Zbroimy się i wydajemy dużo więcej na obronność niż inne kraje NATO, jeszcze niedawno tak mówił b. min. Błaszczak. Niestety nie wszystkie zakupy, zwłaszcza te w Korei Pd. były trafione, krytykowała je nowa drużyna, nowego-starego premiera Tuska. Krytykować jest łatwiej, zaś podejmować decyzje, ważne dla obronności kraju, brać za nie odpowiedzialność... znacznie trudniej!

Zanim przejdziemy do oceny siły polskiej armii musimy powiedzieć, że nowy min. obrony, choć lekarz, próbuje, przekonuje, działa, aby polska armia mogła stanowić silną zaporę na wypadek wojny z Rosją. Tak się składa, że wojna w Ukrainie, konflikt na bliskim Wschodzie, napinanie muskułów w Iranie i Korei Pn. czy zabawy Xi (Chiny; w sprawie Tajwanu; rzeczywista pomoc zbrodniarzowi wojennemu na Kremlu) może eskalować i być zarzewiem kolejnej wojny światowej. Wiedzą o tym doskonale Amerykanie, Polacy, jak również kandydaci na kolejnego prezydenta Stanów Zjednoczonych Kamala Harris i Donald Trump. Ale nawet Stany Zjednoczone, z najpotężniejszą armią świata muszą rozsądnie prowadzić politykę choćby wobec Chin czy nieobliczalnego przywódcy Korei Pn.
Polska i Stany Zjednoczone to już wypróbowani partnerzy, koalicjanci, sprawdzeni członkowie NATO. Jednak każdy z kandydatów – Harris i Trump – mają nieco inna optykę nie tylko na NATO, słynny art. 5 Traktatu, ale również w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie.
Obecna ofensywa wojsk ukraińskich w rejonie Kurska, nerwowe decyzje Putina ws. przerzutu wojsk z Kaliningradu na linię Sudża - Kursk, nie wróżą nic dobrego dla uciekających rosyjskich rekrutów dowodzonych jeszcze do niedawna przez gen. Szojgu i Gierasimowa. Putin już stracił do nich zaufanie, nie stracił zaś do... czołgów i bestialskiego, barbarzyńskiego prowadzenia wojny. Po raz kolejny okazuje się, że czołgi nadal stanowią ważny element tego natarcia, nawet te wyciągane z ZN, jak asy z rękawa.
Armia od środka
Spójrzmy zatem, jak to wygląda w Polskiej Armii, czy rzeczywiści dowodzenie, decyzje personalne, szkolenie idzie w dobrym kierunku. Nowy minister Kosiniak-Kamysz uspokoił nastroje wśród żołnierzy, zdymisjonował kilku ważnych generałów będących marionetkami w rękach polityków PiS-u, ale nadal nie ma boomu wstąpienia do wojska. Nowy regulamin w sprawie wyglądu zewnętrznego żołnierzy (także kobiet) nie jest (nie powinien być) w tej chwili najważniejszym przedsięwzięciem pana ministra. Tatuaże, broda, zarost (do 5 mm), to jedynie wydmuszka i czarowanie rzeczywistości. Mamy znacznie więcej do zrobienia niż pisanie regulaminów ogólnych od nowa; choćby trwający konflikt na granicy polsko-białoruskiej (nieszczelnej pomimo hucznych zapowiedzi premiera Tuska), odnowa marynarki wojennej, odblokowanie poboru czy wyszkolenie polskiego żołnierza.
Polska nie potrzebuje kolejnych generałów, słów obrażających godność polskiego munduru (słynna wypowiedź p. Frasyniuka porównująca żołnierzy do psów i śmieci; źródło: wirtualnemedia.pl), szarży b. posłów Jońskiego i Szczerby na granicy czy nieodpowiedzialnych (niehonorowych) zachowań w stylu b. min. Mariusza Błaszczaka, po zagubionej przez SP rosyjskiej rakiety w Zamościu pod Bydgoszczą.
