Środa 28 sierpnia br. W amerykańskich zakładach montażowych koncernu Lockheed Martin w Forth Worth w Teksasie odbyła się prezentacja myśliwca V generacji F-35A Lightning II. To potężne wzmocnienie Polskich Sił Powietrznych, przełomowe wydarzenie i jedna z najdroższych umów w historii MON.
fot. Getty Images/ Polski F-35 otrzymał nazwę "Husarz"
F-35 to naszpikowany elektroniką samolot najnowszej generacji współpracujący z innymi statkami powietrznymi, z zaawansowanymi systemami radarowymi wykrywającymi cele powietrzne przeciwnika (także naziemne) z dużej odległości. Dzięki technologi stealt jest trudno wykrywalny przez naziemne systemy obrony radioelektronicznej,
F-35A jest jednomiejscowym myśliwcem o długości niemal 16 m, wysokości 4, 38 m i rozpiętości skrzydeł 10,7 m. Zasięg 1200 km (bez podwieszanych zbiorników), prędkość 1,6 M. W umowie na zakup 32 maszyn nie przewidziano zakupu nowego uzbrojenia. Samoloty mogą jednak korzystać z uzbrojenia, którą Polska już posiada.
Po podpisaniu umowy na F-35 polskie MON zwróciło się rządu USA o sprzedaż takiego uzbrojenia jak: AIM-9X Sidewinder (pociski powietrze-powietrze krótkiego zasięgu), AIM-120C AMRAAM (średni zasięg) i AGM-88G AARGM-ER (przeciwradiolokacyjne pociski powietrze-ziemia), AGM-158B JASSM-ER (do zwalczania celów naziemnych na dużej odległości).
W styczniu 2020 r. b. Mariusz Błaszczak podpisał umowę o wartości 4,6 mld dolarów na zakup 32 wielozadaniowych myśliwców piątej generacji F-35A wraz z pakietem szkoleniowym i logistycznym dla Sił Powietrznych RP; niestety bez offsetu.
redakcja autoflesz.com
Źródło:money.pl