Wywiady: Anna Maria Mikułan, genialna portrecistka, wyjątkowa kobieta

Jest sama od dziewięciu lat, ma troje dzieci i tyle samo wnucząt. Wprawdzie znamy się  od niedawna, ale wystarczyło zajrzeć głębiej, zobaczyć jej doskonałe dzieła  (grafika, portrety, akwarela, inne techniki), aby zrozumieć, że mamy wyjątkową osobowość. Choć ten wywiad jest nieco inny niż wszystkie, to nie mogliśmy się oprzeć aurze artystki.

 fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Anna Maria Mikułan z wnuczką Zosią

Tak, to osobowość, która zechciała się z nami podzielić swoją pasją, bardzo ciekawą historią, a przede wszystkim portretami. Spotkaliśmy się po raz drugi, gdy przedstawiła się... Anna Maria Mikułan, to skojarzenie było tylko jedno. Jakie? Przypomnijcie sobie Czerwone Gitary i ich wielki hit "Anna Maria", ze słowami Krzysztofa Dzikowskiego, muzyka Seweryna Krajewskiego:

Smutne oczy, piękne oczy

Smutne usta, bez uśmiechu

Widzę , co dzień ją daleka

Stoi w oknie , aż do zmierzchu

Anna Maria...

  fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Czy są tu jakieś podobieństwa? Być może, ale tamta Anna Maria wyjechała bezpowrotnie z Polski i była pierwszą miłością Seweryna. Nasza Anna Maria, jak wspomnieliśmy, też jest sama od kilkunastu lat, ale nie samotna, wcale nie ma smutnych oczu i ust bez uśmiechu.

To cudowna kobieta, do tego z pasją. Tworzy z potrzeby serca, jest samoukiem, wypracowała też swoją technikę "skrobania na papierze". Uwielbia grafikę, ołówek, pastele czy kredkę akwarelową. Każde jej dzieło, to – być może – jest dzieło sztuki,  ale dawni malarze (artyści) tacy jak: Vincent van Gogh, Cyprian Kamil Norwid, El Greco czy Paul Gauguin też nie byli docenieni za młodu. Norwid – o czym nie wszyscy wiedzą  - musiał nawet dorabiać do skromnego budżetu... grafikami.

  

Nasza bohaterka, tak naprawdę, nic nie musi, chce i tworzy z potrzeby serca. Gdy przyniosła swoje obrazy, portrety, dzieła, zainspirowała tych - co niby przypadkiem – ujrzeli jej prace na nowej scenie w EMDEK-u. Każda z tych prac jest cenna, wyjątkowa, piękna, z historią. Anna Maria Mikułan tworzy też na zamówienie (grafika, ołówek, akwarela), nieobce jej są konie, koty czy inne zwierzęta. Portretów jej wnuczki, obiecującej smoczycy sekcji karate MDK nr 2, jest w tej galerii kilkadziesiąt. Co ciekawe,  mała Zosia  już odziedziczyła talent malarski po babci. Czekamy na dalszy rozwój, bo z niepozornej poczwarki przeistoczyła się w pięknego motyla.

Młodość, historia jak z bajki...
Anna Mari Mikułan, przyznacie  piękne imiona, uchyliła nam rąbka tajemnicy z lat młodości. Nie, nie, nie myślcie, że jest niezadowoloną, zgryźliwą seniorką. Nadal jest młodą babcią, o pięknych oczach i takiej samej osobowości. Podobnie jak jej wnuczka, mocno zaangażowała się w sport (skok wzwyż, skok w dal). Jak sama mówi miała doskonałe wyniki, startowała w mistrzostwach Polski, ale były też kontuzje; co często zmusza zawodnika do zrezygnowania  z kariery. Sport wyczynowy to także kontuzje, w tej technicznej dyscyplinie w szczególności, ale niewiele się mówi o nowej technice skoku wzwyż... flopie. Technika ta zrewolucjonizowała skoki wzwyż, gdy w 1968 rok (Olimpiada w Meksyku) Dick Fosbury zdobył złoty medal wynikiem 2,24 m.

  fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Wielcy sportowcy, potrafili odnaleźć się także  po zakończeniu kariery. Anna Mikułan była też nauczycielką, ale wtedy chyba nie wiedziała, że odkryje w sobie powołanie - samouk, który ma pasję tworzenia. W malarstwie czy grafice nie jest to ewenement, bo wcześniej takimi malarzami byli dla przykładu: Paul Cezanne, Auguste Renoir czy wymieniony już Paul Gauguin.

Na koniec naszej rozmowy podziękowaliśmy za przybycie do EMDEK-u, grafikę (z podobizną senseiego), ale mamy głęboką nadzieję,  iż spotkamy się ponownie  w nowym roku szkolnym.

fot. Anna Maria Mikułan/  archiwum portrecistki

Pani Anna tworzy też na zamówienie
Artyści często mają problemy z wyceną swoich prac, ale pani Anna proponuje 50 zł za grafikę w formacie A5. Inne prace, na zamówienie, wyceniane są z... dużym współczynnikiem  zrozumienia. Wielu pyta o inne grafiki i karykatury, które często możemy zamówić  u artystów ulicznych. Też  są możliwe.

Dziękujemy za spotkanie i prace portrecistki. Chapeau bas, do następnego spotkania!

rozmawiał: Krzysztof Golec, autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.