Golub-Dobrzyń: motoryzacyjna przygoda z zamkiem krzyżackim w tle

Niedawno spędziliśmy kilka dni w Golubiu-Dobrzyniu.   Każdy myśli, że to jedno miasto, ale  prawda leży gdzieś pośrodku – dokładniej w uwikłanych historyczne zawiłościach, gdy Polska znalazła się pod zaborami. Dla poprawności politycznej -  to dwa miasta (miasteczka) przedzielone nadal czystymi meandrami Drwęcy. To tylko wstęp do opowieści okołomotoryzacyjnych, z zamkami i pałacami w tle. Choć okres wakacji już minął,  to Golub warto odwiedzić o każdej porze roku - najlepiej własnym środkiem lokomocji.

 fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Choć byliśmy kilka dni, to pogoda nie rozpieszczała gości, dwa dni było wietrznie i deszczowo...

Golub - Dobrzyń leży ok. 90 km od Bydgoszczy, jadąc przez Chełmżę i Kowalewo Pomorskie, a trasa jest malownicza, niemal sielankowa, idealna na jesienne wypady z dużych, miejskich aglomeracji.  Oba miasta zostały w 1951 roku połączone, dlatego dziś pełna nazwa brzmi Golub-Dobrzyń. W Golubiu jest spokojnie, cicho, niemal niemrawo, a życie toczy się wokół krzyżackiego zamku, odbudowanego starannie i obecnie jest własnością prywatną.*

*/ Zamek jest zabytkiem o ponad 700-letniej historii. Gospodarzem zamku jest Oddział PTTK im. Zygmunta Kwiatkowskiego

Dobrzyń z kolei,  to nieco większe miasto, z kilkoma marketami, rynkiem, kościołem, parkiem  i urzędem gminy. jest kilka restauracji, ale my polecamy 'Kluseczkę", gdzie względnie tanio, szybko, bez obawy o powikłania żołądkowe zjecie coś smacznego (własnej produkcji kluseczki w rosole to uczta dla podniebienia).

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / zamek krzyżacki, dziś hotel, restauracja, muzeum, konferencje, Sylwester, ale duch Anny Wazówny ukazuje się corocznie...

Golub  słynie przede wszystkim z pięknie odrestaurowanego zamku krzyżackiego, który jest obowiązkowym celem podróży. Warto tu przyjechać, zostawić auto na parkingu (niestety płatny 20 zł) i poczekać na zbiórkę grupy i przewodnika.

Bilet kosztuje 30 zł, ulgowy 20, ale jeśli natraficie na przewodnika, który traktuje swoją pracę jak powołanie dowiecie się znacznie więcej niż to, co zawarto w audiobookach czy internetowych opisach. Nasza grupa miała szczęście, a poznawania historii (także  Anny Wazówny) pozostanie długo w pamięci.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Kolejnym miłym akcentem była możliwość zrobienia zdjęć przed zamkiem, zwykle taką możliwość pozostawiono tylko dla aut dostarczających produkty  do restauracji zamkowej "Herbarium" i aut właścicieli. Nam też się udało, za co dziękujemy, pamiątka pozostanie na dłużej.

Opinie z sesji zwiedzania zabytku są różne, my oceniamy to z własnego punktu widzenia, ciekawostek, udostępnionych  komnat do zwiedzania (w zamku są także pokoje hotelowe), dormitorium (wspólna sala braci zakonnych).

 fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Tylko jedną z tych ciekawostek jest legenda z okresu wojny ze Szwedami. Zamek miał mieć tajemne przejście pod rzeką, aż do zamku w Radzikach Dużych. W czasie najazdu Szwedów, mieszkańcy salwowali się ucieczką tymi tajemnymi tunelami. Miejscowa ludność zdołała uciec, a napierającym najeźdźcom odciął drogę głaz narzutowy, który wpadł w nurt Drwęcy i przywalił sklepienie tunelu.

Niestety Szwedzi wyrządzili  duże szkody w zamkowych komnatach i podzamczu. Dopiero po 1655 roku rozpoczęto odbudowę fortecy (chwilowo także klasztoru). W okresie napoleońskim Francuzi urządzili tu nawet lazaret (szpital polowy, przytułek).

O innych ciekawostkach napiszemy więcej, ta szybko, jak to będzie możliwe.

Golub - Dobrzyń - miasteczko powstało z fuzji dwóch autonomicznych organizmów miejskich - Golubia, położonego w dawnej ziemi chełmińskiej w zakolu po prawej stronie rzeki i Dobrzynia - niegdyś przedmieścia Golubia, znajdującego się na przeciwległym brzegu w ziemi dobrzyńskiej. Na przestrzeni lat Drwęca stanowiła  linię graniczną pomiędzy różnymi powiatami, województwami a nawet państwami. Dziś pomiędzy miasteczkami stanowiącymi jeden organizm jest most łączący oba brzegi rzeki. 

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Dobrzyń

Pierwszą wzmiankę o wsi Golub (villa golube) zamieszkiwanej przez rdzennie polski lud, znajdujemy w dokumencie z 1258 r. Wcześniej, bo w 1231 roku cała ziemia chełmińska, a więc i Golub, zajęta została przez Krzyżaków. Kiedy Golub zaliczono do rzędu miast dokładnie nie wiadomo, gdyż pierwszy dokument lokacyjny zaginął. Wznowienie dokumentu nastąpiło w 1421 r., przez wielkiego mistrza krzyżackiego Michała Kuchmeistra, który potwierdził w nim dawne prawa mieszkańców.

