Gdy Daimler, BMW, Grupa Volkswagena i Grupa Renault ogłosiła, że silnik Diesla nie pójdzie do lamusa – o czym zresztą wielokrotnie mówiliśmy – dziennikarze mainstreamowych mediów nabrali wody w usta. Niby nic się nie stało, ale naszym zdaniem zrobiono wiele złego w procesji hejtowania jednostki, która jeszcze długo będzie na motoryzacyjnym firmamencie (co najmniej 20 lat). Dla tych, co ostentacyjnie próbowali uśpić diesla mamy kolejną niespodziankę – najnowszy turbodiesel aliansu Nissan-Renault 1.7 dCi. Najnowszą wersję Qashqaia z tym właśnie silnikiem użyczył „Najlepszy salon w Polsce” (Nissana i Suzuki) YAMA, Osielsko k. Bydgoszczy.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Rzeczywiście, wiele złego wyrządzili niektórzy dziennikarze, którzy już rozpisywali się o odsyłaniu diesli do muzeum, a dziś nawet nie powiedzą, iż się pomylili. Trudno się jednak dziwić, skoro prominentna do niedawna pani minister od oświaty, zrobiła co zrobiła i... czmychnęła do Brukseli.
Zostawmy jednak tę mało ekscytującą narrację, dziś mamy jeden z najciekawszych modeli ostatnich miesięcy, który dość niepostrzeżenie wszedł do polskich salonów sprzedaży. Nie chcemy się rozpisywać nad samym crossoverem, bo to najlepiej sprzedający się model Nissana (najlepiej sprzedający się model crossovera w Europie). Warto jednak zaznaczyć to, co spodobało się nam podczas testu. Sam silnik, znany nam już z uwodzicielskiego Renault Talismana, jest rzeczywiście rewelacyjny. Takim turbodieslem 1.7 dCi 150KM aż chce się jeździć.
Rzadko tak bezgranicznie komplementujemy Nissana, ostatnio gdy karierę zakończyła kultowa już Almera N16. Dziś, praktycznie większość samochodów to globalizacja, szukanie oszczędności, powtarzanie jak mantrę, iż diesle trzeba żegnać bez żalu i sentymentów. Tymczasem nic z tych rzeczy, jeśli macie chęć zakupić dobrego diesla, nowoczesnego i ekologicznego, to róbcie dokładnie odwrotnie, niż radżą mądrale z kilku tygodników motoryzacyjnych.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Etos diesla
Diesle pokazują, że ciągle są mocne, a przede wszystkim ekonomiczne i ekologiczne. Owszem afera "dieselgate" mocno podcięła skrzydła jednostkom wysokoprężnym, ale przecież nie wszyscy oszukiwali jak Volkswagen. Przypomnijmy, nie kto inny jak zintensyfikowana twórczość sztabów dziennikarskich na siłę chciała położyć jeden z najlepszych silników koncernu BMW M47TÜ52 zamontowanym w nieśmiertelnej jednostce bmw 320d 150 KM, która dziś – pomimo przebiegów 350 tys. km i większych – jest odporna na dziennikarskie pomyłki. Dziś każdy silnik, zwłaszcza s. Diesla można wrzucić do kategorii nieudanych konstrukcji, jeśli preferuje się wymianę oleju co 40 tys. km i wierzy się chwytliwym hasłom dot. normy long-life (przedłużona trwałość pomiędzy wymianami) czy opcji bezterminowej wymiany łańcucha rozrządu!
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Tu tylko przypomnijmy, we wspomnianym Nissanie Almera N16 była wadliwa seria łańcuchów rozrządu podlegająca wymianie już po 67 tys. km. Nie inaczej jest w bardzo dobrym modelu 2.0 HDI C5 Citroena, gdzie zaleca się wymianę po 160-180 tys. km, ale są przypadki znacznie wcześniejszego wykończenia rozrządu. Wszystko przez pogoń za wydłużonymi normami międzyprzeglądowymi i katowanie jednostek napędowych.
Jaki zatem jest ten najnowszy Nissan Qashqai 1.7 dCi?