Spójrzmy zatem jakie wyposażenie, jakimi siłami dysponuje obecnie Wojsko Polskie, które dziś na defiladzie Warszawie ma pokazać swoją moc, by nie mówić słowami b. min. Błaszczaka - odstraszać Rosję. Odstraszać to może przeciwniczka srebrnej medalistki Julii Szeremety w Paryżu Yu Ting Lin, która zrobiła to skutecznie, wykorzystując wszystko, co posiadała!
Wydatki na zbrojenia
Jesteśmy liderem wśród państw NATO. Ranking NATO (Public Diplomacy Division), opublikowany w kwietniu br. wskazuje, że Polska w 2024 roku wyda na zbrojenia 4,12 proc. PKB. W 2024 roku wydatki na Polskie Siły Zbrojne mają wynieść ok. 38,4 mld dolarów. Nadal będziemy kupować u naszych partnerów ciężkie uzbrojenie, na co przeznaczymy aż 51 proc. z tej puli. Nieco gorzej wygląda to na polu naukowym i badawczym, chcemy wydać 340 mln dolarów (jeszcze w tym roku); dla porównania Wielka Brytania wyda 4 mld funtów.
Analitycy, byli generałowi zwolnieni przez najgorszego min. obrony Antoniego Macierewicza narzekają, że zbyt mocno zdywersyfikowaliśmy zakup sprzętu ciężkiego, nie wnosząc w kontraktach żelaznych zapisów dot. offsetu w naszych zakładach zbrojeniowych. Ponadto dostawy nowego sprzętu (czołgi, samoloty wielozadaniowe, armatohaubic K9 Thunder) wydłużają się. Co więcej, mało się mówi, że ciężki sprzęt w Korei Pd. zakupiliśmy na kredyt.
Siła polskiej armii – to żołnierze, dowódcy, związki taktyczne, jednostki wojskowe
To nadal boląca strona naszej armii. Fakt, jednostki wojskowe na wschodzie Polski, za czasów poprzedniego rządu Donalda Tuska były rozformowywanie, koszary przekazywane Agencji Mienia Wojskowego, rozkradane jak w Helu, Żaganiu, Bornem Sulinowie czy Jeleniej Górze, albo niszczeją pod wpływem tsunami czasu. Nie chodzi tu bynajmniej o jednostki o małym znaczeniu operacyjnym, ale jednostki najlepsze, o doskonałej dyslokacji, z profesjonalną kadrą. To boli, wystarczy zwiedzić słynną WOSR „Pod Jeleniami” czy Borne-Sulinowo, a jeszcze nie tak dawno obiecano, że pozostaną, albo będą zagospodarowane.
fot. materiały prasowe/ Abrams M1A1 FEP
Wiele razy pisaliśmy też o upolitycznienia polskiej armii, awansowaniu szybszym niż podczas bitwy pod Kurskiem, miernych, ale wiernych oficerów za czasów b. min. Macierewicza. Przykład, awans pani kapitan – w ciągu – roku do stopnia pułkownika! To nie mogło być niezauważone przez żołnierzy, którzy na misjach tracili zdrowie, często życie, odznaczyli się bohaterskimi czynami, a dziś walczą z systemem (albo ich rodziny) o odszkodowania, często też o honor jak głośna sprawa w Nangar Khel.
Na podstawie publikacji Defence24, w lipcu br. służyło w Wojsku Polskim 139,5 tys. żołnierzy zawodowych, 4,8 tys. żołnierzy zawodowych w trakcie szkolenia oraz 35 tys. żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej. Do armii 300 tys. nam daleko, ale czy byli decydenci myśleli np. o zakwaterowaniu, reaktywowaniu funkcyjnych szefów kompanii, podniesieniu statusu uczelni wojskowych (podchorążowie, kadeci, podoficerowie). Podoficer, sierżant, szef kompanii był dla młodego żołnierza ojcem, matką, wyrocznią w sprawach logistycznych, aprowizacji, często wychowawcą.
Trzeba też wspomnieć o nowej ustawie (za rządów PiS) i żołnierzach Dobrowolnej Zasadniczej Służby Wojskowej – to niemal 20 tys. kandydatów, aczkolwiek b. min. Błaszczak chwalił się tym zaciągiem, ale trzeba powiedzieć, że wielu zrezygnowało lub zostało zwolnionych.
