Boom na motocykle i skutery nadal trwa, choć ceny nawet 7-10 letnich egzemplarzy przyprawiają o zawrót głowy. O nowościach często piszemy nie tylko z obowiązku, ale przede wszystkim – z wielkiej przyjemności. Dziś testujemy maszynę, która zmienia bieg historii, przeistacza się w radykalnego i zaawansowanego technologicznie Hyper Nakeda,. Dynamiczny MT-09, ze sportowym zacięciem, zastąpił uwielbianego i uniwersalnego zarazem Fazera. MT-09 (Master of Torque, mistrz oddawania momentu obrotowego) zadziwia nie tylko odblokowaną mocą, ale także świetnymi właściwościami jezdnymi i słusznym momentem obrotowym. Nowość 2017 roku użyczył P.W. Uni-Car SA w Bydgoszczy, Autoryzowany Dealer Renault, Dacii i Yamahy. Dziękujemy!
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Test zakończyliśmy jeszcze na początku wakacji, gdy słońce niemiłosiernie operowało i doskwierało kierowcom. Ale bikerzy lubią wolność i swobodę, więc takie przyziemne szykany nie są w stanie zakłócić ich codziennego rytmu.
Zabezpieczeni przed kaprysami pogody, szczególnie zaskakującym deszczem, mieliśmy możliwość sprawdzić te dobre i te ciemne strony mocy. A jest co opisywać, bo Hyper Naked MT-09 zaskoczył nas totalnie. Przypomnijmy jedynie, że na dokończenie ubiegłego sezonu mogliśmy – choć tylko przez chwilę – sprawdzić zwinności i mocarne zapędy Yamahy MT-10 160 KM! Już wtedy była to "jazda bez trzymanki”, dobierana mapa zapłonów i umiejętność współgrania kierowcy i maszyny w tym spektaklu. Niestety, głównym aktorem była tylko maszyna, bo dokuczliwy ziąb (+2 st. C) i brak podgrzewanych manetek zasadniczo uniemożliwiał czerpanie radości z fantastycznych możliwości tego sprzętu.
Nad testowym MT-09 już napisano peany, ale zawsze znajdzie się nadgorliwy kierowca, co sypnie piachem w szprychy. Z całą pewnością to tylko przenośnia, bo szprych tu nie znajdziemy, a handbary dość istotnie pomagają przy naporze chłodnego powietrza. Do tego operowanie lekko pracującą klamką sprzęgła - według nas kaszka z mleczkiem, nawet dla solistki. Jedyną rzeczą, której nam brakowało w tym sprzęcie, to przednia owiewka. Ta, która występuje w podstawowym wyposażeniu jest jedynie nad wyraz skromnym gadżetem (uwaga: owiewka i handbary to wyposażenie dodatkowe). Jednak, gdyby była owiewka w podstawowym wyposażeniu i 18- litrowy zbiornik paliwa, to mielibyśmy maszynę typu Sport Touring z portfolio Yamahy (wycenioną na 44.900 zł).
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Jazda z dreszczykiem adrenaliny
MT-09 już po uruchomieniu odzywa się charakterystycznym bulgotem trzech, dobrze wyważonych cylindrów. Wprawdzie nie pracują jak w szwajcarskim zegarku, ale to tylko na początku tego fascynującego przedstawienia. Show, jak w hicie Queen i Freddiego Mercury’ego dopiero się zaczyna i trwał do samego końca testu.
Muśnięcie manetką gazu drażni motor, ale szybko wchodzi na swoje obroty, a słuchacz zapomina o nieparzystej liczbie cylindrów. Konkurencyjna Honda CB 650F, o czterech cylindrach, brzmi znacznie lepiej, ale jej moc wycieniowano do 91 KM.
Sprzęgło pracuje lekko, a perfekcyjna (tym razem) sześciobiegowa skrzynia, bezproblemowo wbija pierwszy akord. Bajka, pomyślisz już na pierwszym winklu, bo czujesz doskonałą współpracę tego sprzętu z kierowcą. Każde odkręcenie manetki gazu jest spontaniczne (można jednak ustawić najłagodniejszy tryb pracy, przynajmniej na początku jazdy); masz pewność że spora jak na tę pojemność moc nie zakłóci przyczepności, a twoje serce podpowie iż w sytuacji ekstremalnej masz jeszcze sprzęgło antyhoppingowe ze wspomaganiem (A&S).
