Wywiad: Mahindra&Mahindra obiecuje 3,56 mld zł inwestycji w SsangYong Motor

Indyjski gigant motoryzacyjny Mahindra &Mahindra ogłosił, że w przeciągu nadchodzących czterech lat planuje zainwestować 3,55 mld zł (1 bln wonów) w rozwój nowego samochodu SsangYong.



- Od czasu, kiedy przejęliśmy SsangYonga, firma zainwestowała 3,9 mld zł (1,1 bln wonów) w rozwój bieżący. Większość tej kwoty pochodzi ze środków własnych, trochę z kredytów, a trochę ze środków M&M - powiedział Pawan Goenka, dyr. zarz. w M&M i prezes SsangYong Motor na
konferencji prasowej podczas Salonu Samochodowego w Seulu

- W ramach kontynuacji w ciągu następnych czterech lat mamy zamiar zainwestować kolejne 3,55 mld zł w rozwój bieżący różnych produktów, które już ogłosiliśmy i nad którymi prowadzimy dyskusje - dodał

Goenka powiedział, że SsangYong zbierze środki w oparciu o własne inwestycje kapitałowe, ale M&M, w którego posiadaniu znajduje się ponad 70% udziałów SsangYonga, popiera w pełni plany firmy i w razie potrzeby udzieli wymaganego wsparcia. Konferencja prasowa odbyła się po światowej premierze nowego dużego SUV-a Rextona G4, znanego wcześniej pod nazwą Y400, która odbyła się w obecności prezesa Mahindra Group, Ananda Mahindry.

Prezes grupy wiąże z Rextonem G4 duże oczekiwania i mówi, że nowy, luksusowy samochód to „powrót króla” dla tego segmentu SUV-ów.

- SsangYong przechodzi obecnie fazę odrodzenia. Wraz z premierą Rextona G4 wkraczamy do świata luksusowych SUV-ów - powiedział Mahindra

Poniżej przedstawiamy zapis wybranych pytań i odpowiedzi z konferencji

Pyt.: SsangYong zawarł umowę licencyjną z Saudyjską Narodową Fabryką Samochodów (SNAM), w ramach której do 2020 r. w Arabii Saudyjskiej produkowane mają być samochody typu pickup. Na jakim obecnie etapie znajduje się ta współpraca i jakie samochody będą produkowane?

Odp.: Podpisaliśmy umowę licencyjną z zamiarem produkowania samochodów luksusowych w Arabii Saudyjskiej. W początkach 2020 r. planujemy rozpocząć produkcję i sprzedaż luksusowych pickupów, nad którymi obecnie pracujemy. Następnym krokiem będzie powstanie nowych samochodów. Jako producent SUV-ów SsangYong będzie współpracował [ze SNAM-em] w tworzeniu nowych samochodów w Arabii Saudyjskiej oraz w unowocześnianiu saudyjskiej produkcji.

Pyt.: Czy SsangYong planuje produkcję samochodu elektrycznego? Kiedy nastąpi jego premiera?

Odp.: W tym momencie nie mamy szczegółowego planu w odniesieniu do „zielonego samochodu”. Jednak ostatnimi czasy po dokonaniu przeglądu różnych samochodów ekologicznych, uznaliśmy, że w tym właśnie kierunku chcemy iść. Pracujemy nad samochodem elektrycznym razem z M&M z założeniem, że jego produkcja rozpocznie się w 2019 r. M&M już produkuje samochody elektryczne i posiada odpowiednią infrastrukturę zapewniającą wymaganą technologię oraz rozwiązania. Dzięki współpracy z M&M SsangYong chce wyprodukować idealny samochód
elektryczny.

Pyt.: Jaką rolę odegra M&M w procesie rozwoju samochodów elektrycznych przez SsangYonga?


