Mazda rozwija technologie HCCI - już za rok seryjny silnik!

Mazda to jedna z niewielu firm, która od lat zadziwia swoim uporem fanów motoryzacji. Jako jedyna,  nadal rozwija technikę silnika rotacyjnego (s. Wankel), jako jedyna postawiła na technologię Skyactiv (Sky-G) w jednostkach benzynowych, odrzucając ideę downsizingu. Dziś zaskakuje świat motoryzacji najnowszym silnikiem HCCI (ang. Homogeneous Charge Compression Ignitron). Tylko przy okazji stawia też na sportowa linię nadwozia swoich modeli.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Wszystko dzięki genialnemu styliście panu  Ikuo Maedzie, Mazda Design Chief. Mazda nie zaprzestaje pracować także nad najczystszymi silnikami Diesla Sky-D, które wkrótce będą musiały stawić czoła kolejnej ortodoksyjnej normie spalin Euro 7. Co zatem wymyślili inżynierowie Mazdy? Połączenie jednostki iskrowej  z motorem wysokoprężnym, najprościej rzecz ujmując,  to połączenie technologii Sky-G i Sky-D. Pamiętajmy jednak, że nie jest to pomysł Mazdy na silnik HCCI. Już w 2007 roku General Motors przeprowadził udane próby z tym silnikiem w samochodach Saturn i Opel Vectra. Podobno wypadły obiecująco. Nie mniej pomysł, jak i wykonanie  jest majstersztykiem silnikowego sztychu. Ale tylko genialne pomysły jak np. wykorzystanie Obiegu Otto i Atkinsona w jednostkach iskrowych (przewidzianych głównie do napędu hybrydowego) pamiętają pokolenia.

Zalety silnika HCCI:

  • sprawność porównywalna z turbodieslem o wtrysku bezpośrednim (ponad 40 proc.);
  • niskie koszty oczyszczania spalin;
  • kompatybilne wykorzystanie układów bezpośredniego wtrysku benzyny i zmiennych  faz rozrządu (wzniosu zaworów);
  • koherentne dostosowania do klasycznych konstrukcji silników benzynowych;
  • zasilanie dostępnymi w handlu paliwami np. benzyna Pb 95, etanol E85.

Japoński producent nie ujawnia szczegółów, ale już w roku 2018 ten nowatorski silnik HCCI ma być gotowy do produkcji seryjnej w Maździe 3. Dodajmy, że Mercedes-Benz (Daimler)  także nie zaniedbuje rozwoju technologii w silnikach Diesla, jego technologia TJI (Turbulent Jet Ignition) z komorą wstępną została nawet zakupiona przez Ferrari. Jednym słowem przedwcześnie uwierzyliśmy w świętego Graala  motoryzacji. Nagonka na jednostki Diesla była przedwczesna, najprawdopodobniej zakończyła się falstartem. To przypomina też nagonkę pewnej opcji na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, a głównie na jej dyrygenta!

Trudno sobie dziś wyobrazić, że wielkie kartele olejowo-naftowe zrezygnują z daru niebios, a dokładniej darów Ziemi. Ropa naftowa, podobnie jak gaz ziemny to nie tylko pospolite (kopalniane) paliwa, ale także strategiczne medium,  o które wielkie mocarstwa toczyły i nadal będą toczyć wojny.

więcej o silniku HCCI: cudotwórcy i czarodzieje

 

redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.