Godzina 4.30 rano – Łączki Kucharskie, malownicza trasa w kierunku Krosna. Mgła, niska temperatura, tuż po pierwszych sianokosach. Czuć zapach skoszonej trawy i żerujące w oddali bociany. Zatrzymaliśmy się na chwilę, ale musieliśmy uwiecznić spektakl zafundowany przez naturę.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Są fotografowie zakochani w takich anomaliach ufundowanych przez naturę, jak Nicholas Steinberg, dla którego burza, wschód słońca, zwłaszcza mgła - to wizytówka fotogenicznej mocy. W naszym przypadku wyszło to spontanicznie, podczas niezaplanowanego postoju, zdała od autostrady A1, w kierunku Beskidu Niskiego.
Mgła to wdzięczny temat, ale trzeba śledzić prognozę pogody, czasem poświecić więcej czasu, aby wykonać to jedno, czasem kilka zdjęć do albumu czy swojego portfolio.
Fotografowie wiedzą, co to jest "błękitna godzina" (niebieska godzina), jeśli Wam się uda przed wschodem lub zachodem słońca, to już przekroczyliście Rubikon (fotografii), jak Juliusz Cezar w 49 roku p.n.e. i rozpoczął wojnę z Pompejuszem. Próbujcie, naprawdę warto!
redakcja autoflesz.com