Będąc w Bardejowie, jednym z najciekawszych historycznie miast Słowacji, nie sposób pominąć bazyliki św. Idziego. Ta gotycka świątynia z przełomu XIV/XV w. (orientowana) i lokowana na zabytkowym rynku, każdego roku przyciąga turystów, pielgrzymów, mieszkańców ościennych miast. Trudno ją pominąć podczas zwiedzania miasta z zabytkową starówką, wpisana na Listę UNESCO. Kościół, w 2000 roku został podniesiony – przez ojca świętego Jana Pawła II – do godności bazyliki mniejszej.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Samo miasto jest urokliwe, a starówka wygląda tak, jakby została ułożona z klocków Lego. Pisaliśmy o tym podczas wcześniejszego przekazu po odwiedzinach tego miasta (i pobytu w Beskidzie Niskim). Ciekawostki, życzliwi mieszkańcy, bocian na słupie niskiego napięcia (tuż przy samym rondzie), a także codzienne sprawy mieszkańców czy znane uzdrowisko Bardejowskie Kupele przyciągają rodaków z ościennych kurortów: Rymanowa, Iwonicza - Zdroju czy Krosna.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Wróćmy jednak do bazyliki. Wejście do środka jest możliwe po wykupieniu biletów (ok. 2 euro), oddzielnie musicie zapłacić za fotografowanie, jak również za wejście na wieżę. Pilnuje tego skrupulatnie Słowak, posługujący się całkiem poprawną polszczyzną, ale nie zawsze jest uprzejmy jak Archanioł Gabriel! Kasa musi się zgadzać, nawet jeśli przeszedłeś tu... tylko pomodlić się. A skoro jest to miejsce biletowane - święte i według kościelnego "nietrącone nutą niewiernych", to nie wolno robić z tego noworocznej szopki.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Rys historyczny
Na miejscu obecnej bazyliki, lokowano z dużym prawdopodobieństwem kościół parafialny już w 1247 roku. Ceremonie mszy św. sprawowali tu cystersi z pobliskiej Koprzywnicy (teren d. Polski przyłączony krótkotrwale przez Bolesława Chrobrego). Cystersi osiedlili się w kraju preszowskim w historycznym regionie Szarysz na początku XIII wieku, pracowali i nieśli posługę duszpasterską do 1269 roku. Miasto stało się wówczas własnością króla Węgier Andrzeja II (1205-1235).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / spiżowa chrzcielnica z XV w.
Najprawdopodobniej w 1352 roku król Ludwik zezwolił miastu na organizowanie dorocznych jarmarków na okoliczność św. Idziego - patrona pierwszego kościoła. Miasto się rozbudowywało, miało wójta, proboszcza, a nawet kata. Trudno dociec dlaczego ten pierwszy kościół gruntownie przebudowano, wielu przewodników mówi, że łatwiej jest zburzyć i postawić nowy. Tu nie sprawdziła się ta teoria.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / spiżowa chrzcielnica z początku XV w.