Siły Lądowe – chluba
Ten rodzaj armii otrzymał gigantyczne wsparcie rządu, nowoczesne amerykańskie czołgi M1 Abrams i koreańskie K2, jak również zmodernizowane w polskich zakładach niemieckie Leopardy 2A4 (zmodernizowane do standardu 2PL) znacząco wzmocniły ten rodzaj wojsk. W hangarach zmechanizowanych jednostek mamy jeszcze czołgi, o które zabiegali Ukraińcy. Wymieńmy te najistotniejsze: 116 M1A1 FEP Abrams (na dekonserwacji w Poznaniu), 46 K2GF Black Panther, 62 Leopard 2PL, 66 Leopard 2A4, 105 Leopard 2A5, 172 PT-91 Twardy czy 171 T-72.
Wspomnijmy jeszcze, że od 2025 roku dopłyną do Gdyni dostawy 250 czołgów Abrams w najnowszej wersji M1A2 SEP V3. Wspomnieliśmy wcześniej o offsecie, chodzi o produkcję koreańskich czołgów K2 w polskiej wersji PL. Czasu jest mało, wojna w Ukrainie trwa, pomysły Putina już nie sprawdzają się, kurczą się też partnerzy zbrodniarza wojennego, Rosja już wydaje 42 proc. PKB na tę niepotrzebną wojnę.
Siły Powietrzne – chluba armii, wielka wymiana sprzętu postradzieckiego
Nie jest tajemnicą, że sprzęt radziecki, najczęściej trafia (albo trafi do muzeum), być może zostanie przekazany Ukrainie. Służbę kończą zatem takie maszyny jak: MiG-29, Su-22 czy radzieckie śmigłowce.
Docelowo Siły Powietrzne RP dążą do floty 160 samolotów wielozadaniowych (10 eskadr). Ochronę polskiego nieba, jak również w ramach NATO, zapewnia 48 myśliwców F-16 (z modernizacją do wersji Block 70), 48 lekkich myśliwców FA-50 oraz 32 myśliwce w technologii Stealth F-35. Wspomniane F-16 i najnowsze V generacji F-35 będą przenosić rakiety JDAM-ER o zasięgu 1000 km. Plany są obiecujące, gdy mówi się o zakupie 32 samolotów (F-35 albo F-15EX).
Stan polskiego lotnictwa:
- 48 szt. F-16 Block 52;
- 14 Mig-29;
- 18 Su-22;
- 12 FA-50GF (maszyny pilotażowe przed dostawą pierwszych FA-50PL);
- 15 M-346 Master, (maszyny szkoleniowe i transportowe, określane też jako "Bielik";
- 7 C-130 Hercules (samoloty transportowe cztery w wersji E i trzy w nowszej wersji H);
- 2 C-130 Hercules wersja H;
- 16 samolotów CASA C-295M;
- 2 Saab 340 AEW&C (samoloty rozpoznawcze), służących jako latające radary.
Wojska Obrony Przeciwlotniczej Sił Powietrznych – tu nadal jest sporo sprzętu starszego typu
Mamy 7 dywizjonów, mających na wyposażeniu systemy radzieckie S-125 Newa SC (część wysłano na Ukrainę). Nadal posiadamy zestawy rakietowo-artyleryjskie Pilica (z działkami ZU-23-2) i zestawem rakietowym Grom.
Nowe kierownictwo (początek dał PiS) armii dąży do sukcesywnej modernizacja polskiej obrony powietrznej w oparciu o trzy programy:
WISŁA - obrona średniego zasięgu do 50 kilometrów, oparta na systemach Patriot, które już bronią m.in. Warszawy. W niedalekiej przyszłości wejdą na uzbrojenie jeszcze nowsze zestawy;
NAREW - obrona krótkiego zasięgu do 25 kilometrów, oparta na wyrzutniach iLauncher i brytyjskich pociskach CAMM. Na wyposażeniu znajdują się polskie ciągniki Jelcz, z wyrzutniami i naprowadzającymi radarami Soła-M;
PILICA+ - obrona bardzo krótkiego zasięgu do pięciu kilometrów, oparta na zmodyfikowanych zestawach Pilica z ulepszonymi działkami ZU-23-2 oraz nowymi wyrzutniami PPZR Piorun. Wprowadza centralny system kierowania ogniem z własnym stanowiskiem dowodzenia oraz zastosowanie nowych radarów (najpierw Soła-M, a docelowo izraelski SRL-97) i systemów łączności.
