W zeszłym roku co ósmy europejski przedsiębiorca decydujący się na zakup pojazdu dostawczego wybrał Renault Master. To znakomity dowód na to, jak wszechstronnym i praktycznym narzędziem pracy jest ten samochód. Teraz firmy mają jeszcze więcej powodów, by zainteresować się tym modelem ‒ za sprawą debiutu zmodernizowanego i jeszcze doskonalszego Mastera.
fot. Renault
Stworzony do pracy
Renault od 1998 roku jest nieprzerwanie europejskim liderem na rynku pojazdów użytkowych. Na ten sukces zapracował, między innymi, niezwykle uniwersalny model Master. Dotychczasowy Master w grupie dużych samochodów dostawczych o DMC 3,5 t osiągnął w Polsce ok. 20% udziału w połowie tego roku, ustępując jedynie Fiatowi Ducato. Trzy lata temu udział tego modelu wynosił ledwie 15%. Master jest na polskim rynku liderem w zakresie dostaw podwozi pod zabudowę. Do końca maja do firm zabudowujących trafiło juz ponad 1200 podwozi, co daje 33,2% udziału w tym segmencie.
Aby utrzymać dobrą passę, producent postanowił w tym roku zmodernizować ten samochód, wprowadzając zmiany wszędzie tam, gdzie życzyli sobie tego klienci. Marka Renault, dzięki nowemu modelowi Master, odmłodzonemu Kangoo oraz nowej generacji modelu Trafic, może się pochwalić całkowicie nową paletą modeli dostawczych, które zaspokoją potrzeby nawet najbardziej wymagających klientów.
Subiektywnie o mistrzu
Zanim zarzucimy danymi dotyczącymi: spalania, emisji szkodliwych substancji, nowoczesnych systemów wspomagających kierowcę, rozwiązań zastosowanych w przestrzeni ładunkowej i tego wszystkiego, o czym przeczytacie w folderze Mastera, chcieliśmy podzielić się kilkoma zupełnie subiektywnymi uwagami.
Jednogłośnie doszliśmy do wniosku, że ten samochód nie ma wiele wspólnego, poza przestrzenią ładunkową, z samochodem dostawczym. Po prostu jeździ jak samochód osobowy, a kiedy załadowaliśmy go 300-kg ładunkiem, to jeszcze bardziej zyskał w naszych oczach. Fleet managera interesują liczby: spalanie, cena, wartość rezydualna, pojemność przestrzeni towarowej. Tymczasem kierowcę interesuje co innego, wygoda pracy. Po teście wiemy jedno, gdyby nie fakt, że mamy pracę polegającą w dużej mierze na testowaniu samochodów, to chcielibyśmy pracować w/z nowym Masterem. Jest to samochód tak przyjazny dla kierowcy, że czas w nim upływa niesamowicie szybko i miło. Prowadzi się jak osobówka, a jednocześnie jest wygodny i bezpieczny. Bezpieczeństwo nie wynika bezpośrednio z systemów, ale z łatwości jego prowadzenia. Wszystko jest tak intuicyjne, że kierowca może się skupić tylko na przyjemności, jaką daje prowadzenie Mastera.
fot. Renault
Warto podkreślić doskonałą widoczność z miejsca kierowcy, a także niespotykaną liczbę schowków i uchwytów. Po kilku chwilach czuliśmy się w tym samochodzie tak, jak gdyby służył nam wiernie co najmniej od pięciu lat.
Przy tym dynamiczny i cichy silnik, co pozwalało spokojnie rozmawiać o zaletach Mastera podczas testu. Był jeden problem, ponieważ wszędzie, gdzie chcieliśmy dojechać, a prowadziła nas nawigacja, walczyliśmy o to, kto będzie prowadził. Tak wygodnego fotela pneumatycznego nie ma nawet w niektórych samochodach osobowych. Ponadto kiedy postanowiliśmy załadować trochę towaru, to urzekło nas zabezpieczenie przestrzeni towarowej i łatwy dostęp do niej. Tyle zachwytów, teraz konkrety i dla kierowcy firmowego, i dla jego przełożonych.
Poprawianie dobrego
Odmłodzonego Mastera rozpoznamy przede wszystkim po nowym grillu z wyraźnie większym, lśniącym logo marki. Znacznie więcej zmian odkryjemy we wnętrzu i pod maską. Jedną z najprostszych, ale najbardziej praktycznych, nowinek jest lusterko szerokokątne Wide View, zamontowane w osłonie przeciwsłonecznej po stronie pasażera. Likwiduje ono martwe pole widzenia z prawej strony, co jest zbawienne w nieprzeszklonych wersjach pojazdu, np. podczas skrętów na skrzyżowaniach. Wiele uwagi inżynierowie Renault poświęcili wnętrzu Mastera, aby uczynić je jeszcze bardziej praktycznym i funkcjonalnym. We wnętrzu zadbano o uchwyty do telefonów komórkowych, które mogą również służyć jako autonomiczne systemy nawigacji. Kurierzy docenią uchwyt na dokumenty, który można łatwo wysunąć ze środkowej konsoli oraz wygodnie zawiesić tuż na niej. W środkowej części podsufitki, tuż nad lusterkiem wstecznym, w Renault znajdziemy wygodny ekran systemu multimediów i nawigacji, którego ustawieniami możemy sterować za pomocą pilota znajdującego się tuż przy kierownicy z prawej strony.
