Mentalność jednego z największych zbrodniarzy ostatnich lat Władimira Putina, jego groźby w kierunku Zachodu, nowa doktryna nuklearna, wreszcie przestała być węzłem gordyjskim dla wielu przywódców Zachodu. Każdy się bał powiedzieć "dość tej wojnie", niepotrzebnej, wyniszczającej niepodległy kraj, na który spadły rakiety, bomby, drony, a także gaz bojowy. Świat milczał, czekał co wydarzy się w Ameryce po wyborach nowego prezydenta elekta, który według opinii wielu analityków gra w orkiestrze Putina.

fot. spiersweb/ rakieta ATACMS M57A1 odpalana z wyrzutni M142 HIMARS
Tymczasem urzędujący jeszcze prezydent Biden podjął ważna, jeśli nie najważniejsza decyzję w swojej prezydenturze – zezwolił na atak (na terytorium Rosji) - rakietami dalekiego zasięgu wojskom ukraińskim. System ATACMS być może nie zmieni bardzo trudnej sytuacji na froncie, ale już wywołał znaną retorykę na Kremlu (w tym kolejną zmianę dot. użycia broni atomowej).
Przypomnijmy, że rakiety systemu ATACMS służą do niszczenia strategicznych celów: centra dowodzenia, składy amunicji, lotniska, mosty, a nawet bunkry. Po raz pierwszy pociski te użyto w 1991 r., podczas operacji Pustynna Burza, przez wojska amerykańskie.
ATACMS (Army Tactical Missile System) to amerykański system rakietowy, wystrzeliwany z osławionych wyrzutni artylerii rakietowej HIMARS i M270 MLRS. Ich zasięg to ok. 300 km, a to już musi spowodować przegrupowanie rosyjskich wojsk i składów amunicji ze wschodnich rejonów przygranicznych.
System nawigacji GPS pozwala rakiecie dosięgnąć celu z dokładnością do 3 m! Dzięki zaawansowanemu oprogramowaniu pocisk jest w stanie trafić w cel, w przypadku utraty sygnału GPS zakłóconego przez systemy walki radioelektronicznej. Tej broni powinien bać się dyktator, który udaje, że jest inaczej. Użycie wojsk Kima jak twierdzą Ukraińcy, nie zmieni sytuacji na froncie, co więcej, żołnierze ci nie wrócą już do swojej ojczyzny.
Dlaczego Joe Biden zezwolił na użycie tych rakiet, które w nomenklaturze NATO nie są bronią dalekiego zasięgu? Najprawdopodobniej nie chodziło o użycie wojsk północnokoreańskich, tylko o rzeczywisty przełom na froncie. Putina można zatrzymać tylko siłą, telefony kanclerza Scholza, prezydenta Macrona czy prezydenta elekta Trumpa pokazały jedynie psychopatyczną reakcję krwawego dyktatora... kolejne zmasowane ataki dronów, rakiet w infrastrukturę, szpitale, elektrownie.
Przypomnijmy tylko postawę premier Margaret Thatcher w wojnie o Falklandy. Pani premier uważała, że "wojna o odległe Falklandy to nie tylko kwestia podeptanej dumy Brytyjczyków, lecz także test jedności Zachodu. Jeśli Zachód ustąpiłby Argentynie, Armia Radziecka mogłaby pewnego dnia wejść do Berlina Zachodniego" - pisała wtedy Gazeta Wyborcza.
W przypadku Ukrainy, najpierw rozbrojono ten kraj z broni atomowej, później w 2014 roku - na oczach Zachodu - "zielone ludziki" przejęły Krym bez jednego wystrzału, dziś na podobną powtórkę liczył dyktator. Czy się przeliczył? Wiele do powiedzenie będzie miał nowy prezydent USA.
Rakiety systemu ATACMS są napędzane silnikiem na paliwo stałe. Rakieta rozwija prędkość 3 Ma (ok. 1000 m/s) i osiąga pułap 50 km. Cena rakiety w najnowszej wersji to ponad 1,5 mln dol.
redakcja autoflesz.com
Źródło: spidersweb.pl. komputerswiat.pl