Dość długo wiosno budziła się do życia, po zimnych (ale słonecznych) Świętach Wielkanocnych. Teraz ze zdwojoną siłą przypomina o sobie. Rzeczywiście, będąc w przepięknych plenerach pałacu Skórzewskich w Lubostroniu mogliśmy to zobaczyć na własne oczy, cała resztę pokazujemy w energetycznej sesji fotograficznej.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Lubostroń należy do naszych ulubionych miejsc - sesji foto, tam jest kawał historii Polski, jest piękny park, a przede wszystkim zadbany i uznany przez wielu odwiedzających to miejsce pałac. Gdy byliśmy tam 1 maja, słynne magnolie rosnące tuż przy pałacu wystrzeliły jak z procy. Każdy chciał zrobić sobie zdjęcie, niektórzy także foty ślubne (akurat było przyjęcie weselne).
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Ponadto, czynna była restauracja i kawiarnia, jak mówią bywalcy – znakomita. Park zadbany, oczko wodne zarybione, a żaby już powoli szykują się do godów, ich rechot słychać z daleka.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Przed wejściem do pałacu, na przystrzyżonym trawniku, łopoczą trzy flagi: Polski, Ukrainy i Unii Europejskiej. To miejsce tętni życiem, a zespół pałacowo-parkowy był oblegany przez gości, w tym rodziny z małymi dziećmi. Niektórzy zrobili sobie piknik i podziwiali przyrodę na tle błękitnego nieba. Warto dodać, że na palcowych dywanach kwiatowych, widać już dość oryginalne kwiaty - podobno mało znane - to psiząb.*
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com / psiząb (łac. Erythronium dens-canis)
*/ Psiząb (łac. Erythronium dens-canis) w ogrodzie to marzenie wielu ogrodników. Kwiaty, podobne do cyklamenów lub maleńkich lilii, zachwycają finezyjnym kształtem. Są maleńkie, mają kilka centymetrów. Równie pięknie wyglądają z daleka, gdy tworzą wiosenny gobelin, zarówno w ogrodzie, jak i na palcowych dywanach kwitowych. Według legendy psiząb wyrósł z łez Ewy, która wzruszyła się na wieść, że zostanie matką. Skąd więc wzięła się ta dziwaczna nazwa? Czyżby urocza roślina była psim smakołykiem? Jedno jest pewne, cebulka ma kształt kła - psiego zębu.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Kolejne ciekawostki o pałacu
Jeszcze w 1928 roku, kiedy w Lubostroniu mieszkał hrabia Zygmunt Skórzewski, a swoich dostojnych gości podejmował właśnie w pałacu. Park był jego oczkiem w głowie, często takie przyjęcia odbywały się na wolnym powietrzy, wśród różnych gatunków drzew i dywanów kwiatowych. Na dłuższe spacery wyjeżdżano bryczkami i powozami albo wierzchem. W stajniach trzymano konie, zarówno te do jazdy wierzchem, jak i do powozów.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
W pałacowych garażach Skórzewskich lśniły chromami samochody: Isotta Frasini z 1927 roku, dwa Rolls- Royce, a także Mercedes-Benz o słusznej pojemności 3,5- litra. Wojna w istotny sposób zmieniła życie ostatnich właścicieli, a samochody przepadły po wkroczeniu Niemców do pałacu (siedziba Wermachtu). Miejscowi twierdzą, że ten MB nadal jest ukryty w łabiszyńskiej stodole.
W 1928 roku gościem w pałacu był prezydent RP Ignacy Mościcki. Dekretem z 1933 roku uznał pałac w Lubostroniu zabytkiem. Od lat toczy się zacięta walka prawników o pałac, a sprawa przejęcia Lubostronia przez Leona Skórzewskiego z Australii ciągle nierozstrzygnięta.
redakcja autoflesz.com