Trzeba przyznać, że początkowo miasto świetnie się rozwijało; ucierpiało mocno w wojnie polsko -krzyżackiej w 1414 roku, a szczególnie w tzw. wojnie golubskiej w 1422 r. Na mocy warunków II pokoju toruńskiego w 1466 roku ziemia chełmińska, jako część Prus Królewskich, wróciła do Macierzy.
Bardzo pomyślny dla miasta był okres, w którym król Zygmunt III Waza nadał starostwo golubskie (1611 - 1625) swej siostrze - królewnie Annie Wazównie. Licznie przybywający do zamku goście i pobyt Zygmunta III Wazy ze swym dworem w 1623 roku sprawiły, że miasto się ożywiło, powstały nowe cechy, kwitł handel. Przed kościołem pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej, z przełomu XIII/XIV wieku,  postawiono stosowny postument informujący o wizycie króla polskiego. 

Wojny szwedzkie z lat 1626 - 1629 i 1655 oraz 1660, jak i późniejsza wojna siedmioletnia 1756 - 1763 przyniosły zniszczenie miastu i zubożenie ludności na skutek upadku handlu, rabunków i nakładanych kontrybucji. Po pierwszym rozbiorze Polski w 1772 r. Golub został włączony do Prus.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Dobrzyń   fot.1 Dom "Pod kapturem" z II poł. XVIII w., fot. 2  kościół św. Katarzyny Aleksandryjskiej z przełomu XIII/XIV w., fot.3  pomnik z okazji wizyty w Golubiu króla Zygmunta III Wazy  w maju 1623 roku, fot.4 kościół ewangelicki - obecnie szkoła  podstawowa, fot. 5 nadwerężony warunkami atmosferycznymi opis kościoła  św. Katarzyny Aleksandryjskiej...

Tymczasem na lewym brzegu Drwęcy, naprzeciwko Golubia, zaczął wyrastać Dobrzyń, który już w czasach średniowiecznych pojawia się w źródłach jako jedno z trzech przedmieść Golubia. Rozwój Dobrzynia nastąpił mniej więcej od drugiej połowy XVII w. W 1684 r. posiadacz tej osady - dziedzic Zygmunt Działyński, wojewoda kaliski obdarzył ją wieloma przywilejami, samą zaś osadę nazwał Przedmieściem Golubskim. Przywileje te potwierdził w 1721 roku jego syn Jakub Działyński, nadając przy tej okazji osadzie nowe grunty. Z kolei w 1740 roku ponownego potwierdzenia dokumentu dokonał Marcin Działyński. Wreszcie w 1789 r. na 4 lata przed II rozbiorem, hrabia Ignacy Działyński nadał osadzie Przedmieście Golubskie prawa miejskie i nazwał ją Dobrzyniem, ofiarowując miastu swój herb rodowy. Po II rozbiorze w 1793 roku oba miasta znalazły się pod zaborem pruskim, a w latach 1807 -1815 weszły w skład Księstwa Warszawskiego. Po jego upadku od maja 1815 r. Drwęca stanowiła naturalną granicę między Prusami a Rosją. Czasy zaboru pruskiego w Golubiu to okres germanizacji ludności polskiej, ale także i rodzenia się ruchu narodowego, a potem niepodległościowego jego mieszkańców. Natomiast Dobrzyń w zaborze rosyjskim burzliwie się rozwijał.   

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

W okresie międzywojennym Golub należał do województwa pomorskiego, a Dobrzyń do warszawskiego. Sytuacja ta nie była czynnikiem sprzyjającym ożywieniu miast. W tym czasie, dla podniesienia rangi sąsiadujących ze sobą miast, kilkakrotnie stawała sprawa ich połączenia na posiedzeniach obydwu Rad Miejskich. Jednak do chwili wybuchu II wojny światowej formalnie do takiego połączenia nigdy nie doszło.

Hitlerowcy już na jesieni 1939 r. rozpoczęli zakrojoną na szeroką skalę politykę eksterminacyjną wobec ludności Golubia i Dobrzynia. Szczególnie dotkliwe straty ludzkie i materialne poniósł Dobrzyń. Niemcy wymordowali połowę jego mieszkańców, głównie Żydów, a należące do nich domy i zabudowania spalili. Inną natomiast taktykę zastosowali okupanci wobec mieszkańców Golubia, których ok. 90 proc. zostało pod przymusem wpisanych do III grupy listy narodowościowej niemieckiej. Setki osób, w tym dzieci, wywieziono do obozów zagłady oraz na roboty w głąb Rzeszy, wymordowano dziesiątki elit miasta.
Zaraz po wyzwoleniu ponowiono próby połączenia Golubia i Dobrzynia w jeden organizm miejski. Było to o tyle trudne, że pierwsze miasto należało do powiatu wąbrzeskiego, a drugie do rypińskiego. Dopiero na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów z 1951 roku utworzono z dwóch miast jeden organizm miejski o nazwie Golub - Dobrzyń.

Od 1 stycznia 1956 roku Golub - Dobrzyń stał się stolicą nowo utworzonego powiatu i był nią do czasu zniesienia powiatów, tj. do 31 maja 1975 roku. Wówczas miasto znalazło się w składzie nowego województwa z siedzibą w Toruniu. Od 1 stycznia 1999 r Golub-Dobrzyń stał się ponownie siedzibą powiatu. /źródło: golub-dobrzyn.pl/

 

redakcja autoflesz.com

 

 

Publish modules to the "offcanvas" position.