Sanktuarium Matki Bożej Królowej Krajny w Byszewie, łaskami płynące!

Kilkanaście kilometrów od Koronowa (dawne Smeysche), droga nr 243, łatwy dojazd, parking bezpłatny na miejscu! Fakt, droga jest nierówna i wyboista, ale da się jechać, zwłaszcza gdy drogowskazy na koronowskim rondzie pokazują kierunek  do sanktuarium w Byszewie. Przepięknie położone, na skarpie,  nad urokliwym Jeziorem Święte.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com

Ciekawa jest także historia tego miejsca, najprawdopodobniej sięga XII wieku. Z kościelnych zapisów wynika, że Mikołaj Zbrożek - podskarbi księcia kujawskiego Kazimierza,  w 1250 r. ofiarował cystersom Byszewo wraz z ośmioma sąsiadującymi wioskami (Wierzchucino, Rybino, Popielewo, Salno, Więzowno, Gorzewo, Janiszewo i Tryszczyn). W Byszewie znaleźli swoją przystań także zakonnicy z Francji. Od tego czasu (1253 r.) klasztor był filią zakonu w Sulejowie, a od 1285 r. zakonu w Lubiążu.

Ojcowie zakonni dbali o darowane im dobra z należytą starannością, a w  1288 r. przejęli  osadę Smeysche  tj. dzisiejsze Koronowo – gdzie stacjonowała główna siedziba opactwa. Przypomnijmy tu dzieje cystersów choćby z Kamienia Ząbkowickiego i Lubiąża.

Parafia w Byszewie ma kilka białych kart z lat 1288-1460. Wiemy jednak, że cystersi zlecili sprawowanie opieki duszpasterskiej księżom diecezjalnym diecezji pelplińskiej. Pod koniec tego okresu ponownie przejęli posługę, a proboszczowie byszewscy wywodzili się z konwentu koronowskiego.*

*/ więcej - "Konwent Koronowski" w świetle klasztornych źródeł memoratywnych, autor  Piotr Oliński

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com

Świątynia lokowana już w połowie XIII w.
Badacze tego miejsca nie są zgodni co do ostatecznego okresu powstania świątyni w tym miejscu. Opierając się jednak na badaniach romańskiej chrzcielnicy z tego okresu, stojącej w kruchcie kościoła,  tak należy zakładać. Konkludując, należy przyjąć, iż pierwszy kościół wybudowany w tym miejscu był konstrukcji drewnianej. Niestety, jak to w owych czasach bywało, takie konstrukcje często palono i grabiono. Krzyżacy, choć mieli krzyż na szatach także przyczynili się do tego barbarzyństwa.
Dopiero w XV w. wybudowano murowany, jednonawowy renesansowy kościół, który przetrwał jedynie do pierwszej połowy XVII wieku. Na fundamentach klasztoru i spalonego kościoła, w latach 1610-1663 wzniesiono nową – trzecią już na tym miejscu, manierystyczną świątynię pw. Świętej Trójcy, która przetrwała do czasów obecnych. Jej konsekracja odbyła się 22 lipca 1663 r.  W drugiej połowie XVIII wieku kościół przebudowano i powiększono o kaplice boczne i kruchtę, powstały też charakterystyczne freski na ścianach.

Sanktuarium w Byszewie należy do Międzynarodowego Szlaku Cysterskiego, jak słynny już kompleks w Lubiążu. Oprócz łaskami słynącego XIII- wiecznego obrazu Matki Bożej cennymi zabytkami są w niej też herby malowane na blaszanej macie oraz srebrna (i pozłacana) sukienka Maryi (XVII wiek). To dar opata Stanisława Bagniewskiego, cudownie ozdrowionego fluidami maryjnymi.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com

Ołtarz główny został wzniesiony na rzucie uciosanej elipsy z wolnostojącymi kolumnami podtrzymującymi baldachim, którego zwieńczenie stanowi rzeźba gromowładnego Boga Ojca na kuli ziemskiej. Warto też przyjrzeć się bliżej ołtarzom bocznym – z prawej strony znajduje się ołtarz Najświętszej Maryi Panny i św. Bernarda z Clairvaux (najsłynniejszego przedstawiciela zakonu cystersów), a z lewej ołtarz pw. Świętej Trójcy i św. Orędowników wyzwalających dusze z czyśćca.

Nadal podawane są zabiegom konserwatorskim kaplice boczne. W południowej pw. Męki Pańskiej znajduje się ołtarz „Ecce Homo”. W nawie północnej zaś pw. Matki Bożej Różańcowej – ołtarz ozdabiają figury św. Dominika i św. Katarzyny Sieneńskiej. Obie kaplice boczne posiadają krypty, w których spoczywają trumny z doczesnymi szczątkami fundatorów tego sanktuarium z rodziny Chrząstowskich.

Przy barokowym kościele znajduje się dzwonnica naziemna z przełomu XVIII i XIX wieku, będąca jednocześnie bramą w murze obwodowym wokół świątyni. Do cennych zabytków miejscowej architektury zaliczyć należy także drewniany plebański spichlerz z XVIII wieku.  Warto też odwrócić głowę i spojrzeć na organy, mistrz Wilhelm Sauer z Frankfurtu zbudował je od podstaw;  zachowały się do dziś. Podczas II wojny światowej sanktuarium nie uległo zniszczeniu, to też przypisywane jest cudownemu obrazowi.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com

Kult maryjny na tym miejscu sięga XIII wieku, gdy osiedlili się cystersi. W 1288 r. Krzyżacy zagrabili - na osiem lat - obraz Matki Bożej. Z niewiadomych przyczyn zwrócili cudowny obraz właścicielom, jak... amatorzy cudzej własności oddali Audi Q7 Marcie Kaczyńskiej.