Odp.: M&M skoncentruje się wyłącznie na samochodach elektrycznych. Mamy już za sobą eksperymenty z samochodami wodorowymi. Eksperymentowaliśmy także z innymi paliwami alternatywnymi, czy napędami hybrydowymi. Przyszłość należy do samochodów elektrycznych.
Z tego też powodu znaleźliśmy się wśród pierwszych 10 drużyn startujących w Formule E. Udział w tych zawodach umożliwił nam badania nad najnowocześniejszymi technologiami w zakresie napędu elektrycznego, którymi bez żadnych ograniczeń podzielimy się z SsangYongiem.
Mocno wierzymy, że świat zbliża się do momentu przełomowego. Do momentu, w którym nastąpi radykalny wzrost produkcji i eksploatacji samochodów elektrycznych. Przyczyną jest niższa cena akumulatorów. Fabryka akumulatorów wybudowana przez Elona Muska doprowadzi, w naszej opinii, do wojny cenowej pomiędzy producentami akumulatorów i w rezultacie do znaczącego spadku kosztów, a tym samym do lepszego wykorzystania samochodów elektrycznych.
Przyjrzyjmy się przemysłowi energii słonecznej, gdzie przewidywania dotyczące jego wzrostu były bardzo zachowawcze. Jednak kiedy firmy chińskie rozpoczęły produkcję ogniw słonecznych oraz konkurencję na rynku, doprowadziło to do momentu przełomowego. W Indiach koszt energii słonecznej znajduje się niemal na tym samym poziomie co energii czerpanej z paliwa konwencjonalnego.
Wierzymy, że podobne zjawisko będzie miało miejsce w przypadku akumulatorów. Kiedy w wyniku spadku kosztów produkcji akumulatorów spadnie także cena samochodu elektrycznego, wszystkie firmy oferujące usługi transportowe, takie jak Uber, bardzo szybko przesiądą się na
samochody elektryczne z powodu niższych kosztów operacyjnych.

Dlatego też M&M oraz SsangYong mają zamiar w pełni uczestniczyć w tym nowym rynku. Będą to z jednej strony samochody służące do świadczenia usług transportowych. Z drugiej zaś strony mamy do czynienia z przemysłem samochodów elektrycznych o wielkiej mocy w ramach Formuły E. Nawiązaliśmy też współpracę z włoską firmą Pininfarina. Wszystkim tym dzielić się będziemy z SsangYongiem i liczymy, że stanie się on liderem w tym segmencie.

Pyt.: Czy planujecie sprzedaż samochodów elektrycznych w USA i Chinach?

Odp.: Z pewnością mamy takie ambicje. To największe rynki samochodowe na świecie i będziemy im się przyglądać. Już jesteśmy obecni na rynku amerykańskim z naszym dwukołowym skuterem elektrycznym, który sprzedajemy firmie Mahindra GenZe z siedzibą w Kalifornii. To nasz projekt,
który produkujemy w naszej fabryce w Detroit. Co ważniejsze i bardziej interesujące, jako M&M chcemy uczestniczyć nie tylko w produkcji tych pojazdów, ale także w dalszych procesach, takich jak świadczenie usług. Zainwestowaliśmy w firmę o nazwie Scoot, z siedzibą w Kalifornii, która
jest liderem w sektorze kojarzonych usług transportowych w Kalifornii. Jako inwestor pomagamy w jej rozwoju.

Pyt.: Jaką przyszłość na rynku widzi pan dla Rextona G4?

Odp.: Kiedy przyjechałem tutaj dwa lata temu, by wziąć udział w premierze Tivoli, zobaczyłem go po raz pierwszy. Wzbudził we mnie wielki entuzjazm. Rynek kompaktowych SUV-ów był nowy dla SsangYonga i wiązała się z nim duża niepewność. Ale kiedy zobaczyłem ten model, widziałem, że był wyjątkowy i wyróżniający się. Z prawdziwą radością mogę stwierdzić, że jego sukces przekroczył nasze oczekiwania, gdyż Tivoli stał się jednym z najbardziej popularnych samochodów w Korei.