Systemy NAREW mają wejść także do obrony powietrznej komponentów wojsk lądowych oraz marynarki wojennej. Warto dodać, że polskie siły lądowe posiadają także samobieżne systemy obrony powietrznej 2K12M3 Kub oraz 9K33M2/M3 OSA-AK/AKM.
Warto też wspomnieć o polskich radach TRS-15, TRS-15M, TRS-15C produkowanych w warszawskich zakładach PIT Radwar (seria Odra). Mogą one wykrywać obiekty powietrzne z odległości 240 km, pułapie do 30 km ze zdolnością śledzenia 255 tras. Jak ważne to osiągnięcie, to porównajmy już zabytkowe SRL Jawor M-2, która prowadziła także dużo obiektów, ale operator potrafił wykryć jednocześnie 10- 14 obiektów, b. dobry operator nawet 20 obiektów. Później obiekty te nanoszone były na planszet, dziś wykonują to zautomatyzowane systemy dowodzenia.
Nowością na wyposażeniu SP i Wojsk radiotechnicznych będzie polska stacja do wykrywania pocisków balistycznych (hipersonicznych) i o małej skutecznej powierzchni odbicia P18-PL. Przeprowadzone próby w 2023 roku – przed wprowadzeniem do produkcji seryjnej – były b. obiecujące (zasięg do 900 km, ale b. wysoki pułap - na tę chwilę jest tajemnicą kontraktu).
Kontrakty
Przed tegorocznym świętem Wojska Polskiego podpisano jeden z największych kontraktów zbrojeniowych w historii WP. Do Polski trafi 96 nowoczesnych śmigłowców bojowych AH-64E Apache, które uważane są za najlepsze w swojej klasie.
Posiadamy także śmigłowce wielozadaniowe AW 149, AW 101 (marynarka wojenna) oraz S-70i Black Hawk (siły specjalne GROM). Pamiętamy jeszcze batalię o słynne Caracale, które okazały się za drogie w utrzymaniu, mocno usterkowe, ale też mocno psujące stosunki polsko-francuskie.
Marynarka wojenna – nadal niedoinwestowana
Od lat jest niedoinwestowana, nieco zapomniana przez kolejnych ministrów obrony. Polska Marynarka Wojenna posiada 36 okrętów. Z tych mających zapewniać wartość bojową można wyróżnić:
- 2 fregaty rakietowe typu Oliver Hazard Perry;
- 2 korwety;
- 3 okręty rakietowe typu Orkan;
- 3 niszczyciele min typu Kormoran II;
- okręt podwodny typu Kilo;
- 2 okręty rozpoznania radioelektronicznego typu Nawigator;
- okręt dowodzenia projektu 890;
- 4 okręty transportowo-minowe typu Lublin.
Kwestią sporną obecnego i poprzedniego rządu pozostaje program Orka, zwiastujący zakupienie nowego okrętu podwodnego serii KSS III. To propozycje przedstawicieli południowokoreańskiego koncernu Hanwha Ocean, który chce realizować program Orka, mający na celu pozyskanie nowych okrętów podwodnych dla Marynarki Wojennej RP.
W Dniu Święta Wojska Polskiego wszystkim żołnierzom (żołnierkom), dowódcom życzymy końskiego zdrowia, satysfakcji z pełnionych obowiązków, pomnażania dokonań Polskiego Orężą. Niech służba Ojczyźnie przynosi Wam zasłużony szacunek i uznanie!
- przeczytaj także:
Ukraina - wojna z Rosją bardzo realna, ale Polska może dostać rykoszetem
redakcja autoflesz.com
Źródło: defence24.pl