Nie, nie, nie chodzi o naszego uzdolnionego i ekstrawaganckiego Michała Szpaka, choć głosu mogą mu pozazdrościć ptasi mistrzowie. Bilety na ten - akurat - koncert są za darmo, zwłaszcza w okresie pandemii. Odbywa się on co roku, szczególnie na wiosnę, w lesie, nad wodą, w parku, czy lokalnych filharmoniach natury. Ten koncert, wraz z poszukiwaniem najlepszych kąsków usłyszeliśmy w wydaniu szpaka, tak często mylonego z kosem. Choć nie planowaliśmy uwiecznić w kadrze (nie mieliśmy teleobiektywu), jakimś cudem udało się wykonać to zdjęcie w plenerach Ostromecka.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ Nikon D7100, obiektyw Nikkor 18-105, f3,5-5,6 G ED
W rankingu najlepszych śpiewaków szpak zajął 4 miejsce wg. „BirdLife”. Co ciekawe ten ptak, dość często przepędzany z naszych ogródków działkowych, sadów, plantacji (podstępnie zjada owoce), ale potrafi dać koncert pełną symfonią dźwięków. Dlaczego, bo nie ma typowego dla swojej gromady jednego ulubionego dźwięku, lubi naśladować inne ptaki (a nawet maszyny czy straż pożarną), a jego fletowe gwizdy są arcyciekawe. Ptak ten szybko się uczy i broni swojego terenu, jak niepodległości.
Wiosna to ulubiona pora dla ptasich śpiewaków, może i wam się uda posłuchać, sfotografować, podpatrzyć inne ptasie gwiazdy. Zachęcamy do zabrania aparatu, może się uda spotkać innego ulicznego artystę. My naszego szpaka spotkaliśmy w pałacu w Ostromecku, tuż po pierwszym koszeniu trawy.
Szpak żeruje na otwartej przestrzeni, zjadając owady, nie pogardzi stonką i innymi szkodnikami. Jego menu jest doprawdy królewskie, na deser potrafi obsiąść plantację borówki amerykańskiej sąsiada, krzewy aronii, a szczególnie polubił czereśnie! No cóż, my też zajadamy się tymi owocami, ale jeśli nie założymy siatki, to rodzina szpaków dokona tsunami w ogrodowym jadłospisie.
Agnieszka, redakcja autoflesz.com