Toyota daje zielone światło samochodom hybrydowym. To dzisiaj najwłaściwszy kierunek rozwoju w motoryzacji. Oznacza to, że samochody elektryczne nie dostaną przepustki do masowej produkcji w najbliższym czasie.

fot. Toyota \ FCV-R
Dlaczego?
Przede wszystkim z powodu nie rozwiązania podstawowych zagadnień dotyczących produkcji akumulatorów. Na tę chwilę, głównie litowo-jonowych, o dużej masie i takich samych gabarytach. Pisaliśmy o tym niedawno, a także o kłopotliwym i czasochłonnym ładowaniu takich baterii.
Zatem wracamy do korzeni, czyli hybryd. Przypomnijmy, pierwszej generacji Prius został uruchomiony w 1997 roku, ale produkcja szła opornie, gdyż sprzedaż była znikoma. Dzisiaj, Toyota oferuje ponad milion hybryd rocznie, stanowią one 10 proc. całkowitej sprzedaży globalnej i 50 proc. tej marki na rynku krajowym. W Polsce hybrydy sprzedają się coraz lepiej, ale szału nie ma. Główni odbiorcy to korporacje, straż miejska, policja.

fot. Toyota \ Prius plug-in
Toyota jest niekwestionowanym liderem w produkcji hybryd
Jako obecny lider w tej dziedzinie Toyota uważa, że hybrydy plug-in (możliwość ładowania z przydomowego gniazdka) są do zaakceptowania przez klientów, a technologia wydajnych ogniw paliwowych fuel cell jest znacznie bliżej cyklu produkcyjnego niż sądzi większość ludzi.
Toyota RAV-4 FCV-R
W Japonii, największy producentem aut na świecie, przygotowuje egzemplarz specjalny - umówmy się eksperymentalny RAV-4 FCV-R napędzany ogniwami paliwowymi. Wszystko na to wskazuje, że seryjna produkcja rozpocznie się w 2015 r.
Choć firma nie ujawnia żadnych informacji na temat tego modelu ogniw paliwowych, to przedsmak tego wydarzenia mieliśmy już na Salonie Samochodowego w Tokio.
Takeshi Uchiyamada, znany również jako "ojciec Priusa", wyjaśnił, że Toyota zmieniła zdanie na temat pojazdów elektrycznych, takich jak iQ EV, ponieważ są drogie i mają bardzo ograniczony zasięg.

fot. Toyota \ FCV-R concept
Dla przykładu FCR-V concept, który jest podobny wielkością do Priusa, dysponuje wysokociśnieniowym zbiornik wodoru sprężonym do 70 MPa. Zapewnia to zasięg do 700 km - o wiele więcej niż jakiekolwiek pojazd EV (elektryczny). Jest zatem o co walczyć z Daimlerem, BMW czy Hyundaiem.
- Na razie, jednak najlepszym rozwiązaniem jest chyba plug-in hybrid. To dlatego, że działa jak czysty pojazdu elektryczny, aż do rozładowania akumulatora – powiedział Takeshi Uchiyamada
Prius w wersji plug-in znalazł już 15.600 szczęśliwych klientów.
Źródło: Carscoop
