Zapewne znacie cztery pory roku Antonio Vivaldiego. To cykl czterech koncertów skrzypcowych "Le Quattro Stagioni": wiosna, lato, jesień, zima. Ale nie o muzyce dziś będzie opowieść, choć pałac w Lubostroniu ma z nią wiele wspólnego, ma także bliskie konotacje z barokiem włoskim i parkiem w stylu angielskim. Dziś wracamy do prezentacji tego wspaniałego zabytku... zimą, gdy słupek rtęci pokazał – 17 st. Celsjusza, a skrzypiący pod stopami śnieg przypomniał nam o wczesnej młodości.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Obiecaliśmy ostatnim razem, że przedstawimy pałac w Lubostroniu o każdej porze roku... jesień była przepiękna (przeprowadziliśmy wywiad z dyr. Budziakiem), zwłaszcza park i założenia parkowe. Zimą nigdy tu nie byliśmy, a szkoda – bo właśnie o tej porze roku całość wygląda magicznie, jak w bajkach Disneya. Czy to ostatni akcent tak mroźnej zimy - nie wiemy, ale chwile spędzone w zespole pałacowo-parkowym dają kopa do następnej zimy. Kto wie, może już bez koronawirusa...
Jeśli nadal czujecie potrzebę obejrzenia przepięknego pałacu, zwłaszcza otulonego kilkucentymetrową warstwą śniegu, chcecie wreszcie posłuchać, jak skrzypi śnieg pod nogami (a warto zabrać na tę wycieczkę dzieci), to nadal macie szansę. Prawdopodobnie jeszcze kilka dni temperatura będzie oscylować poniżej 15 st. Celsjusza. Gdy tu byliśmy w niedzielę, termometry wskazywały minus 17 st. Celsjusza!
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Tu wreszcie można poczuć śnieżną zimę (zwłaszcza po smutnych feriach z... zakazem przemieszczania się), pojeździć na sankach, zobaczyć ogromny teren parku, który systematycznie powraca do naturalnego piękna. Przypomnijmy, że w sierpniu 2017 roku wichury dokonały dzieła totalnego zniszczenia. Jak mówił wtedy dyrektor Andrzej Budziak doprowadzenie parku do przejrzystości potrwa kilka lat. Wichury wyrywały starodrzew jak marchewkę z ogródka, a kilka pomników przyrody poległo w walce żywiołem.
Dyrektor Budziak przypominał, że zabytkowemu parkowi w Lubostroniu przyglądali się przez ostatnich kilka lat specjaliści z Narodowego Instytutu Dziedzictwa w Warszawie. Tuż przed tsunami pracowali nad koncepcją rewitalizacji parku i doprowadzeniu go w przyszłości do pierwotnego, angielskiego stylu. Niestety przyroda sama zdecydowało o swoim losie.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Park krajobrazowy o pow. 40 ha, założony przez znanego architekta i planistę – Teicherta*, swoisty mikroklimat, to jest dokładnie to, co potrzebują mieszczuchy. Zimą przepięknie prezentują się cisowe boskiety, a niemrawo ulatniający się biały dym z komina świadczy, iż pałac żyje. I ten puszysty śnieg, skrzypiący pod nogami!
*/ Park, który w tym samym stylu zaprojektował znany architekt krajobrazu Teichert, miał pecha - wyjaśniła Olga Romanowska-Grabowska
- Administrator zespołu uznał, że park jest barokowy i zaczął go zmieniać. Wykopał staw. W ten sposób odwodnił stary ogród. Najbardziej wartościowe drzewa zaczynały umierać. Wstrzymano prace i uratowano starodrzew. Dziś już o tym nikt nie pamięta - powiedziała Olga Romanowska-Grabowska, b. wojewódzka konserwator zabytków /H. Walenczykowska, Express Bydgoski 2010/.
Gdy będziecie tu zimą warto bliżej przyjrzeć się naczółkom portyków, gdzie umieszczono rzeźby:
- od frontu - herby fundatorów,
- od strony ogrodowej "Chronos niszczący czas" (refleksja nad losami narodu),
- od północy "Orzeł i Pogoń" (zjednoczenie Polski z Litwą),
- od południa "Pszczoły" - symbol nadziei jaką wiązano z Napoleonem.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Dziś pałac Lubostroń, w dobie obostrzeń, zaprasza na swoje podwoje. Niestety, wnętrza pałacowe nadal nie są udostępniane do publicznego zwidziana, a wejść można wyjątkowo tylko w maseczce zakrywającej usta i nos. Czynna za to było pałacowa restauracja, gdzie serwuje się gorące posiłki „na wynos”, a gorącą herbatę czy kawę można kupić bezproblemowo (sobota-niedziela od 12.00-16.00). Goście, którzy stale tu zaglądają potwierdzają, że jakość i smak oferowanych tu dań - przez szefa kuchni - jest wyborna. Pewnie, po zakończeniu pandemii to sprawdzimy.
Prezentujemy pałac Lubostroń w zimowej kołderce, byliśmy zaskoczeni, że wiele rodzin tu przyjedzą z małymi dziećmi (na sanki po parkowych alejkach). Resztę zobaczycie na zdjęciach!
- przeczytaj także:
- Pałac Skórzewskich w Lubostroniu jesienią – piękny o każdej porze roku
- Dzika reprywatyzacja pałacu w Lubostroniu – rozmowa z dyr. Andrzejem Budziakiem
- Pałac w Lubostroniu - rezydencja Skórzewskich, ciekawostki
redakcja autoflesz.com