że najnowsza wersja Abrams M1 A3 jest nadal w fazie badawczo-rozwojowej. Nieco starsze wersje tego czołgu są na wyposażeniu armii: Australii, Egiptu, Iraku, Kuwejtu, Arabii Saudyjskiej czy Maroka. W SL WP mamy także znacznie popularniejsze czołgi Leopard 2 modernizowane przez nasze fabryki zbrojeniowe. Czy są tak dobre jak Abramsy? To ocenią eksperci, z całą pewnością nie są tak oszczędne pod względem zużycia paliwa, turbogazowego silnika czy trwałości gąsienie. Oby nie było takiej potrzeby, aby sprawdzać te konstrukcje w boju.
Wersji SEPv3, na tę chwile jest najnowocześniejsza, ma dopracowana elektronikę, charakteryzuje się lepszy opancerzeniem korzystającym ze zubożonego uranu, może być wyposażona w system TUSK (Tank Urban Survival Kit) przeznaczony do walki w terenie zabudowanym, a także w system TROPHY do neutralizacji innych pocisków (nawet pancernych pocisków kierowanych). Ale SZ Rosji już posiadają pociski p/pancerne do unieszkodliwienie najnowszych Abramsów np. Kornet EM.
fot. Shutterstock
Uzbrojenie:
- załoga trzech czołgistów + dowódca,
- gładkolufowe działo M256A1 kal. 120 mm (podobne mamy w Leopardzie),
- 42 szt. amunicji (ręcznego ładowania), zaś główną amunicją czołgu są pociski ze zubożonego uranu M829,
- amunicja M830 do zwalczania nisko latających samolotów (helikopterów, dronów),
- 9,5 mm pociski p/piechotne (z wkładem wolframowymi) o zasięgu do 600 m,
- 3 karabiny maszynowe - jeden kal. 12,7 mm i dwa kal. 7,62 mm z opcją zamontowania czwartego KM,
- niszczy cele na odległości do 3 km w każdych warunkach pogodowych.
Napęd:
- turbina gazowa Honeywell AGT-1500 o mocy 1103 kW/1500 KM;
- skrzynią przekładniową Allison DDA X-1100-3B;
- prędkość po drodze utwardzonej do 70 km/h;
- masa ponad 70 ton.
redakcja autoflesz.com
Z ostatniej chwili:
środa, 23 lutego, br.: Mariusz Błaszczak i Jarosław Kaczyński hucznie zapowiadali zakup czołgów Abrams z USA. Zgodnie z zapowiedzą Ministra Obrony Narodowej, maszyny powinny trafić do nas już w drugiej połowie 2022 roku. Tak się raczej nie stanie, a na dodatek okazuje się, iż pojazdy nie będą nowe.
Mariusz Błaszczak nie powiedział całej prawdy, nie tylko w kwestii terminu dostawy czołgów Abramas. Czołgi miały być nowe. Wiadomo jednak, że to niemożliwe, ponieważ Stany Zjednoczone już nie produkują Abramsów. Będą to jednak maszyny głęboko zmodernizowane i wyposażone w najnowocześniejszą technologię, konkurencyjną dla najnowszych czołgów rosyjskich T-14 Armata. /źródło: wiadomosci.gazeta.pl/
Trzeba dodać, ze choć Departament Stanu USA zatwierdził sprzedaż dla Polski, to nadal nie podpisano umowy. Nie wiadomo też co będzie z offsetem.