Jak podają historycy, trudno umiejscowić dokładny okres powstania obecnego wizerunku Matki Bożej Królowej Krajny umieszczonego na ołtarzu głównym, w którym znajdują się liczne relikwie wielu św. dziewic. Obraz ten namalowany został na desce przez nieznanego malarza i nosi na sobie ślady licznych przemalowań i konserwacji. Prawdopodobnie pochodzi z XIII wieku i z całą pewnością jest najstarszym - łaskami słynącym - obrazem w diecezji pelplińskiej. Historycy twierdzą, iż jest jednym z trzech najstarszych obrazów Matki Boskiej w Polsce!

Cudowny obraz znaleziony w... jeziorze
Na koniec nieprawdopodobna historia obrazu przedstawia Maryję z Dzieciątkiem Jezus. Z tyłu obrazu jest łaciński napis, który przetłumaczono na polski: "Witaj Rodzicielko białego jak śnieg Kwiatu, witaj Panienko, słodka ozdobo, chwało pierwsza moja". Na odwrocie obrazu namalowano również scenę męczeństwa św. Bartłomieja Apostoła, który został żywcem odarty ze skóry z rozkazu króla Astiagesa.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com

Przekazy historyczne podają, że obraz ten został „wyłowiony” z jeziora leżącego w dole sanktuarium. Od tamtej pory jezioro nazwano Jeziorem Świętym. Obraz (rzecz jasna kopia) jest dziś umocowany na tratwie i zakotwiczony  tuż przy głównym zejściu. Kiedyś, w tym miejscu miała być drewniana kapliczka z wodą pitną, gdzie strudzony wędrowiec mógł pokrzepić się i odpocząć podczas podróży. Niewykluczone, że odnalezienie cudownego obrazu zawdzięczamy właśnie takiemu wędrowcowi.

10 lipca 1966 roku,  na nowym cmentarzu,  obraz ten został uroczyście ukoronowany koronami Pawła VI przez bp. Kazimierza Kowalskiego. Mszę celebrowało kilku biskupów, asystowało  150 księży, a do Byszewa przybyło aż 15 tysięcy wiernych.

 Z okazji jubileuszu roku 2000 znany muzyk i kompozytor  Andrzej Rutkowski - skomponował hymn, który towarzyszy odsłanianiu i zasłanianiu cudownego obrazu, podobnie jak to ma miejsce  na Jasnej Górze. Z okazji 100-lecia objawień w Fatimie, z inicjatywy proboszcza, parafianie w dwa miesiące wybudowali w Byszewie drogę krzyżową.

Wspomnieliśmy już, iż nad jeziorem unosi się wybudowana także przez parafian kopia cudownego obrazu Matki Bożej Królowej Krajny.

- To jeden z trzech najstarszych wizerunków Matki Królowej Krajny w Polsce - mówi ks. Stefan Adrich, proboszcz i kustosz parafii św.Trójcy w Byszewie

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com

W ubiegłym roku pielgrzymował do sanktuarium abp Wojciech Polak, prymas Polski. Poświęcił drogę krzyżową i odprawił mszę. św.

- Wielu  parafian, rolników ofiarowało kamienie. Ziemię na budowę tej drogi krzyżowej przywieźliśmy z terenów całej Krajny i  Kujaw – mówi ks. Adrich

Warto dodać, że to miejsce nawiedził także król Władysław Łokietek w 1306 roku, gdy przyjmował hołd lenny od mieszkańców Nakła.

Gdy byliśmy w środku sanktuarium,  ołtarz główny był już po pracach konserwatorskich.

- Prace konserwatorskie przy ołtarzu trwają czwarty sezon.  Dzięki wojewódzkiemu konserwatorowi zabytków,  delegaturze bydgoskiej i przede wszystkim moim parafianom, udaje nam się powoli ten kościół przywracać do świetności. Pracy jest dużo, a mamy z tego oczywiście wielką satysfakcję - przyznaje ks. Stefan Adrich, proboszcz sanktuarium i kustosz w Byszewie

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com

Warto dodać, że to święte miejsce upodobali sobie także motocykliści. Caritas diecezji bydgoskiej oraz duszpasterstwo motocyklistów zaprosiło maniaków jednośladów na  "III Zlot Motocyklowy" w kwietniu tego roku.

1939 rok – walki w rejonie jezior koronowskich
W miejscu, gdzie aktualnie zbudowano parking i plebanię,  w okresie września 1939 roku walczył i skutecznie zatrzymał niemiecką 3 Dywizję Piechoty - Batalion Obrony Narodowej „Koronowo”. W walkach o przesmyk jezior byszewskich walczyła 2 komp. z  Wierzchucina Królewskiego pod dowództwem por. rez. Aleksego  Sottka.
Pozycja Jezior Koronowskich, to naturalne przedpole obronne z okresu kampanii 1939 roku wchodząca w skład fortyfikacji i umocnień obronnych Armii Pomorze. Prace przy fortyfikacjach rozpoczęto dość późno, bo w sierpniu 1939 roku, kierował nimi mjr Witold Brzeziński, d-ca 9 Dywizji Piechoty, szef saperów.

 

redakcja autoflesz.com

Źródło: sanktuariumbyszewo.eu

Publish modules to the "offcanvas" position.