Pojezierze Krajeńskie, pewnie myślicie już o Mazurach. Tymczasem wokół samej Łobżenicy spotykamy co najmniej cztery jeziora, większość z nich - z nadal czystą wodą (pierwsza kl. czystości). Ostatnie wydarzenia po 1989 roku wymusiły istotne zmiany, również na ścieżce praw własności. Dlatego spotkacie tu prywatne jeziora, nieskażone plamami oleju silnikowego od motorówek czy skuterów wodnych. Kolejne skarby to pałace i dworki, jak ten w Chlebnie czy Dębnie. Swoje miejsce zaznaczyły na mapie liczne gospodarstwa agroturystyczne. Z kolei wyjątkowym miejscem dla pątników z całej Polski jest Sanktuarium Maryjne w Górce Klasztornej. W redakcyjnym fotoreportażu pokazujemy ciekawostki, nieznane historie, jak choćby te o obozie zagłady z czasów II wojny światowej czy pobycie marszałka Piłsudskiego w Dębnie.
fot. autoflesz.com \ Pałac w Dębnie, to miejsce odwiedził marszałek Piłsudski
Kolejna zmiana to dość mocne skupisko małych wsi lokowanych niedaleko Łobżenicy, z tzw. centrum czyli Górka Klasztorna. I rzecz najważniejsza dla turysty, obieżyświata, poszukiwacza ciekawych tematów – gospodarstwa agroturystyczne. Znajdziecie tu mnogość takich atrakcji, o różnym standardzie i lokalizacji niedaleko jezior: Sławianowskie, Ostrowite, Topolskie, Moczadło, Luchowskie czy Trzebońskie.
Gospodarstwa agroturystyczne
Bliskość Górki Klasztornej, malownicze tereny, ścieżki rowerowe, czyste powietrze (brak przemysłu) i… święty spokój sprzyja ciągle przybywającym tu gospodarstwom. Jedno z nich GA „Łososiówka”, Walentynowo, to znane miejsce wielu turystom, również z Niemiec, Holandii i rożnych zakątków Polski. Inne nadal czekają na odkrycie, może właśnie Ty Czytelniku trafisz do zakątku globetrottera.
fot. autoflesz.com \ podczas festynu malarsko-rzeźbiarskiego w gospodarstwie agroturystycznym p. Łosoś powstały takie jak te perełki. Autorem tej rzeźby jest p. Barbara Pikulik z Zakrzewa
Jednak jeśli oczekujesz standardu jak w Hiltonie, czy gwiazdek Michelin za wykwintne jadło, to źle trafiłeś. Aczkolwiek niejedna gospodyni z Łobżenicy, Sławianowa czy Piesna gotuje nie gorzej niż mocno reklamowani kucharze z atelier Wojciecha Modesta Amaro w Warszawie. Problem w tym, że warszawscy restauratorzy mają potężną medialna reklamę, osadnicy z pobliskiej Łobżenicy i Walentynowa mogą tylko pomarzyć o takim parciu na szkło. Jednak nikt nie narzeka, tym bardziej nie liczy na cud i dotacje z europarlamentu. Przypomnijmy, iż szef rządu podczas kampanii pochwalił się wyborcom, iż Polska dostanie kolejne dotacje unijne.
Ciekawostką tych miejsc, które mogliśmy odwiedzić, sprawdzić, wreszcie polecić są liczne imprezy towarzyszące obchodem 700-lecia wspominanej Łobżenicy. Dla przykładu, w gospodarstwie państwa Grażyny i Zbigniewa Łosoś trwały plenery malarsko-rzeźbiarskie. Przez cały tydzień tworzyli tu swoje rzeźby, obrazy ludowi artyści: Barbara Pikulik, Tadeusz Szweda, Urszula Przybyła, Tomasz Bednarczyk czy Krystyna Konarska-Szweda. Co pozostawili po zakończeniu pleneru, zobaczycie na załączonej fotografii.
