Kościół rzymskokatolicki Matki Bożej Królowej Miłości i Pokoju Pani Kujaw - oblaci na Pomorzu i Kujawach

Kościół rzymskokatolicki Matki Bożej Królowej Miłości i Pokoju Pani Kujaw, obecnie sanktuarium i bazylika mniejsza - leży zaledwie 7 km od Inowrocławia (dokładniej m.Tupadły, przedmieście Inowrocławia, kilka  km od obwodnicy  tego uzdrowiskowego miasta,  droga nr 23). Choć to typowa wieś ma przepiękny kościół - bazylikę mniejszą, szkołę, kilka sklepów, a nawet boisko piłkarskie. Tu często pielgrzymują katolicy, goście, zwyczajni ludzie, pragnący podziwiać prawdziwe, sakralne piękno, z bardzo bogatą historią.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Sanktuarium, bazylika mniejsza w Markowicach

Można tu także trafić np. po drodze do Strzelna, mając  wyznaczony azymut  na największą, najcenniejsza romańską świątynię w pobliskim miasteczku naszego województwa (sanktuarium z Rotundą św. Prokopa). I choć obie świątynie rożni niemal wszystko, to kult NMP, historia i czasu obecne pewnie zaskoczą niejednego (fotografa ślubnego, historyka sztuki, nauczyciela czy historyka Kościoła.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / obraz Matki Bożej Królowej Miłości i Pokoju Pani Kujaw łaskami słynący...

My trafiliśmy tu z kilku powodów: cudowny obraz Matki Bożej Królowej Miłości i Pokoju Pani Kujaw (łaskami słynący, ponoć księża oblaci wymodlili tu remis z Hiszpanią), częste  odpusty z występami kapeli oblatów, a może przede wszystkim z chęci podziwiania zabytkowych miejsc, utrzymanych i kwitnących o każdej porze roku. Wreszcie... organów, które grają potęga dźwięków - a przy filmowaniu i późniejszym odsłuchu na b. dobrych kolumnach Focala Chora 826 możemy odebrać dynamiczny, wyrazisty,  kontrolowany  bas (jak również miękkie i precyzyjne wysokie tony). Nie są to znane już i podziwiane w całej Polsce „Organy Oliwskie”  czy te w Krzeszowie, ale grają niemal tak, jak orkiestra na koncercie w Filharmonii Pomorskiej (są niestety wspomagane elektroniką).

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / seminarium mniejsze kształcące przyszłych oblatów, wszędzie porządek, park i dużo zieleni...

Byliśmy tu w ostatnią niedzielę, połączoną  z odpustem (po zniesieniu częściowych obostrzeń covidowych), gdzie księża oblaci z pobliskiego zakonu opowiedzieli piękną historię tego miejsca, przedstawili żyjących jeszcze nauczycieli, opowiedzieli także o sporcie (w seminarium głównie piłka nożna, tenis stołowy, a nawet pływanie).*

*/ 12-13 czerwca Jubileusz Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej w Markowicach

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / sanktuarium, wejście główne

Goście (przyjechały trzy autokary + indywidualni pielgrzymi z całej Polski) z zaciekawieniem przyjęli tutejszy zespół gitarowy „Gitary Niepokalanej” (ze znakomitą dykcją frontmana, był także  wirtuoza bębnów - ksiądz z Afryki) i wsłuchiwali się w zaskakującą historię oblatów w Markowicach.*

*/ „Historia oblatów w Markowicach” – wykład oo. Wojciech Popielewski i Bogusław Harla

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Gitary Niepokalanej

Zarys  historii oblatów w Markowicach
Nie jest to historia wyjątkowa, jak choćby UFO, powoli odtajniane prze SP Stanów Zjednoczonych. Ale musiała być jakoś iskra boża, jak w niedawno opisywanym sanktuarium w Nawrze. Według historyków kościoła sięga 1630 roku, gdy figurę  Matki Bożej z Dzieciątkiem przywiózł do Markowic brat Michał Widzyński. Uciekający przez cholerą bernardyn dostał schronienie w dworku państwa Bardzkich. Tu zastał chorą córkę  Heleny i Andrzeja. Rodzice zawierzyli Opatrzności i złożyli  obietnicę, że jeśli Marianna wyzdrowieje wybudują w Markowicach kościół ku czci Matki Bożej. Niby zwyczajna historia, ale  wieść o tym wydarzeniu obiegła okolicę. Wtedy zaczęło się istne pielgrzymowanie, każdy chciał zobaczyć cudownie uzdrowioną Mariannę i figurkę.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / tabernakulum

Kościół jednak uznał tylko  32 przypadki uzdrowień  „za cudowne”, pozostałe 100... za znaki wielkiej łaski Bożej. Państwo Bardzcy dotrzymali słowa. W 1636 roku wybudowano pierwszy drewniany kościółek, a na ołtarzu głównym umieścili  cudowną figurę. 