Najnowszy Qashqai, który niedawno przeszedł lifting nadwozia z całą pewnością jest nieprzesadnie elegancki, jak codzienny garnitur prezesa firmy. Do tego wyjątkowo przestronny i starannie wykończony, z wygodnymi fotelami (skóra Nappa) sterowanymi elektrycznie i szklanym (panoramicznym) dachem, do tego w najbogatszej wersji Tekna+ (cena 126.990 zł). W środku rozbudowany system audio Bose z ośmioma głośnikami i subwooferem umieszczonym we wnęce koła zapasowego. Zestaw gra tak samo, jak jeździ ten crossover - energetycznie i dynamicznie.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Jazda w mieście to bułka z masłem, w terenie dodatkowo z masłem orzechowym. Przede wszystkim rozprawia się z każdą nawierzchnią znakomicie, nie robi na nim wrażenia szuter, kałuże wody, kostka brukowa, tym bardziej asfalt i przejazdy kolejowe. Ten mega wypasiony model jest przykładem, jak niewielkim nakładem można zrobić dobrego crossovera, który jest uwielbiany przez kierowców (także panie).
Fakt, teraz ma wyrafinowany napęd 4x4, który błyskawicznie można dołączyć jednym kliknięciem przycisku z lewej strony kierownicy, pokaże się wtedy zielona ikonka na displeju kierowcy. Sprężyste zawieszenie i duży prześwit pokonują każdą przeszkodę w średnio trudnym terenie, nie inaczej jest z wysokimi i ostro ciosanymi krawężnikami. Doskonale zdają egzamin hamulce z układem BAS, czujesz jak elektronika wykonuje za ciebie pracę, bez uporczywego pompowania pedałem hamulca.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Kolejny raz chwalimy doskonałe opony Dunlop Sport Maxx RT 225/45R19. To mistrzostwo kierowalności i przyczepności na niemal każdej nawierzchni (kat. C na suchej nawierzchni, kat. A na mokrej i tylko 68 dB), a do tego ładny wzór bieżnika.
Qashqai nadal robi dobre wrażenie, a jeździ nie gorzej niż znacznie droższe modele
Nissan Qashqai został oficjalnie zaprezentowany podczas targów motoryzacyjnych w Paryżu (2006), dopiero w listopadzie 2013 pokazano jego następcę (Londyn). Otrzymał wtedy nową platformę CFM opracowaną wspólnie z Renault. Cztery lata później crossover dostał zastrzyk sterydów, dokonano wtedy kilku istotnych zmian (nowy zderzak, przeprojektowany grill, światła zespolone z efektem 3D, zamontowano nową kierownicę, poprawiono system multimedialny (w tym nagłośnienie BOSE), zmodernizowano zawieszenie, znacznie wyciszono poziom hałasu wnętrza.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Dziś najnowszy model nie dość, że ma nowy silnik (zastępujący model 2.0 dCi 150 KM), to epatuje mocno dopracowanym wnętrzem, szczególnie pod kątem pasowania elementów i materiałów tapicerskich. Jest naprawdę dobrze, deska rozdzielcza zaprojektowana ze smakiem, zajmowanie pozycji na fotelu kierowcy i pasażera nie sprawia żadnego problemu osobom ze zwyrodnieniami stawów kolanowych, a pierwsze uruchomienie silnika jest niemal niesłyszalne.
Ale nie wszystko jest „naj”. Do utraty częściowego pola widzenia, z uwagi na potężny słupek A trzeba się przyzwyczaić. Również oceniane przez naszą redakcję wykonanie obszycia wieńca kierownicy nie jest dziełem mistrzów Takumi (najprostsze przeszycie nicią „na okrętkę”). Nie zmieniono także otwierania pokrywy silnika za pomocą siłowników gazowych, a do nawigacji (podobno TomTom trzeba się przyzwyczaić – znamy lepsze).