- Wszystkie rzeźby i obrazy zostały zamówione przez Urząd Miasta w Łobżenicy i będą wystawione w czerwcu podczas uroczystości 700-lecia nadania praw miejskich miastu przez Władysława Łokietka – powiedział Zbigniew Łosoś
fot. autoflesz.com \ dom św. Józefa, obecnie mieści się tu parafia rzymskokatolicka
Łobżenica – 700 lat tradycji
Wśród historyków pojawiają się sprzeczne hipotezy co do nadania praw miejskich przez Władysława Łokietka. Niektórzy twierdzą, że Łobżenica przed 1438 rokiem otrzymała prawa miejskie i była miastem prywatnym. Ale zgodnie z materiałami historycznymi, 9 lutego 1314 roku, Łokietek nadał Pałuce Wincentemu Piotrowiczowi prawo lokacji w Łobżenicy miasta na prawie magdeburskim. I tę datę przyjęto podczas obchodów 700-lecia nadania praw miejskich. Jako że jest to doniosła, państwowa uroczystość, w czerwcu przyjedzie prezydent Komorowski z małżonką, będzie kompania honorowa WP, zaproszeni gości, mieszkańcy Łobżenicy i pobliskich wsi. W samej Górce Klasztornej odbędzie się msza św. peregrynacyjna na tę okoliczność.
fot. autoflesz.com \ Plac Wolności, tu w czerwcu odbędą się obchody nadania miastu 700-lecia praw miejskich z udziałem prezydenta RP
Jeśli chodzi o przemysł, to już wspomnieliśmy, zaledwie kilka zakładów przetrwało zmiany ustrojowe. Ale tak naprawdę wielkiego przemysłu tu nie było. Wymieńmy jednak te najbardziej znane zakłady: Spółdzielnia Mleczarska (obchodziła niedawno 100-lecie założenia), „Filofarm” Farmaceutyczna Spółdzielnia Pracy, kilka sklepów znanych sieci Spar, Lewiatan, Konsumy i… pozostałości po kolei wąskotorowej. Szkoda, że taka atrakcja Kolei Wyrzyskich odeszła w zapomnienie, większość szyn i złom użyteczny rozszabrowano, wagoniki kolejki i lokomotywy wywieziono. Przypomnijmy, że kolej wąskotorowa kursowała już w 1895 roku na trasie: Łobżenica, Nakło, Białośliwie (a nawet Bydgoszcz).
Co warto zwiedzić?
Przede wszystkim dwa centralne punkty miasta. Łobżenica ma bowiem dwa rynki główne. Pierwszy to Plac Wolności, nazywany w okresie międzywojennym Placem 7. Pułku. Drugi to Plac Zwycięstwa, zwany także Placem Paderewskiego. Ponadto natkniecie się na budynek Poczty Polskiej z 1892 roku (wybudowany w stylu niderlandzkim, jak również na charakterystyczny dom św. Józefa z końca XVIII w.
Dekanat Łobżenica należy do diecezji bydgoskiej, zwiedzić można kilka kościołów i parafii. Ale najważniejszym miejscem pielgrzymek z całej Polski jest parafia p.w. NMP Niepokalanie Poczętej, Sanktuarium w Górce Klasztornej.
Eklektyczne pałace
Jeśli chcecie zobaczyć pałace i nieźle utrzymane folwarki to też mamy coś do przekazania. Najładniejszym z nich jest pałac w Dębnie (17 km od Łobżenicy w kierunku na Więcbork/Wyrzysk). Pałac z przyległym parkiem został pobudowany dla hr. Adolfa Kaczorowskiego w 1877 roku. Późniejszy właściciel hr. Jezierski zlecił przebudowę.