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Małym zaskoczeniem są perfekcyjne heble z namiętnie dozowanym ABS-em. Ten duet jest tak dobry, jak ponowny remake wielkiego przeboju Al Bano i Rominy Power „Fellicita”. Gdyby dzisiaj chcieli podróżować po Stanach, to z pewnością wybraliby MT-09 (lub jego bardziej turystyczny klon Tracer 900) i Route 66 – najsłynniejszą drogę usłaną marzeniami. Dla nich wydanie niemal 41 tys. zł za podstawową wersję, to temat niewarty uwagi, gdyż gwiazdy mają swoje kaprysy i potrafią w przypływie chandry kupić sobie np. torebkę od Louis Vuittona, niemal za równowartość tej sumy. Zostawmy jednak gwiazdy, wschodzą i zachodzą a brukowe media mają co pisać...
Pozycja za kierownicą jest nad wyraz wygodna, a podniesienie kanapy przed podróżą można wyregulować bez specjalistycznych narzędzi.
Zawieszenie – mocno sprężyste
Producent dał możliwość ustawienia optymalnego dobicia i odbicia, jednak przednie lagi ustawiono dość twardo, z radosną dozą sprężystości. Na szutrze, kocich łbach czy bruku Hyper Naked jest przewidywalny i ochoczo pokonuje nierówności. Z kolei centralny amortyzator zamontowano niemal poziomo, co zwiastuje dobrze dobraną progresje ugięcia. Ponadto tylny wahacz wykonany z tłoczonego na zimno aluminium (charakterystyczny kształt imitujący linię bumerangu) z łatwością pracuje w terenie o luźnej nawierzchni.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com / nowa rama z wytrzymałego aluminium, nowy wahacz, a nawet obręcze kół zostały wykonane w technologii CF (Controlled Filling Die Casting tj. ciśnieniowe wypełnianie form)
Prowadzenie tego Hyper Nakeda jest tak łatwe, jak pływanie z kołem ratunkowym, a MT-09 wybacza błędy. Doskonałe opony Dunlop D222 zapewniają niemal wzorową przyczepność, jedynie na mokrej nawierzchni feedback mógłby być jeszcze lepszy.
*/ CF Process (Controlled Filling Die Casting) - patent Yamahy - zaawansowany proces kontrolowanego wypełnienia wnęki formy – CF Process (Controlled Filling Process), który polega na sterowaniu poziomem „próżni” we wnęce formy, temperaturą formy oraz prędkością tłoka. Proces Yamaha CF Aluminum Die Casting Technology jest procesem, który umożliwia masową produkcję odlewanych ciśnieniowo elementów ze stopów aluminium, o zróżnicowanej grubości ścianki, umożliwiając produkcję lżejszych, zintegrowanych odlewów. Porowatość odlewów jest o około 20 proc. mniejsza niż w konwencjonalnych odlewach ciśnieniowych. Taki zintegrowany odlew (o zarówno grubych jak i cienkich ściankach) jest o około 30 proc. lżejszy od kilku łączonych odlewów, co powoduje również, że można ograniczyć ilość odlewów o około 80 proc. elementów. /Źródło: researchgate.net/
Silnik – trzycylindrowa jednostka
Jednostka 3-cylindrowa z czterema zaworami na każdy cylinder, w magnezowej obudowie, ma 115 KM przy 10 000 obr./min. Jeśli myślisz, że trzy cylindry będą wpadać w wibrację i szarpać przy odkręcaniu manetki gazu, to się mylisz. Ten sprzęt jest profesjonalnie wyważony, spontanicznie reaguje na ruch prawej ręki i bez problemu, całkiem płynnie, oddaje niemal maksymalny moment obrotowy na piątym, a nawet szóstym biegu (już przy prędkości 40-50 km/h).
