Ostromecko – jesień idzie przez park, uczta dla melomana i fana motoryzacji

Czy pamiętacie jeszcze jedną  z najlepszych piosenek skomponowaną  przez Krzysztofa Klenczona „Jesień idzie przez park”? No właśnie, zabieramy was dzisiaj do tych klimatów, tym razem do Ostromecka, gdzie „Złota Polska Jesień”... idzie przez park. A tuż obok stoją i błyszczą chromami w słońcu klasyki motoryzacji.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com / Nikon D7100, obiektyw Nikkor 18-105, f/3,5:5,6

Właśnie dzisiaj  było ostatnie zakończenie sezonu motoryzacyjnego, gdzie klasyki, błyszczały na dziedzińcu pałacu  Schönbornów. Skądinąd, świetny pomysł i gratka na miłośników starej motoryzacji.

Ta neoklasycystyczna rezydencja, bardzo bogatego rodu,  była już w kilku opracowaniach w naszym dziale „Warto zwiedzić” więc powiemy jedynie tyle,  iż  została wybudowana w latach 1832–1848, a projekt tego dzieła wyszedł z pracowni arch. Karla Schinkla, jednego z najlepszych - jeśli nie najlepszego - architektów tamtej epoki. Nie wierzycie, to zobaczcie inne  jego dzieło „Pałac Marianny Orańskiej” (na końcu materiału, warto przeczytać).

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com 

Ostromecko obecnie należy do gminy Bydgoszcz a Miejskie Centrum Kultury w grodzie nad Brdą organizuje na terenie zespołu pałacowo-parkowego  wernisaże, wystawy i koncerty muzyczne. Czynne jest tu także Muzeum Fortepianów im. dyr. Szwalbe.

Z kolei czynna już restauracja z kawiarnią wabi pyszną kawą i staropolskimi daniami. Przy okazji, piękna sala balowa nadal stanowi atrakcję dla nowożeńców i maturzystów. Swoją przystań mają tu także fotograficy i fotografowie wykonujący zdjęcia ślubne, także w plenerze. Aczkolwiek zauważyliśmy, że charakterystycznych kretowisk, o które się zwykle potykała młoda para, jakby było mniej.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com 

Dla bydgoszczan z kolei, to miejsce szczególne, nie dość że podbarwione ciekawą historią b. właścicieli, to jeszcze zapewniające ciszę, piękne plenery i święty spokój. Czasem tylko możecie posłuchać gęgania dzikich łabędzi, nam zdarzyło się  to po raz pierwszy. Nie po raz pierwszy słyszeliśmy zaś  dźwięk starych fortepianów płynący z sali "Starego Pałacu". W połączeniu z cudnymi plenerami Doliny Wisły,  to uczta dla melomana.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com 

Warto też zwiedzić zespół parkowy zaprojektowany przez samego Petera Josepha Lennégo, wybitnego pruskiego architekta krajobrazu. Za Pałacem Starym, nadal można podziwiać przepiękne róże, aleję parkową, oczko wodne  z widokiem na pałac i przelatujące dzikie łabędzie.  To wszystko chcemy wam pokazać, bo oprócz samochodów było też coś dla miłośników przyrody i cudownej architektury Schinkla. Naszym zdaniem, właśnie jesień i zima, to klimatyczne doznania, uczta dla każdego fotografa i lek na chandrę.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com 

Apogeum znajdziecie właśnie podczas wędrówek alejkami: aleja Schinkla, aleja Lennégo, Aleja Alvenslebenów i Aleja Mostowskich. Wyobraźcie sobie, że kiedyś przechadzali się tu wpływowi i nieprzyzwoicie bogaci oraz koronowane głowy: Fryderyk III i jego żona Ludwika, a Napoleon Bonaparte przeprawiał się tuż obok  przez Wisłę. Niestety nie ma twardych dowodów, czy rzeczywiście tu zajął wojskową kwaterę i pił polskie miody pitne.  

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com 

Zresztą popatrzcie sami, zdjęcia mówią więcej niż 1000 słów. Warto tu przyjechać, to tylko 12 km od Starego Fordonu i dodatkowo jeden z najdłuższych mostów w Polsce, dziś im. inż. Rudolfa Modrzejewskiego. Jesień tak piękna, słoneczna z przepięknym niebieskim niebem zdarza się niezbyt często. Niedowiarków zapewniamy, iż zdjęcia nie były maltretowane w programach graficznych, jednak stosujemy filtr polaryzujący  firmy Polaroid.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com 

Na koniec podziwiajcie cudne, jak malina, słowa Marka Gaszyńskiego i Bogdana Loebla, muzykę zaś "Jesień idzie przez park" skomponował Krzysztof Klenczon:

Jesień ... Liść ostatni już spadł

Jesień ... Deszcz zmył butów Twych ślad

Jesień idzie ku mnie przez park

 

Wczoraj minął miesiąc, jak list

Przyniósł mi listonosz, a dziś

Tylko nosi liście tu wiatr.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com / widok na Dolinę Wisły

Mówią, że Ostromecko znane jest tylko z  „Wody „Ostromeckiej”. To nie jest prawdą, choć „Ostromecka” jest w najlepszych restauracjach w Polsce, hotelach, a także w Sejmie. To naturalna woda średniozmineralizowana (500-1500 mg/l), niskosodowa  z dużą zawartością jonów siarczanowych. Pochodzi z okresu czwartorzędu, a wiek cieków wodnych i „Źródła „Marii” może zaskoczyć niejednego smakosza. Twardym faktem jest to, iż ze „Źródła Marii” jest wydobywana od 1820 roku.  Wódę tę doceniła nawet Magda Gessler, ale – jako utalentowana malarka - bardziej była pod wrażeniem obu pałaców w Ostromecku.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com 

My z kolei wiemy, iż   będąc tu na palcowych podwojach można zarówno zobaczyć zespół parkowo-pałacowy, jak również rozsmakować się w „Ostromeckiej” (gazowana, niegazowana, średnio-gazowana, wody słodkie).

Z ostatniej chwili: byliśmy tu raz jeszcze, gdyż stwierdziliśmy że warto dodać nieco więcej pierzastych cumulusów, co dodatkowo podkreśli uroki dawnej posiadłości Schönbornów i Alvenslebenów. I wiecie co, pogoda spłatała figla, zaczął padać przelotny deszcz, co wykorzystaliśmy do kilku ujęć wspomnianych róż, które jeszcze żyją i są oczkiem w głowie pałacowego ogrodnika. Planujemy też zdjęcia nocne, bo pałac ma zamontowane podświetlenie, tylko nie zawsze jest wykorzystywane.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com 

Niestety nie przewidzieliśmy, że od soboty będzie tak zimno, zaledwie 5 st. Celsjusza, ale jesień lubi takie klimaty. My też! 

 

- przeczytaj koniecznie:

 

Krzysztof Golec, redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.