27 stycznia obchodziliśmy 70. rocznicę wyzwolenia obozu koncentracyjnego KL Auschwitz-Birkenau. W mediach było głośno o tym wydarzeniu, w którym uczestniczył prezydent Bronisław Komorowski, głowy państw, a przede wszystkim ocaleni i ich dzieci. Nieco wcześniej, bo 18 stycznia br. celebrowano równie ważną rocznicę 70- lecia wyzwolenia obozu w Potulicach-Lebrechtsdorf. Nie znamy dokładnej liczby osadzonych tu do stycznia 1945 roku więźniów, w tym młodocianych i dzieci (naziści zniszczyli dokumentację), ale przyjmuje się 25-27 tys. wycieńczonych pracą dusz.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Potulice to mała wieś, z tragiczna historia, znajdująca się pomiędzy Nakłem a Bydgoszczą. To rodowa miejscowość rodziny Potulickich – od początku XIX wieku aż do 1932 roku. Po śmierci hrabiny Anieli Potulickiej, piękna posiadłość wraz z zespołem pałacowo-parkowym została przekazana Katolickiemu Uniwersytetowi Lubelskiemu. Nie na długo…
Potulice - początki obozu przesiedleńczego
II wojna światowa zachwiała zwykły porządek ludzi osiedlonych w tym regionie Polski, aczkolwiek ziemie te miały być integralną częścią III Rzeszy. Zaraz po wkroczeniu Niemców zespół pałacowo-parkowy został zarekwirowany pod administrację ekspozytury Głównego Urzędu Powierniczego w Bydgoszczy. Sąsiadujący z pałacem budynek (dziś nr 10) został adaptowany na szkołę podoficerską, gdzie prowadzono kurs dla przyszłych podoficerów SS. Pałac główny stał się miejscem trwale odmieniającym życie Polaków, a po wojnie również Niemców.
Już na początku lutego 1941 roku władze niemiecki postanowiły zorganizować tu obóz przesiedleńczy. Do tego celu wykorzystano istniejąca infrastrukturę, w tym dobrze zachowane budynki pałacowe, park i drogi dojazdowe kontrolowane przez SS. Zmieniono też nazwę wsi folwarcznej. Na początku nazwano ją Potulitz, a później Lebrechtsdorf.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com | "Jeśli zapomnę o nich, Ty Boże na niebie zapomnij o mnie" - postument pamięci mężczyzn, kobiet i dzieci, więźniów obozu w Potulicach, którzy w latach 1941-1943 cierpieli i umierali za Polskę - byli więźniowie obozu hitlerowskiego w Potulicach
Pierwszy transport więźniów dotarł tu już 4 lutego 1941, choć naoczni świadkowie twierdzą, iż mogło to być już rok wcześniej. Dzieje obozu w Potulicach możemy podzielić na trzy okresy, które są uzależnione od spełnianej funkcji i przynależności organizacyjnej:
- od utworzenia obozu listopad 1940 albo luty 1941 do lipca 1941 roku obóz podlegał Centrali Przesiedleńczej w Gdańsku;
- od 1 września 1941 roku do 7 stycznia 1942 roku został podporządkowany obozowi w Stutthofie i był obozem pracy;
- od stycznia 1942 roku do wyzwolenia w 1945 roku funkcjonował jako obóz karny podległy Centrali Przesiedleńczej - De facto była to już jednostka samodzielna z filiami w Smukale i Toruniu.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com | Zespół pałacowo-parkowy w Potulicach budowano etapami. Dokumenty źródłowe wskazują,m ze powstał z inicjatywy hrabiego Kazimierza Potulickiego pomiędzy 1854 a 1880 rokiem. Projektantami pałacu i sąsiadującej niedaleko kaplicy byli Leander i Henryk Marconi oraz Stanisław Hebanowski. W 1880 r. hr. Potulicki zapisał majątek najmłodszej córce Anieli Potulickiej. Pałac wraz z około 60 hektarowym terenem, tuż przed śmiercią oddała na siedzibę Towarzystwa Chrystusowego...
Mimo, iż nie był to typowy obóz koncentracyjny, jak Auschwitz-Birkenau, Płaszów, Stutthof, Treblinka czy Majdanek, to więźniów wykorzystywano to katorżniczej pracy. Co więcej, w podziemiach Pałacu Potulickich esesmani dokonywali egzekucji, a ciała pomordowanych więźniów chowano na przyległym do obozu cmentarzu.
Dziś w kompleksie ostatniej właścicielki hr. Potulickiej, ciągle odrestaurowywanym z funduszy Unii Europejskiej, nadal mieszkają ludzie pamiętający te mroczne czasy. Pałac stał się zwykłym budynkiem mieszkalnym, z tragiczną historia w tle...
70. rocznica wyzwolenia obozu w Potulicach-Lebrechtsdorf
Burmistrz Miasta i Gminy Nakło nad Notecią Sławomir Napierała, Zespół Szkół im. „Dzieci Potulic”, parafia pw. Zwiastowania NMP w Potulicach, Zakład Karny, Stowarzyszenie „Potulice-Historia, Teraźniejszość, Przyszłość” i inni darczyńcy - zaprosili na uroczystość 70. rocznicy wyzwolenia obozu w Potulicach - więźniów, ich rodziny i najbliższych.