Master znakomicie prezentuje się również w zakresie ergonomii. Fotele okazują się wygodne, a w szczególności pneumatyczne siedzenie kierowcy, które zapewnia wysoki komfort i pozwala każdemu znaleźć wygodną pozycję. Uwagę zwraca bardzo duży zakres regulacji fotela w wielu płaszczyznach (m.in. możemy regulować wysokość siedziska i jego kąty nachylenia), podobnie jak w dalekobieżnych ciągnikach siodłowych. W kabinie znajdziemy mnóstwo obszernych i dobrze pomyślanych schowków, w tym na desce rozdzielczej i pod fotelem pasażera, oraz wygodnie położone uchwyty na kubki. Tylko na drzwiach mamy ich aż cztery! W ciepłe dni znakomicie sprawdzi się klimatyzowany schowek (w wersjach z klimatyzacją), który zmieści dwie półtoralitrowe butelki.
Uniwersalność priorytetem
Renault Master, aby sprostać potrzebom wszystkich przedsiębiorców, dostępne jest zarówno z przednim, jak i tylnym napędem w 350 wersjach w jednym z czterech DMC: 2,8-, 3,3-, 3,5 tony (z kołami pojedynczymi lub bliźniaczymi) oraz 4,5 t (z kołami bliźniaczymi).
Firmy mogą zamówić jedną z 70 wersji nadwoziowych, m.in.: furgony, podwozia pod zabudowę z pojedynczą i podwójną kabiną, wywrotkę, wersję do przewożenia nadgabarytów czy autobus 17-osobowy. Bardzo dużą popularnością cieszy się wariant furgon. Dzięki czterem długościom i trzem wysokościom, oferuje on 12 różnych objętości przestrzeni ładunkowej, od 8 do 17 m3. Nowością w ofercie jest m.in. furgon L4 z tylnym napędem i pojedynczymi kołami, którym zainteresują się przedsiębiorcy pokonujący długie trasy, w tym międzynarodowe. Renault Master w tej wersji, w porównaniu z furgonem z bliźniakami z tyłu, zużywa mniej ok. 0,5 l oleju napędowego na 100 km. Wynika to w głównej mierze z innego przełożenia tylnego mostu, umożliwiającego obniżenie obrotów silnika o 450 obr./min przy prędkości 110 km/h.
fot. Renault
Brak bliźniaków z tyłu sprawił, że w furgonie L4 zwiększyła się przestrzeń między nadkolami o 30 cm, co pozwala na przewożenie w ładowni nawet pięciu europalet. Objętość użyteczna wynosi dla tego furgonu 14,9 m3 w wersji H2 i 17 m3 w wersji H3. W testowanej wersji L3H2 ładownia ma kubaturę 13 m3, pozwalając na przewóz towarów o długości nawet 3,7 m. Dodajmy, że najpojemniejszy Master może przewozić towary o maksymalnej kubaturze 22 m3.
Mocny jak nigdy dotąd
Podstawową jednostką napędową w Masterze jest silnik Diesla o pojemności 2,3- litra, ale gama dostępnych wariantów powiększyła się z trzech do czterech poziomów mocy. Wersje z pojedynczym układem doładowania dCi 110 oraz dCi 125 oferują 110 KM (285 Nm przy 1250 obr./min) oraz 125 KM (310 Nm przy 1250 obr./min). Na dłuższych trasach i przy większym obciążeniu lepiej sprawdzą się silniki z podwójnym doładowaniem Twin Turbo Energy dCi 135 o mocy 136 KM (340 Nm przy 1500 obr./min) oraz Energy dCi 165 z mocą 163 KM (360 Nm przy 1250 obr./min).