To drobnostki w porównaniu z całością, zalet jest znacznie więcej. Naszą uwagę zwróciła dwuczęściowa podłoga bagażnika typu „sandwich” i pełne wykorzystanie przestrzeni, regulacja wysokości siedziska fotela kierowcy (siedzi się dość wysoko) czy panoramiczne okno dachowe (pakiet premium w. Tekna za 4580 zł, system nagłośnienia Bose czy ogrzewana przednia szyba).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Podczas jazdy doskonale pracował układ ostrzegania przed niebezpieczeństwem np. szybkie zbliżanie się do poprzedzającego pojazdu czy nagle pojawiająca się przeszkoda terenowa (pieszy, rowerzysta, etc.). Układ Nissan Safety Shied inteligentnie ostrzega sygnałem dźwiękowym i migającym wskaźnikiem na displeju kierowcy (przygotowuje się do hamowania awaryjnego). Cała reszta, jak ostrzeganie przed zmianą pasa ruchu, jazda w trybie ECO czy sygnalizowanie w lusterku o pojazdach wyprzedzających lewym (prawym) pasem ruchu to już norma.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Doskonały silnik 1.7 dCi 150KM
To zmodernizowana jednostka znana z Renault Talismana 1.6 Energy 160 KM (tam miała dwie turbosprężarki), która zastępuje wersję 2.0 dCi 150 KM. W tym miejscu możemy powrócić do tematu emisji spalania, chodzi o najnowszą normę Euro 6d – Temp, która będzie obowiązywać od 2020 roku. Sojusz Nissana-Renault-Mitsubishi dość szybko zareagował na drastyczne obostrzenia w obszarze emisji CO2 i NOx. To tylko potwierdza, że silnik Diesla jeszcze długo będzie zajmował miejsce championa. Nie wszyscy to potrafią, ale grupa Nissan-Renault od samego początku mówiła, iż będzie rozwijać jednostki wysokoprężne. Dziś wiemy, że robi to z wyczuciem i doskonałymi efektami.
Co takiego dobrego jest w tym silniku?
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Co najmniej kilka detali jak:
- głowica odlewana ciśnieniowo ze stopów dość szybko oddających ciepło,
- kompaktowa budowa,
- obowiązkowy filtr SCR (podobno nie sprawiający problemów z cząstkami stałymi tj. sadzy),
- turbosprężarka Garretta o zmiennej geometrii kierownic (nie wprowadza efektu turbodziury),
- głowica 16-zaworowa (dwa wałki rozrządu),
- wtryskiwacze piezoelektryczne,
- popychacze zaworowe wykończone powłoką diamentopodobną Diamond Like Carbon,
- wtrysk bezpośredni,
- system common rail pod ciśnieniem 1800 barów,
- nowatorskie pierścienie typu U-Flex, udoskonalony system recyrkulacji spalin ograniczający emisje tlenków azoty NOx,
- chłodzenie powietrza doładowującego cieczą zintegrowane z kolektorem dolotowym (takie rozwiązanie obniża temperaturę powietrza i ciśnienie w cylindrze, co przekłada się na poprawę wydajności procesu spalania),
- system selektywnej redukcji katalitycznej (SCR) wykorzystujący czynnik AdBlue do ograniczenia emisji NOx,
- pompa oleju o zmiennym wydatku, przyczyniająca się do obniżenia zużycia paliwa.
Nowy diesel 1.7 dCi dostępny jest z trzema wariantami zespołów napędowych: z sześciobiegową przekładnią manualną i napędem 2WD lub 4WD oraz z przekładnią bezstopniową Xtronic i napędem 4WD (nie mylić z przekładnią dwusprzęgłową DCT).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / jeden z najlepszych silników Diesla pod maską Qashqaia. Akumulator przystosowany do funkcji start-stop L3EFB 70Ah 720 A
Jednostka nie dość, że ma doskonałe parametry, to jeszcze płynnie oddaje 340 Nm, bez wyczuwalnej turbodziury; aczkolwiek po przekroczeniu 1750-3000 obr./min już nic się nie dzieje.
Silnik jest genialnie elastyczny, nawet przy 50 - 60 km/h poz. D (drive) bezproblemowo przyspiesza, nie wydaje przy tym żadnych niepotrzebnych dźwięków jak np. Maria Szarapowa w finale Wimbledonu. Jedynie można usłyszeć zwiększony poziom hałasu przy otwartych szybach. Akustycy jednak nie postarali się, aby sound tego turbodiesla był soczysty, ale za to nie mamy jakichkolwiek wibracji – co w motorze Diesla wcale nie jest takie oczywiste. Choć na pokładzie jest przekładnia bezstopniowa, to kierowca ma możliwość pracy sekwencyjnej, przyspieszenia są wówczas o ułamek sekundy lepsze niż w pozycji D („drive”).