Jak powiedział o. Popielewski podczas wykładu, pierwszymi kustoszami tego domu bożego byli ojcowie karmelici, którzy przybyli  do Markowic w 1642 roku. W 1649 r. powiększyli oni zalążek klasztoru, a  w obliczu  coraz większej  liczby pielgrzymujących postanowili znacznie powiększyć kościół. Dopiero w  1710 roku wybudowano murowaną świątynię, jaką możemy podziwiać obecnie. Jej  konsekracji dokonał bp włocławski Wojciech  Bardziński.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Nowej świątyni nadano wezwanie „Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, Krzyża Świętego, Świętego Józefa, Świętego Michała i Wszystkich Świętych”. Trochę długa nazwa i trudna do przetłumaczenia na inne języki, dlatego nieco później zmieniono nazwę na „Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny”.  Skoro powstała tak znana świątynia z cudownym obrazem musiały się tu odbywać podobne odpusty, jak w ostatnią niedzielę. Zapewne bez elektrycznych gitar, ale jadło i coś dla duszy musiało być. Informują o tym cenne wota pozostawiane przez pielgrzymów.

Drugi okres rozwoju Markowic nie należał do udanych. Zarządzeniem cesarza, w  1825 nastąpiła kasata zakonu karmelitów, a  kościół był filią parafii w Ludzisku. Tak było w innych obiektach sakralnych w okresie zaborów, szczególnie pruskiego. Przypomnijmy jedynie podobną sytuację  dominikanów w Ząbkowicach Śląskich czy Lubiążu.

Markowice przeżywały wtedy dość trudny okres, ale msze św. były odprawiane, choć kazania musiały podlegać cenzurze pruskiej.  

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

W 1921 roku tj. po powrocie Torunia, Bydgoszczy czy Inowrocławia do Macierzy swoją misję rozpoczęli Oblaci Maryi Niepokalanej. W 1924 r. erygowano w Markowicach parafię, a kult maryjny ponownie rozchodził się po całej Polsce.

Jeszcze energetycznej było tuż po II wojnie światowej, gdy kościół ponownie udostępniono wiernym (na  pierwszy odpust przybyło ok 25 tys. pielgrzymów). Pierwsza gruntowna odnowa kościoła (dziś sanktuarium), głownie z datków wiernych, odbyła się 1947r.  Markowice stały się silnym ośrodkiem pielgrzymkowym. Papież Paweł VI wyraził zgodę na koronację cudownej figury 26 czerwca 1965 roku, a w uroczystościach wzięło udział aż  300 księży diecezjalnych i zakonnych i ponad  30 tys. wiernych. Koronacji dokonał prymas Polski ks. kard. Stefan Wyszyński (dzień później).

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

W 2013 roku Oblaci Maryi Niepokalanej podjęli decyzję o opuszczeniu Markowic. Od tego czasu sanktuarium opiekują się księża archidiecezji gnieźnieńskiej.

W okresie głębokiego PRL-u istniało tu niższe seminarium duchowne, które kończyło się maturą, a nauczycielami byli zarówno duchowni,  jak i nauczyciele świeccy. Seminarzystów nazywano "juniorami", a w ostaną niedzielę przybyli tu na swój zjazd i opowiadali o codziennych zajęciach w murach seminarium. Nie będziemy zanudzać czytelników szczegółami, ale rygor był tu wojskowy, a  pobudka już o 5.30. Dodajmy tylko, że zamiast zaprawy porannej... modlitwa!

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Organy
Instrument firmy Zych zaprojektowany i wybudowany w 2008 roku, zaledwie kilka lat po największym zamówieniu jakie otrzymał Jan Zych dla bazyliki w Licheniu (2002 rok). Do budowy instrumentu wykorzystano częściowo zabytkowy prospekt Mateusza Brandtnera z 1710 roku. Instrument zamontowano w barokowym prospekcie, trzeba przyznać wygląda świetnie.

Organy posiadają wiatrownice klapowo-zasuwowe zasilane  dwoma miechami a menzury piszczałek wzorowane są na organach Arpa Schnitgera. Do uszy pielgrzyma dociera jednak wszechobecna muzyka organowa wspomagana elektroniką.

Firma powstała w 1967 roku a jej założycielem był Jan Zych z  Płocka. Dziełem życia manufaktury płockiej, jak już powiedzieliśmy, są organy w bazylice w Licheniu. W 1982 roku pod kierunkiem ojca w firmie rozpoczął pracę Dariusz Zych, elektronik. To on, w  miejsce dotychczas stosowanej traktury pneumatycznej wdrożył sterowanie elektryczne. Mimo to organy w sanktuarium w Markowicach nie brzmią jak typowy instrument elektroniczny, mają ciekawe rejestry piszczałek, kontrolowany bas i całkiem niezłą scenę muzyczną.

 

redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.