Ostatni wariant przyspiesza od 0 do 100 km/h w 12 sekund, czyli tyle, co przeciętne auto kompaktowe. Master na przyśpieszenie od 80 do 120 km/h potrzebuje zaledwie 10 sekund. Nawet podczas jazdy furgonem L3H2 z pełnym obciążeniem samochód nie łapie zadyszki, a równocześnie cały czas zachowujemy nad nim pełną kontrolę. Znakomita charakterystyka pracy silnika to zasługa dwóch turbosprężarek. Mniejsza przychodzi z pomocą przy niskich obrotach, umożliwiając wyraźne zwiększenie momentu obrotowego i ruszenie z lekkością. Większa turbosprężarka dodaje wigoru przy szybszej jeździe i wyższych obrotach, ograniczając potrzebę częstego redukowania biegów. Dzięki nim nie tylko w każdym momencie dysponujemy odpowiednią dynamiką, ale też możemy wydatnie obniżyć zużycie paliwa i ograniczyć zmęczenie kierowcy.
Jeszcze bardziej docenimy Mastera po wizycie na stacji benzynowej. Średnie spalanie oleju napędowego w tym modelu wynosi 6,9 l/100 km. To półtora litra mniej niż w poprzedniku dCi 150 KM. Dzięki bardziej ekonomicznemu silnikowi, przedsiębiorca jest w stanie zaoszczędzić nawet 1500 euro w ciągu trzech lat w porównaniu z wcześniejszym modelem.
Do kolejnych oszczędności służą: tryb Eco, obniżający moc auta i spalanie o ok. 10%, system Stop & Start, ograniczający niepotrzebne zużywanie oleju napędowego, np. podczas postoju w korkach. Zmniejszeniu spalania służą również wskaźniki zmiany biegów. Renault wyposażyło Mastera również w system ESM umożliwiający odzyskiwanie energii podczas zwalniania i hamowania. Wydatne zmniejszenie spalania zapewnia elektrohydrauliczny układ kierowniczy, który zastąpił w Masterze tradycyjną pompę. Ponieważ działa on tylko w momencie kręcenia kierownicą, a nie jak w przypadku pompy cały czas, możemy obniżyć spalanie nawet o 0,1 l/100 km.
Komfort jak w osobowym
Najmocniejsza odmiana Mastera 2.3 dCi 165 z przednim napędem prowadzi się z dziecinną łatwością, nie odbiegając w tym względzie od aut osobowych. Precyzyjny elektrohydrauliczny układ kierowniczy pozwala obracać kierownicę bardzo lekko, co przydaje się podczas manewrów przy niewielkich prędkościach. Wraz ze zwiększaniem szybkości jazdy siła wspomagania maleje, zapewniając stabilne i pewne prowadzenie, np. podczas jazdy autostradą. W codziennej pracy sprawdzi się dobrze zestrojone zawieszenie Renault. Co ważne, Master prowadzi się równie stabilnie i komfortowo niezależnie, czy jedziemy na pusto, czy też pod dużym obciążeniem. Przechyły nadwozia skutecznie niweluje stabilizator poprzeczny w przednim zawieszeniu typu McPherson. Z tyłu dostawcze Renault wyposażono w resory. Mimo dużych rozmiarów (Master w wersji L3 ma długość 6,2 m i rozstaw osi 4,3 m) w warunkach miejskich Master jest nadzwyczaj zwinny. Przy parkowaniu z pomocą przychodzi nam opcjonalny monitor cofania montowany w osłonie przeciwsłonecznej i czujniki cofania.
fot. Renault
W zmodernizowanych Masterach zwiększono również poziom bezpieczeństwa poprzez montaż nowoczesnego systemu ESC z układem Extended Grip, który służy poprawie przyczepności w trudnych warunkach drogowych. W czasie jazdy przydaje się system wspomagający ruszanie pod górę, a dla firm przewożących znaczne ładunki drogocenny może być system zapobiegający myszkowaniu przyczepy (w wersjach z fabrycznym hakiem). Jeśli przedsiębiorca zamierza przewozić bardzo ciężkie produkty lub jeździć w trudnych warunkach terenowych (błotnista droga na terenie budowy, śnieg), znakomitym wyborem może być Master w wersji tylnonapędowej. W tym samochodzie mamy możliwość korzystania z blokady mechanizmu różnicowego. W momencie zabuksowania jednego z kół obie półosie zostają automatycznie złączone ze sobą, i pracują z jednakową prędkością. Za Renault Master w wersji furgon zapłacimy od 91 200 zł netto (L1H1).
Cena testowanego modelu (L3H2) wynosi 112 300 zł, a z dodatkowym bogatym wyposażeniem opcjonalnym 126 660 zł netto. Oprócz wymienionych elementów, na pokładzie tego Mastera znajdziemy m.in. klimatyzację, tempomat, kamerę i czujniki cofania, radioodtwarzacz CD mp3 z USB, elektrycznie regulowane szyby i lusterka. Powyższe ceny i tak nie są wygórowane, biorąc pod uwagę, jak wszechstronne i komfortowe narzędzie pracy możemy uzyskać, aby napędzać swój biznes.
Źródło: Przemysław Dobrosławski, Renault Polska