- Jednostka napędowa z wałem korbowym typu crossplane jest elastyczna jak guma bungee i nie zna kompromisów – powiedział Bartłomiej Aneszko, sprzedawca Yamaha, Uni-Car Bydgoszcz
- Ma też znacznie poprawione zawieszenie, nie jest tak miękkie jak chociażby MT-07 czy poprzednim modelu MT-09 debiutującym na rynku, do tego zadowalający prześwit - dodaje
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com /
Charakterystyka nawet w sportowym trybie A (przydatna, a naszym zdaniem b.ważna funkcja D-Mode) nie wyrywa kierownicy, jak w niektórych modelach Kawasaki. Musisz jednak pamiętać, że prawa fizyki tu obowiązują przez cały czas dozowania gazu, jeśli trzeba nawet na drugim biegu można z łatwością podnieść koło. Świetna jest skrzynia biegów, a jej uniwersalność w mieście nie wymaga częstego wbijania niższych przełożeń. Przy odrobinie wprawy bezproblemowo wykorzystasz bieg czwarty.
Jednak największą frajdę w tym zgranym duecie znajdziesz w zapinaniu biegów (system QSS), od dwójki „w górę” bez użycia sprzęgła. Wystarcz nieco podkręcić obroty, a cała reszta niemal intuicyjnie przebiega, aż do bezpośredniego przełożenia (bieg szósty, nadbieg).
Jak nam powiedział Bartłomiej Aneszko, już w kolejnej ewolucji tego silnika zapinanie przełożeń bez użycia sprzęgła będzie można realizować zarówno „w górę”, jak i „w dół”. Można przypuszczać, iż funkcja BLIPER będzie gotowa dla YZF - R1. Co to daje bikerowi? Przede wszystkim szybką pracę przekładni, jak w automacie i nieużywanie lewej ręki. To ty dozujesz moment odcięcia i synchronizujesz prędkość obrotową. Jedynie przy okazji, z tłumika o basowym brzmieniu, wydobywa się dźwięk znany z toru wyścigowego.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com / w trybie A to już jazda hardcorowa, niemal bez trzymanki, ale ciągle pod nadzorem jak dobrze ułożony bulterier
Powiedzieliśmy, że odkręcenie manetki gazu daje natychmiastową reakcję silnika, istotnie tak jest, z radością doświadczysz że nawet na wspominanej „czwórce” szybko dobijesz do 200 km/h. Ta maszyna jest stworzona do pracy, dynamicznej pracy, a wyprzedzanie zestawu tirów to jedynie epizod na trasie. Im dłużej masz ten sprzęt pomiędzy nogami (bez frywolnych podtekstów), tym bardziej pragniesz go mieć na dłużej. Radość z jazdy, doskonała trakcja, zwinne manewrowanie z pewnością przekonają każdego bikera do bliższego poznania.
Trochę o mapach zapłonu
Programowanie jest dość proste, choć w pełnym słońcu zniechęca do prób. Tryb B jest najłagodniejszy, zwykle dopasowany do śliskiej nawierzchni, ale łagodniej przenosi moment obrotowy. W trybie STD (Standard) silnik już pokazuje pazurki, spontaniczna reakcja na ruch prawego nadgarstka przeniesie kierowcę w zupełnie inny obszar. Wprawdzie nie jest to jeszcze nirvana, ale stan ducha wolny od zmartwień i kłopotów. Już nie będziesz chciał wiedzieć dlaczego prezes Kurski kiepsko, by nie powiedzieć dekadencko rozmontował telewizję publiczną i... pozostaje w rozkroku pomiędzy pryncypałem a telewidzami.
Ale to jeszcze nie wszystko, w najostrzejszym trybie A maszyna zachowuje się jak ugłaskany bulterier. Jeszcze nie odgryzie ręki, ale możesz już nie zapanować nad jego ambicjami. Już przy 8000-8200 obr./min buzują hormony, a niemal maksymalny moment obrotowy pokazuje na co stać żywiołowego Hyper Nakeda.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Spytacie, co robi kontrola trakcji (TCS) – jest obecna i dba o to, abyś na winklach nie naśladował drifterów. Jeśli jesteś tak dobry jak Rafał Pasierbek, Stunter 13, to możesz go wyłączyć jednym przyciskiem i poczuć, jak działa fizyczne przeciążenie po uślizgu tylnego koła.
Kontrolki kierowcy
Kierowca musi mieć wgląd na podstawowe informacje w tym sprzęcie. Tracer poinformuje zatem o takich wskazaniach jak: przebieg dzienny i od początku eksploatacji, temperatura płynu, czas jazdy, poziom paliwa (i rezerwy), a nawet zapięty bieg i tzw. luz. Całe szczęście, że księgowi jeszcze nie dołożyli czujników ciśnienia powietrza w oponach (Dunlop D222). Przy okazji warto pochwalić inżynierów od maestrii silnikowego sztychu, iż tak dopracowali układ chłodzenia, że nawet podczas żaru z nieba i stania w korku wyświetlacz temperatury nie pokazywał więcej niż 93 st .C.