- W tym budynku wszystko się zaczęło. W lutym 1941 roku rozpoczął działalność hitlerowski obóz w Potulicach. Po czterech latach, 21 stycznia 1945 roku, został wyzwolony. Przez piekło obozu przeszło w tym czasie dziesiątki tysięcy osób, dzieci i dorosłych, często całe rodziny - mówił Sławomir Napierała, burmistrz Nakła
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com | przyobozowy cmentarz, dziś miejsce pamięci. Dzięki miejscowemu grabarzowi większość zbiorowych grobów ma imienne tabliczki z nazwiskami zamordowanych
Historyczny skrót tego miejsca
Przez obozowe piekło przeszło 25-27 tys. więźniów. Na początku byli to Polacy, którzy zostali tu zesłani za odmowę przyjecie tzw. III grypy niemieckiej (DVL Deutchvolkliste), więźniowie z obozu w podbydgoskiej Smukale i toruńskiej „Szmalcówki”. W 1944 roku przywieziono tu sowieckie dzieci, a później ze Śląska (głównie sieroty) z tzw. śląskich Polenlagrów. Obóz pękał w szwach dlatego komendant głównego obozy w Stutthofie Max Pauly z "grupą rekonstrukcyjną" nakazał budowę nowego obozu. Fachowej korekty dokonał komendant SS-hauptsturmführer Waldemar Tennstädt. Polegało to na tym, że sklecone z desek baraki, oczywiście nieogrzewane, miały dać schronienie więźniom, zamiast prycz rozrzucono bele słomy.
Wspomnieliśmy na początku, że Potulice były obozem pracy, który przejął filie w Smukale i Toruniu. Więźniowie byli przymuszani do budowy nowego obozu, infrastruktury drogowej (łączącej Potulice z Nakłem) czy pracach porządkowych. Tu wreszcie uruchomiono filie dwóch zakładów przymusowej pracy tj. pilskiej Fabryki Skrzydeł Samolotowych „Hansenwerke” oraz gdyńskich Zakładów Futrzarskich Schultza.
Pomimo tego, że Potulice nie były formalnie obozem koncentracyjnym (najwyższą karą nie była śmierć), a podlegały Centrali Przesiedleńczej, był to obóz o nasilonym terrorze, w którym dokonywano jednak zabójstw i planowych akcji likwidacyjnych, zwłaszcza na osobach chorych i niezdolnych do pracy. Świadkowie mówią także o zabawach esesmanów, którzy w ten sposób upokarzali swoje ofiary, często pozorując samobójstwo lub okaleczenie. Pod koniec 1943 roku kaci z SS już nawet się z tym nie kryli, więźniów – głównie niezdolnych do pracy – rozstrzeliwano w pałacowych podziemiach.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com | w jedynym kościele w Potulicach pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny corocznie odbywają się jasełka. W styczniu 2015 roku z duchowym przesłaniem wystąpili osadzenie w zakładzie karnym. Ks. Czajka podziękował wszystkim zaangażowanym w to przedstawienie, a zwłaszcza gitarzyście Dorianowi, który pomimo zdartego gardła dokończył występ, jak również studentom wspierającym to misterium.
Jakie zatem były kary?
- porządkowe – specjalne ćwiczenia służbowe, nawet za plucie w obrębie baraku,
- dyscyplinarne – areszt oraz skierowanie do lagru roboczo-wychowawczego,
- przekazanie do obozu koncentracyjnego o wzmożonym terrorze.
Kto to wymyślił i zatwierdził - oczywiście komendant obozu Potulice SS-hauptsturmführer Tennstädt.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com | kościół parafialny w Potulicach to dawna kaplica dworska wybudowana w stylu neoklasycystycznym przez rodzinę Potulickich w 1862 roku. Podczas II wojny światowej kaplicę Potulickich zamieniono na magazyn, a po wojnie władze komunistyczne zakazywały posługi duszpasterskiej. Od 1993 r. duszpasterstwo w parafii prowadzą księża z Towarzystwa Chrystusowego. W podziemiach kościoła znajdują się grobowce rodziny Potulickich. Hrabina Aniela Potulicka, ostatnia dziedziczka rodu, pałac wraz z parkiem w Potulicach przekazała na ręce kard. Augusta Hlonda, prymasa Polski z przeznaczeniem na Fundację Potulickich, która do dziś wspiera działalność KUL w Lublinie.
Potulice dziś
Tu do dziś znajduje się tu zakład karny (półotwarty i zamknięty), zwykle trafiają tu osadzenie za pierwsze przestępstwo. Resocjalizacją jest praca. Osadzeni produkują meble, zestawy wypoczynkowe, stolarkę kuchenna, etc. Wielu z nich pogodziło się też z Bogiem, widząc przyszłość na dalsze lata. W styczniu odbyły w kościele pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny jasełka. Ksiądz Ryszard Czajka TChr., proboszcz parafii i jednocześnie duszpasterz w zakładzie karnym ma wiele pomysłów na resocjalizację osadzonych.
Dla badaczy przyrody Potulice i otaczające lasy są miejscem szczególnym. Tu napotkacie ponad 900-letni dąb szypułkowy im. prof. Władysława Szafera, a w zespole pałacowo-parkowym wiele "pomników przyrody", jak: robinia akacjowa, dęby, buki czy kilkusetletni grab.
Na koniec dodajmy, iż wspomnianym wyżej cmentarzem pomordowanych w hitlerowskim obozie opiekuje się Szkoła Podstawowa w Potulicach. Placówka została wybudowana w 1967 roku. Z kolei Gimnazjum nr 2 w Potulicach powstało w roku 1999. W tym właśnie roku w całej Polsce rozpoczęło się wdrażanie reformy oświaty. Dodajmy - już którejś z kolei... Zespół Szkół im. "Dzieci Potulic" w Potulicach, który aktywnie uczestniczy w corocznych obchodach wyzwolenia obozu mieści się w budynku przy ul. Szkolnej 4. Dyrektorem Zespołu Szkół jest mgr Jacek Kiersznicki.
redakcja autoflesz.com, obsługa własna
wykorzystano materiały źródłowe www.potulice.pl
{nice1}