Bardzo miękko ustawiono też układ start&stop, wystarczy zdjęcie nogi z pedału hamulca i system uruchamia ponownie silnik. Jeśli na chwilę zapniemy pozycję N („neutral”), to także załączy się układ start&stop, ale przy mocniejszym wciśnięciu pedału hamulca. Co ciekawe skrzynia bezstopniowa Xtronic nie wprowadza opóźnienia, a poszczególne biegi (wirtualne) zapinają się aksamitnie miękko.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Choć Qashqai 1.7 dCi nie jest sprinterem, potrafi pokazać lwi pazur, katapultowanie do pierwszej setki kończy po 9,5 s. W terenie, na sypkiej nawierzchni, zachowuje się jak lew leniwie wylegujący się w buszu, omija bystrza rzek, nie tytła się w błocie – woli być piękny i podziwiany - nomen omen - przez koczownicze plemię Nomadów zamieszkujące południowy Iran.*
*/ nazwa Qashqai pochodzi od koczowniczego plemienia Nomadów
Dzięki wspominanemu napędowi AWD wykona każdą zadaną pracę na średnio-trudnym poziomie.
Zużycie paliwa
Usłyszeliśmy o tym najnowszym silniku Nissana wiele dobrych opinii, były też kąśliwe, że za dużo pali. Cóż, nasze doświadczenia są jednoznacznie pozytywne, jak odbieraliśmy ten model od podbydgoskiego dealera, na ciekłokrystalicznym wskaźniku było średnie zużycie paliwa na poziomie 9,0 l/100 km. To nieco za dużo, tak pomyśli każdy, ale klienci czy poprzedni kierowcy ujeżdżają takie testowe maszyny z ułańską fantazją, niektórzy nawet "na odcięciu" od świateł do świateł.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Już na samym początku zauważyliśmy, iż turbodiesel jest dość responsywny w dziale technika jazdy - zużycie paliwa (komputer szybko przelicza średnie zużycie ON na danym odcinku). Wystarczy trzymać się optymalnych obrotów, bez niepotrzebnego wciskania gazu w podłogę, a przede wszystkim tak manewrować w ruchu ulicznym, aby nie wyłączać silnika. To niemal przeczy systemowi start&stop, ale każde ponowne uruchomienie silnika, to piekielnie wysokie (chwilowe) zużycie ON, co pokazuje wyświetlacz chwilowego zużycia. Układ start&stop z pewnością jest pożyteczny podczas wyczekiwania na zielone świetło, zwłaszcza gdy technicy ZDMiKP tak ustawiają sygnalizację, iż "zielona fala" jest tylko marzeniem. Dla przykładu w Bydgoszczy są takie skrzyżowania, iż czeka się nawet 3 minuty na ponowne ruszenie, a dojazd do następnych świateł znów łapie nas "na czerwonym". Tu przypomnijmy dość oryginalną zasadę starego mistrza zajmującego się tylko silnikami wysokoprężnymi, powiedział on, że jednostki Diesla powinno uruchamiać się tylko dwa razy – na początku eksploatacji i pod jego smutny koniec.