Jeśli zaś chodzi o zużycie paliwa, to odbieraliśmy MT-09 z zapisem 5,9 l/100 km, po teście – głównie po mieście – na wyświetlaczu kolejny miły akcent – 4,9 l/100km.
|
Wybrane dane techniczne |
Yamaha MT-09 |
Suzuki GSX-S750 |
Honda CB 650F |
|
silnik |
3cyl., dohc, 12V |
4R, dohc, 16V |
4R, dohc, 16V |
|
pojemność silnika [ccm] |
847 |
749 |
649 |
|
stopień sprężania |
11,5:1 |
12,3:1 | b.d. |
|
moc maksymalna [KM] przy [obr./min] |
115/10000 |
114/10500 | 91/1100 |
|
moment max [Nm] przy [obr./min] |
87,5/8500 |
81/9000 | 64/8000 |
|
prędkość maksymalna [km/h] |
powyżej 230 |
b.d. |
ok. 217 |
|
przyspieszenie od 0-100 km/h [s] |
ok. 3,2 |
b.d. | b.d. |
|
długość/szerokość/wysokość [mm] |
2075/815/1120 |
2125/785/1055 |
2110/775/1120 |
|
wysokość siodła [mm] |
820 |
820 |
810 |
|
prześwit [mm] |
135 |
135 |
150 |
|
masa motocykla (na mokro) [kg] |
193 |
213 |
208 |
|
pojemność zb. paliwa [l] |
14 + rezerwa |
16 |
17,3 |
|
zawieszenie przednie |
upside-down, skok 137 mm |
upside-down, a. olejowe |
widelec teleskopowy |
|
rozstaw osi [mm] |
1440 |
1455 |
1450 |
|
hamulce przód/tył |
podwójny tarczowy 298 mm |
podwójny tarczowy |
podwojny tarczowy 320 mm |
|
liczba biegów |
6b, system QSS |
6b. |
6b. |
|
opony przód/tył |
120/70ZR17MC(58W) |
120/70ZR17M/C(58W) |
120/70ZR17M/C(58W) |
|
średnie zużycie paliwa [l/100 km] |
5,5/ 4,9 test |
b.d. |
4,76 |
|
emisja CO2 [g/km] |
127 |
114 |
b.d. |
|
cena [tys. zł] |
39.900 |
36.500 |
33.100 |
|
gwarancja |
2 lata |
||
|
zalecany olej silnikowy |
Yamalube SAE 10W-40 FS |
b.d. | Motul SAE 10W-40 |
|
koszt przeglądu po |
po 10 tys. km / 400-500 zł |
b.d. | b.d. |
Podsumowanie
Następca Fazera przebojem wjechał na polski rynek, ale nie ma łatwego zadania. Konkurencja, w tym Honda CB 650F (33.100 zł), a przede wszystkim Suzuki GSX-S 750 (36.500) są tańsi cenowo i mają klasyczne cztery cylindry. Yamaha MT-09, owszem wygląda zjawiskowo, ma najnowocześniejsze lampy typu LED (w tym światła tylne), 14- litrowy zbiornik (model Tracer 900 posiada 18- litrów), dobrze brzmiący silnik z wałem typu crossplane – ale czy to wystarczy?
Jak do tej pory żaden z wielkich graczy nie poszedł w kierunku przedłużenia gwarancji i dodatkowego, ale sowitego wyposażenia. Jest zatem jeszcze coś do zrobienia, a najnowszy MT-09 mocno celuje w kreatywnych kierowców poszukujących uniwersalnego motocykla z atomowym odejściem.
Ocena redakcji:
- stylistyka: 5,5
- silnik: 6 (z plusem)
- zawieszenie: 5,5
- hamulce: 6
- wyposażenie: 5,5
- pojemność zb. paliwa: 5
- radość z jazdy: 6 (z plusem)
- strona www: 6
- RAZEM: 45,5 pkt. / 48 możliwych do zdobycia
- przeczytaj:
Krzysztof Golec, redakcja autoflesz.com![]()