Tanie paliwo, to nie tylko sprężony gaz ziemny, autogaz czy benzyna syntetyczna. Od wielu lat naukowcy pracują nad ogniwami paliwowymi fuel cell. Jedną z przeszkód w seryjnej produkcji są słabiutki baterie litowo-jonowe, jak również zbiornik wodoru.
ot. Honda
Ten ostatni problem może zostać wkrótce rozwiązany. Jak informuje "Gazeta Wyborcza", na Politechnice Łódzkiej trwają badania nad wykorzystaniem grafenu do budowy takich zbiorników. Tak wyposażony samochód mógłby przejechać nawet 800 km na jednym ładowaniu „baku”.
Istniejące już rozwiązania, np. Honda FCX, potrafi przejechać ok. 600 km do następnego tankowania. Kompozytowy zbiornik zawiera 171 litrów tego paliwa pod ciśnieniem ok. 400 barów. Najwięcej tych samochodów jeździ w Kalifornii, gdzie kierowcy mają spore upusty za jazdę ekologicznymi samochodami.
Jeśli chodzi o z przechowywanie wodoru, to nadal stwarza on problemy. Jego kaloryczność jest stosunkowo niska, dlatego paliwo należy sprężyć do podanej wcześniej wartości. Można też obniżyć temperaturę jego przechowywanie, co w codziennej eksploatacji nie jest zbyt wygodne.
Wspomniany na początku grafen może zrewolucjonizować ten zakamarek nauki. Polscy naukowcy znów pokonują meandry nauki.
Źródło: Gazeta Wyborcza