Szczerze mówiąc, mam identyczne odczucia w odniesieniu do Rextona G4. Widziałem jego prototyp, w pracach nad nim miałem swój udział. Byłem w ten proces bardziej osobiście zaangażowany. I dzisiaj, kiedy go zobaczyłem, byłem i tak miło zaskoczony. Myślę, że Rexton G4
zostanie odebrany jako samochód z naprawdę wyższej półki. Moim zdaniem, model ten wynosi SsangYonga na zupełnie nową orbitę. Używam takiej metafory, że jeśli SsangYong był na niższej orbicie, to Tivoli wyniósł go na wyższą, a Rexton G4 na jeszcze wyższą.

Pyt.: Jakie są plany inwestycyjne dla SsangYonga?

Odp.: Od czasu przejęcia SsangYonga, firma zainwestowała 3,9 mld zł w bieżący rozwój i zdolności produkcyjne. Większość tych inwestycji pochodziło ze środków własnych, trochę z kredytów, a trochę ze środków kapitałowych Mahindry. W ramach kontynuacji w przeciągu
kolejnych czterech lat planujemy zainwestować kolejne 3,5 mld zł – w bieżący rozwój produktów, które już ogłosiliśmy i nad którymi prowadzimy dyskusje. Podobnie jak w poprzednich pięciu latach, oczekujemy, że większość tej kwoty pochodzić będzie ze środków własnych, poprzez inwestycje kapitałowe (jeśli będzie taka potrzeba). Mahindra w pełni wspiera wszystkie potrzeby inwestycyjne SsangYonga.

Pyt.: Dlaczego wprowadzacie na rynek Rextona G4, kiedy obecnie mamy modę na tańsze modele?

Odp.: Określenie „luksusowy” niekoniecznie odnosi się do ceny. Słowo to oznacza jakość, którą zapewniamy. Mocno wierzę, że na świecie cały czas jest miejsce dla producentów oferujących najwyższą jakość za coś, co nazywam autentyczną ceną. Po drugie, przywrócenie renomy marce SsangYonga jest niezwykle ważnym zadaniem. Rexton G4 to sygnał dla rynku, że mamy do czynienia z powrotem króla. Jesteśmy królami SUV-ów. To powrót króla. Rex to przecież król. SsangYong musi pokazać, że odzyskuje swoją dawną pozycję. A co do ceny – jeszcze jej nie ogłosiliśmy.

Pyt.: Czy dla M&M SsangYong jest firmą z oryginalną technologią? Co jest najmocniejszą oryginalną technologią SsangYonga?

Odp.: Sojusz pomiędzy M&M i SsangYongiem jest bardzo ważny. M&M ma swoje mocne strony w technologii i SsangYong ma w niej swoje mocne strony. Dobre partnerstwo pomiędzy oboma firmami dodatkowo wzmocni je obie. Zarówno M&M, jak i SsangYong wspólnie pracują nad silnikami i współpraca ta bardzo się obu firmom opłaciła finansowo.

Drugim ważnym czynnikiem jest wykorzystanie konstrukcji Tivoli dla nowego samochodu M&M. M&M zapłaci na rzecz SsangYonga opłatę  licencyjną za jej wykorzystanie. Ale ważniejsze jest, co się wydarzy w przyszłości. Współpracujemy nad nowymi samochodami elektrycznymi, gdzie M&M i SsangYong wspólnie stworzą samochody elektryczne w oparciu o konstrukcje obu firm.

Pyt.: Czy SsangYong wejdzie na rynek w USA?

Odp.: Rynek amerykański jest bardzo konkurencyjny. Ostatnimi czasy rynek motoryzacyjny w USA koncentrował się na samochodach autonomicznych i ekologicznych. Dlatego cały czas go oceniamy, ale niczego jeszcze nie zdecydowaliśmy. USA, podobnie jak Chiny, to bardzo ważny rynek samochodowy. Studiujemy je oba z myślą o przyszłej produkcji.

Autor: Ahn Sung-mi

Publish modules to the "offcanvas" position.