Zatem jaki zanotowaliśmy wyniki (bez włączonego trybu ECO); miasto/ trasa – średnie zużycie 6,2 l/100 km, miasto 6,7 l/100 km. Ten turbodiesel lubi długie przebiegi ze średnią prędkością 100-110 km/h, co więcej, spontanicznie reaguje na każde wciśnięcie pedału akceleratora. W trybie ECO można zejść spokojnie w obszar znacznie poniżej 5,7 l/100 km.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Wyposażenie standardowe w. Acenta:
- dwustrefowa klimatyzacja automatyczna
- przednie lampy przeciwmgłowe
- 17" felgi ze stopu metali lekkich
- kierownica pokryta skórą
- lusterka zewnętrzne automatycznie składane
- czujnik deszczu i czujnik zmierzchu
- cena: 95.590 zł
Wyposażenie w. Tekna+
- system audio premium BOSE z 8 głośnikami
- elektrycznie regulowane fotele przednie z funkcją pamięci ustawień dla fotela kierowcy
- lusterka zewnętrzne z funkcją pamięci ustawień
- nakładki lusterek oraz relingi dachowe w kolorze satynowego aluminium
- tapicerka foteli ze skóry Nappa z unikalnym wzorem 3D
- panoramiczne okno dachowe
- cena: 126.990 zł
Ocena redakcji:
- 1. Nadwozie: 6 pkt. przyciąga wzrok intrygującą formą, udany lifting, światła tylne z efektem 3D
- 2. Silnik: 6 pkt. z plusem, doskonała robota, motor przeszczepiony od Renault (po niewielkich modernizacjach), świetna reakcja na pedał gazu,
- 3. Skrzynia biegów: 6 pkt. szybka i gładka, nie "wyje" jak u niektórych konkurentów,
- 4. Zawieszenie: 6 pkt. sprężyste, z tyłu wielowahaczowe, bezpieczne jak lokata kapitału w szwajcarskim banku
- 5. Wnętrze 6 pkt. dobrze wyciszone, fotele przednie z pełną regulacją,
- 6. Układ hamulcowy: 6 pkt. świetny z oponami Dunlop Sport Maxx
- 7. Układ kierowniczy: 6 pkt. dobre wyczucie podłoża, z wymaganą progresją,
- 8. Klimatyzacja, ogrzewanie elektryczne: 6 pkt. klimatyzacja dwustrefowa z czynnikiem niedrażniącym górnych dróg oddechowych
- 9. Wyposażenie: 5,5 pkt. bogaty pakiet podstawowy i pakiety dodatkowe płatne,
- 10. System audio: 6 pkt. z plusem cyfrowy DAB nas nie rozczarował choć to nadal nowość w Polsce
- 11. Bezpieczeństwo: 6 pkt. wyjątkowa dbałość o bezpieczeństwo, 5 gwiazdek od Euro NCAP
- 12. Gwarancja: 6 pkt. 4 lata z możliwością jej przedłużenia do 5 lat i 150 tys. km
- 13. Wieniec kierownicy: 5 pkt. obszyty najtańszym i najszybszym ściegiem
- 14 Cena: 5,5 pkt. wyważona w porównaniu z konkurencją
- 15. Radość z jazdy: 6 pkt. gwarantowana
- 16. Strona www: 5,5 pkt. zawiera podstawowe informacje, ale znamy lepsze
- RAZEM: 93,5 pkt. / 96 możliwych do uzyskania
| Wybrane dane techniczne | Nissan Qashqai 1.7 dCi Xtronic AWD 150KM |
Kia Sportage 1.6 CRDi SCR 136KM 7DC 4WD |
| silnik | turbodiesel, 16V, dohc WB, common rail, 1800 barów |
turbodiesel, WB, 16V common rail |
| pojemność silnika [ccm] | 1749 | 1598 |
| moc [KM] przy [obr./min] | 150/3500 | 136/4000 |
| moment obrotowy [Nm] przy [obr./min] | 340/1750 | 320/2000-2250 |
| prędkość max [km/h] | 193/ 195 test | 180 |
| długość/szerokość/wysokość [mm] | 4394/1806/1590 | 4485/1855/1645 |
| rozstaw osi [mm] | 2646 | 2670 |
| prześwit [mm] | 180 | 172 |
| zawieszenie P/T | McPherson wielowahaczowe |
|
| długość drogi hamowania [m] | 36,7 | 37,3 |
| masa własna [kg] | 1580-1665 | 1530 |
| ładowność [kg] | 455 | |
| pojemność bagażnika [l] | 410 | 480 z zestawem naprawczym |
| średnica zawracania [m] | 10,7 | 10,9 |
| opony | 225/45R19 Dunlop Sport Maxx |
215/70R16 |
| średnie zużycie paliwa [l/100 km] | 6,6-6,9/ 6,7 test | 5,8-6,3 |
| gwarancja | 3 lata 100 tys. km lub rozszerzona do 5 lat |
7 lat |
| cena [tys. zł] | 160.390 | 124.490 L 139.400 GT Line |
| zalecany olej silnikowy | Shell SAE 5W-30 | Lotos SAE 5W-30 |
| pierwszy przegląd/ cena |
po 30 tys. km lub po |
po 30 tys. km |
- przeczytaj także:
- Nissan Qashqai 1.3 DiG-T 160KM – mocarny silnik w uwielbianym crossoverze
- Nowy Nissan Qashqai 1.6 DIG-T 163 KM - ciągle na topie, pierwsza jazda
redakcja autoflesz.com![]()