Modernizacja, albo jak kto woli gruntowna przebudowa rozpoczęła się w połowie XIV w. za panowania króla Macieja Korwina. Budowla miała kilku projektantów, zaś pracami budowlanymi kierował mistrz Mikuláš Lapicidy. Niestety nie miał dobrej opinii, gdyż sklepienie nowego kościoła zawaliło się, winnych nie znaleziono. Donatorzy i zamożni mieszczanie, w tym tkacze bardejowscy, postanowili potrząsnąć kiesą i dokonać prac naprawczych, dlatego w 1464 roku poproszono mistrza Štefana z Koszyc (odpowiednika dzisiejszego kierownika budowy) o sprawowanie fachowej opieki nad pracami remontowymi.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Prace budowlane to dopiero połowa sukcesu (a właściwie część sukcesu), druga połowa to prace wykończeniowe (i cała otoczka dot. sacrum), w tym ołtarze, obrazy, freski, sztukateria, organy, etc. Dlatego w 1462 roku mieszczanie zwrócili się do mistrza Jakuba z Nowego Sącza, o zbudowanie nowego, jeszcze piękniejszego ołtarza.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Modernizacja świątyni trwała dalej, w latach 1482-1486 dobudowano trzy kaplice wraz z kruchtą, wieżę, ukończono też późnogotyckie sklepienie, które dziś zachwyca zwiedzających. Nie zapomniano o wybudowaniu empory organowej dla chóru i organów (1519), niestety nieznanych mistrzów(a). Te które dziś są zamontowane w nastawie organowej nie wywołują efektu wow. Wystarczy porównać polskie organy np. z sanktuarium w Krzeszowie czy katedrze w Oliwie.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Klęski żywiołowe, pożary
Klęski nie omijały Bardejowa i bazyliki – były trzęsienia ziemi, pożary, ujawniły się kolejne błędy konstrukcyjne, pękające ściany, nadwyrężona wieża (co doprowadziło do jej zawalenia w 1774 r.).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Bardejowianie odbudowali swoją świątynię (a także miasto) po klęskach pożaru. Niestety, odbudowa w latach 1879-1899 spowodowała kilka zmian, również w wystroju bazyliki. Architekt Imrich Steindl kazał usunąć renesansowe i barokowe akcenty, w ich miejsce wstawiono elementy neogotyckie. Ostateczny, historyczny sznyt z 1898 roku, zachował się do naszych czasów.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Dla zwiedzających
Do naszych czasów zachowały się cenne zabytki wyposażenia z okresu średniowiecza. Najcenniejszymi z nich są: jedenaście gotyckich tryptyków, ołtarz św. Anny z końca XV wieku, ołtarz św. Andrzeja (1440-1460), ołtarz św. Barbary (1440-1460), ołtarz św. Elżbiety (1480-1490), a także ołtarz Narodzenia Pańskiego z lat 1480-1490. Ponadto uważne oka pielgrzyma dostrzeże spiżową chrzcielnicę z XV wieku, kamienne pastoforium, stalle z początku XVI stulecia czy gotycką Grupę Ukrzyżowania z 1485 roku (na belce tęczowej).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Wbrew temu co twierdzą przewodnicy, ołtarz główny, jak również inne prace rzeźbiarskie miały być dziełem Wita Stwosza. Najnowsze badania jednak zaprzeczają tym hipotezom, wskazują jednak na prace mistrza Pawła z Lewoczy. Aczkolwiek znacznie młodszy artysta niż Wit Stwosz mógł być pod wrażeniem dzieł mistrza (porównaj szczególnie ołtarz główny w kościele Mariackim w Krakowie).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Tuż przed bazyliką postawiono barokową figurę św. Floriana, która miała być symbolem wielkiego pożaru z 1774 roku. Niestety, pomnik symbol nie ocalił miasta po kolejnym pożarze. Każdy wchodzący do bazyliki – dokładnej przed jej głównym wejściem, po prawej stronie - natknie się na dwa dzwony (Jan i Urban) odlane przez Jana Wagnera ze Spiskiej Nowej Wsi. Urban jest młodszy, ale dużo większy - waży cztery tony a wykonał go ludwisarz Jan z Tarnowa w 1584 roku. Solidne dzwony – takie przynajmniej miały być - pękły w 1990 roku, nie było pieniędzy na ich renowację, dlatego eksponowane są przed kościołem. Na samej dzwonnicy wiszą zaś dziś cztery dzwony: Signum, nowy Jan, nowy Urban i Józef.
Podczas zwiedzania warto docenić kunszt dawnych mistrzów, zabytkowe ławki z oryginalnymi elementami biblijnymi przyciągają oko kamery. Do dziś zachowały się fragmenty fresków na południowych ścianach pierwszego piętra wieży świątyni (niestety w dniu zwiedzania wieża była nieczynna), przedstawiające trzech królów Węgier oraz św. Krzysztofa. Według przekazanej nam informacji freski wykonał mistrz Jan Kraus (1521).
redakcja autoflesz.com
Źródło: Bazylika w Bardejowie, wyd. kościelne' 2021