W okresie II wojny światowej pałac nie był zniszczony, w latach 70. ubiegłego wieku przystąpiono do kolejnego remontu. Dobudowano wtedy drugie piętro i przystosowano obiekt do potrzeb osób niepełnosprawnych. Dziś mieście się tu Dom Opieki Społecznej, nieudostępniony do zwiedzania.
fot. autoflesz.com \ dworek w Chlebnie z 1870 r. z ciekawą historią. Majątek (piękny park z zabudowaniami folwarcznymi) należał do Józefa Radolińskiego. Możny pan sprzedał w 1781 r. posiadłość Karolowi Gottlibowi Riedlowi wraz z Łobżenicą i przyległymi wsiami. W XVIII w. Chlebno należało do tzw. klucza łobżenickiego, a jego właścicielem był hrabia Wiktor Ebers. Dziś to końcowy przystanek wąskiej, asfaltowej drogi, na końcu której mieści się Dom Opieki Społecznej dla kobiet.
Kolejny ciekawy zespół pałacowo-parkowy to Chlebno (rok budowy 1870, trasa na Więcbork). Obecnie mieści się tu kolejny Dom Pomocy Społecznej, ale dla kobiet. W środku obiekt nieudostępniony do zwiedzania, na zewnątrz dobrze utrzymany budynek późnoklasycystyczny z zadbanym parkiem.
Górka Klasztorna – Sanktuarium Maryjne naznaczone cierpieniem i krzyżem
To najstarsze w Polsce Sanktuarium Maryjne. Jak głosi legenda, objawienie miało miejsce w roku pańskim 1079, krótko po tzw. rebelii neopogańskiej zapoczątkowanej przez władcę Bolesława II, zwanego też Zapomnianym lub Okrutnym (syn Mieszka II). Zostawmy jednak zawiłości historyczne, bo do dziś na temat tego władcy i samego okresu panowania mamy tylko „Białe księgi”.
Najistotniejsze jest to, że w tym właśnie miejscu ukazała się młodemu pasterzowi Matka Boża. Objawienie zapoczątkowało powstanie kaplicy. Dzisiaj znajduje się tu sanktuarium znane z Cudownego Obrazu Matki Bożej Góreckiej. Legenda dawnych przekazów dotrwała do czasów obecnych, choćby za sprawą cudownego źródełka, ponoć sprawiającego udokumentowane uzdrowienia.
Na przestrzeni dziejów naszej Ojczyzny, przeciwnicy Boga i kultu maryjnego wielokrotnie starali się wymazać to miejsce z kart historii, jak wspomnianego wcześniej Bolesława II. Jak pisze Andrzej Zieliński w doskonale zredagowanej książce „Skandaliści w koronach”: Nigdy nie da się nikogo, ani niczego wymazać raz na zawsze ludzkiej pamięci. Można oczywiście, nawet przez lata, a nawet wieki całe udawać, że kogoś nie było, że wcale nie istniał (…), ale i tak dotrze to do współczesnych (...)
fot. autoflesz.com \ Cudowny Obraz Matki Boskiej Góreckiej ukoronowany w czerwcu 1965 roku przez prymasa Wyszyńskiego
Nowa Górka Klasztorna, od 1923 roku, pozostaje w opiece Misjonarzy Świętej Rodziny. Podczas II wojny światowej stworzono tu obóz zagłady dla duchowieństwa, okolicznych mieszkańców, jak również Żydów. Po upadku Dunkierki kierowano tu jeńców angielskich. Komendantem obozu był Harry Schultz, okrutny, wręcz sadystyczny funkcjonariusz Selbstschutzu. Po wojnie osądzony i skazany na karę śmierci.
Od jesieni 1943 roku Górka była także obozem szkoleniowym dla hitlerowskich, młodzieżowych hufców pracy.
To jedynie zarys powstałego w tym miejscu sanktuarium, doświadczonego cierpieniem i krzyżem. Dodajmy, że obraz Matki Boskiej Góreckiej ukoronował w czerwcu 1965 roku prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński.
redakcja autoflesz.com
{nice1}